Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 14:49
Reklama Filplast

Egzotyczna gunnera rośnie w Lichyni. Jej wygląd przyciąga uwagę

Pochodzi z Ameryki Południowej, ale spotkać można ją także w Polsce. I to wcale nie w ogrodzie botanicznym, a w przydomowym ogrodzie państwa Kurzela w Lichyni. Mowa o gunnerze olbrzymiej – jednej z największych bylin na świecie, która swoim oryginalnym wyglądem przyciąga uwagę.
Egzotyczna gunnera rośnie w Lichyni. Jej wygląd przyciąga uwagę
Pani Kamilla z mężem Marcinem przy ich gunnerze olbrzymiej

Autor: PLG

Gunnera słynie przede wszystkim z ogromnych liści. W naturalnym środowisku osiągają one od 2 do nawet 3 metrów średnicy, a w polskich ogrodach – przy odpowiednich warunkach – dorastają do około 2 metrów.

– Widziałam kiedyś zdjęcie tej rośliny w gazecie, a później zobaczyłam ją na żywo, gdy byliśmy w województwie kieleckim. Od razu mi się spodobała i chciałam mieć ją w swoim ogrodzie – opowiada Kamilla Kurzela.

Marzenie udało się spełnić, choć decyzja o zakupie nie zapadła od razu.

– Byłam w szkółce w Miejscu Kłodnickim i akurat mieli ją w sprzedaży. Jeździłam oglądać ją trzy razy, zanim się zdecydowałam – wspomina z uśmiechem pani Kamilla.

Gunnera olbrzymia rośnie w ogrodzie państwa Kurzela już trzeci rok, jednak dopiero w tym sezonie osiągnęła tak imponujący wygląd.

– Wcześniej nie miała takich dużych liści ani tak okazałego kwiatostanu. Teraz naprawdę robi wrażenie, szczególnie z bliska – mówi właścicielka. – Ludzie często żartują, że wygląda jak przerośnięty rabarbar, ale taki jej urok.

Aby roślina dobrze rosła, potrzebuje odpowiednich warunków i pielęgnacji.

– Gunnera uwielbia wodę i wilgotne podłoże. Trzeba ją naprawdę obficie podlewać – tłumaczy pani Kamilla. – Wszystkiego uczyliśmy się metodą prób i błędów, ale efekty są i to cieszy najbardziej.

Równie ważne jest odpowiednie zabezpieczenie okazu na zimę. Gunnera jako gatunek ciepłolubny nie jest w pełni mrozoodporna, dlatego wymaga starannego okrycia przed nadejściem chłodów.

– Zawsze boję się, żeby nie przemarzła. Na zimę dokładnie ją okrywamy i zabezpieczamy – dodaje właścicielka.

U państwa Kurzela rosną także inne ciekawe rośliny, między innymi egzotyczne kaktusy. Jak przyznaje pani Kamilla, ogród i rośliny to jej wielka pasja.

– Przy pracy w ogrodzie naprawdę odpoczywam i nie myślę o niczym innym. To świetny sposób na relaks – podsumowuje.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama