Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 16:16
ReklamaFilplast

Czy sosna zniknie z naszych lasów? Sytuacja nie wygląda optymistycznie

Nie sposób wyobrazić sobie polskiego lasu bez zjawiskowej, wysoko unoszącej się ponad innymi drzewami sosny. To właśnie ten gatunek drzewa, czyli sosna zwyczajna, zajmuje ponad 70% powierzchni wszystkich lasów w naszym kraju. Sosna często określana jest mianem „królowej lasu”, przez pokolenia uznawana za gatunek „nie do zdarcia”.
Czy sosna zniknie z naszych lasów? Sytuacja nie wygląda optymistycznie
Proces zamierania sosny widoczny z góry

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie

W ostatnich latach leśnicy z niepokojem patrzą na zjawisko zamierania sosny. Dotychczas widoczne były pojedyncze ubytki drzew, jednak w ostatnim czasie zjawisko wyraźnie przybiera na sile, tworząc w krajobrazie rude luki. Aby dokładnie zdiagnozować problem, leśnicy zaprosili do współpracy ekspertów z Zespołu Ochrony Lasu w Opolu. Diagnoza, choć poparta badaniami próbek i ściętych drzew, sprowadza się do jednego winowajcy – zmian klimatu i suszy.

– Obserwujemy pojawiające się symptomy zamierania sosny w okolicach Kamionka i Malni (Kąty Opolskie, Nadleśnictwo Strzelce Opolskie). Niestety, po badaniach i analizie objawów widocznych gołym okiem pracownicy tej jednostki wskazali jako główny czynnik suszę – mówi Agnieszka Polowczyk z Nadleśnictwa Strzelce Opolskie. – Od 2015 roku obserwujemy jej pogłębianie się, co w połączeniu z upalnymi latami drastycznie osłabia kondycję drzew.

Sosna ma swój sposób na przetrwanie braku wody – potrafi zamknąć aparaty szparkowe w igłach, by ograniczyć parowanie. Problem w tym, że susza przyczynia się także do bujnego wzrostu jemioły. Ten półpasożyt bez przerwy pompuje wodę z wnętrza drzewa, nie dając mu szansy na regenerację. Osłabiona sosna staje się łatwym łupem dla grzybów oraz owadów.

– W okolicach Kamionka pracownicy Zespołu Ochrony Lasu stwierdzili również na sosnach grzyba powodującego zamieranie pędów o nazwie Sphaeropsis sapinea. Do tego przy ostatnich ciepłych latach i stosunkowo łagodnych zimach poprawiły się warunki rozwoju owadów. Taka kumulacja czynników może doprowadzić do zwiększonego zamierania sosny – wyjaśnia pracownik nadleśnictwa.

Stare drzewa nie uczą się nowych sztuk

Dlaczego problem dotyczy głównie starszych drzew? Sosny najlepiej adaptują się do warunków wodnych w młodości – ich system korzeniowy rozwija się intensywnie do około 30. roku życia.

– Drzewa w tym czasie przyzwyczajają się do warunków, w jakich wzrastają, czyli do poziomu wód, który zastały. Starsze lasy są znacznie mniej plastyczne. Ich odporność spada wraz z wiekiem, co sprawia, że nie potrafią szybko reagować na drastyczne obniżenie poziomu wód gruntowych – zauważają leśnicy.

Cięcia albo zrąb

Jedynym skutecznym działaniem ratunkowym jest często wycięcie porażonych drzew. Jeśli ubytki są niewielkie, stosuje się przerzedzenie. Gdy jednak proces obejmuje całe połacie lasu, konieczny jest tzw. zrąb.

Pozostawienie bardzo przerzedzonego lasu niesie za sobą ogromne ryzyko. Rozproszone drzewa są bardziej wystawione na słońce, co sprzyja jemiole, oraz tracą naturalną osłonę przed wiatrem. Drzewa rosnące w gęstym zwarciu wspierają się nawzajem – te samotne, po dużych cięciach, łamią się podczas wichury jak zapałki.

Skala problemu w regionie jest już teraz mierzalna w tysiącach sztuk. W leśnictwach Miedziana (okolice Kamionka, Miedzianej, Choruli), Górażdże (okolice Górażdży), Otmice (okolice Kamienia Śląskiego i Otmic) oszacowano, że do wycięcia jest około 6500 drzew.

– Trudno jest przewidzieć, ile jeszcze w tym roku drzew będzie usychać – przyznaje Agnieszka Polowczyk. – W tej chwili cały sezon wegetacyjny jeszcze przed nami, a zimą nie było śniegu i nie pada. Deficyt wody jest ogromny.

Scenariusz do 2050 roku

Problem nie jest lokalny – dotyka całej Polski i dużej części Europy. Zespół naukowców i praktyków z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej pod kierownictwem prof. dr. hab. inż. Jarosława Sochy opracował modele ryzyka zamierania głównych gatunków lasotwórczych w Polsce.

Z analiz wynika, że przy utrzymaniu obecnych zmian klimatycznych drzewa będą coraz częściej zamierać.

– To nie jest coś, co dzieje się tylko w Polsce. Podobne problemy sygnalizują naukowcy z innych krajów i kontynentów – stwierdza Agnieszka Polowczyk. – Przewiduje się, że w przyszłości nasz klimat będzie zbliżony do warunków śródziemnomorskich, a to wiąże się z koniecznością adaptacji lasów. Przy ograniczonych możliwościach dostosowawczych dojrzałych drzew można spodziewać się, że proces zamierania będzie postępował. Nie oznacza to, że lasy znikną, ale że będą się stopniowo przekształcać.

Wszystkie opisane zjawiska – od osłabienia odporności drzew, przez inwazje szkodników, po masowe zamieranie drzewostanów sosnowych – mają wspólny mianownik: deficyt wody i postępującą suszę.

To już nie tylko problem sezonowego braku opadów, ale głęboki deficyt hydrologiczny, który zmusza do przedefiniowania dotychczasowej gospodarki leśnej. Leśnicy stają przed trudnym zadaniem: muszą nie tylko ratować to, co cenne tu i teraz, ale przede wszystkim projektować lasy bardziej zróżnicowane gatunkowo i odporne na zmiany klimatu.

Walka o każdą kroplę wody w lesie – poprzez małą retencję czy ochronę terenów podmokłych – staje się dziś priorytetem.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama