Sesja rady miejskiej 25 czerwca trwała prawie siedem godzin, a jej bohaterem był burmistrz Jan Wróblewski. Najpierw przedstawiał sprawozdanie z działalności, potem raport o stanie gminy za ubiegły rok i kilkakrotnie poddawał się ocenie rady.
W głosowaniu nad absolutorium 17 radnych oddało głos "za", a 3 się wstrzymało (1 osoba była nieobecna). Potem, gdy głosowano nad wotum zaufania, głosów "za" było 14, 1 przeciw i 5 wstrzymujących. Rada jednomyślna na "tak" była w sprawie sprawozdania finansowego, a nawet opozycja nie szczędziła pochwał dla skarbnika Adama Kiwki, dzięki któremu udało się zamknąć rok 2025 z prawie dziesięciomilionową nadwyżką budżetową.
Radni stanowiący zaplecze burmistrza chwalili jego dokonania, natomiast ci z Ziemi Strzeleckiej, a także niezrzeszeni nie szczędzili słów krytyki. Ten dysonans w ocenie był wstępem do debaty nad proponowaną podwyżką wynagrodzenia dla Jana Wróblewskiego. Było to już trzecie podejście do wprowadzenia tego projektu pod głosowanie i tym razem się udało. Przypomnijmy, najpierw w grudniu sam burmistrz zdecydował by projekt wycofać, a w marcu radni byli przeciwni. Zmieniało się też proponowane uposażenia i również teraz - już na sesji - rozważano różne warianty.
Ostatecznie stanęło na następujących kwotach:
- 11 280 zł miesięczne - wynagrodzenie zasadnicze (maksymalny poziom dla gmin powyżej 15 tys. mieszkańców);
- 3 158 zł - dodatek funkcyjny;
- 4 331 zł - dodatek specjalny;
- 2 256 zł - dodatek za wieloletnią pracę w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego.
W sumie - 21 025 zł brutto. Więcej o 2425 zł brutto niż dotychczas. Przegłosowano, że uchwała obowiązuje od 1 marca, więc burmistrz zainkasuje też wyrównanie wstecz.
Wiceprzewodniczący rady Andrzej Porębny argumentował zasadność podwyżki m.in. inflacją oraz tym, że Jan Wróblewski nie miał podwyżki od momentu, gdy został burmistrzem - podczas gdy pracownicy mieli ją już dwukrotnie. Podkreślał też, że po prostu na nią zapracował, o czym świadczy udzielone właśnie absolutorium, wotum zaufania i jednomyślne przyjęcie sprawozdania finansowego, a także wielość inwestycji, restrukturyzacja w urzędzie i jednostkach, wdrażanie reform oraz fakt, że od stycznia burmistrz ma już tylko jednego zastępcę. To rodzi oszczędności w płacach, ale też oznacza zwiększenie obowiązków.
- Bądźmy sprawiedliwi, odłóżmy na bok podziały i mówmy jednym głosem - apelował.
Radni Ziemi Strzeleckiej zaproponowali jednak poprawki: aby wykreślić paragraf o wyrównaniu wynagrodzenia wstecz aż do marca oraz aby zmienić wytyczne dotyczące poszczególnych składników wynagrodzenia: zamiast maksymalnego poziomu wynagrodzenia zasadniczego, obniżyć je do 90 procent, za to podwyższyć inne składniki.
- Trzeci raz podgrzewamy już ten temat, projekt się zmienił, dlatego podwyżka powinna obowiązywać od dnia podjęcia uchwały - przekonywał radny Henryk Skowronek. - Poza tego projektu nie opiniowała żadna komisja.
W głosowaniu proponowane poprawki przepadły. Za podwyżką głosowało 13 na 20 obecnych (1 przeciw i 5 wstrzymujących).
- Ja i mieszkańcy nie jesteśmy przeciwni podwyżce dla burmistrza, ale uważam, że procedujemy ją w nieodpowiednim czasie: teraz, gdy czekamy na decyzje środowiskową w sprawie biometanowni - tłumaczyła radna Pelagia Ochwat, która ostentacyjnie wcale nie wzięła udziału w głosowaniu.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze