Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 07:30
Reklama

Na Małej Panwi powstała elektrownia wodna. Są obawy, że odstraszy kajakarzy

Mała Panew to rzeka legenda. W ostatnich latach bywa określana mianem „opolskiej Amazonki”. Płytka, piaszczysta, meandrująca wśród lasów, od dekad przyciąga całe rodziny. To dzięki rozwojowi turystyki kajakowej w gminie powstały nowoczesne stanice, pola biwakowe i zaplecze gastronomiczne. W szczycie sezonu, w każdy letni weekend, na wodę wypływa bardzo dużo kajakarzy. Dziś przedsiębiorcy, którzy zainwestowali w tę formę rekreacji, patrzą w przyszłość z obawami. Wszystko za sprawą elektrowni wodnej, która powstała w Staniszczach Małych - na jednej z najczęściej uczęszczanych tras kajakowych.
Na Małej Panwi powstała elektrownia wodna. Są obawy, że odstraszy kajakarzy
Tak wygląda nowa instalacja na Małej Panwi w Staniszczach Małych

Autor: BB

Cała inwestycja wraz z blokiem hydroenergetycznym została zlokalizowana w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej oczyszczalni ścieków w Staniszczach Małych. Wykonawcą inwestycji jest firma Enerko. 

Zakres przedsięwzięcia obejmował budowę dwuprzęsłowego jazu w korycie rzeki Mała Panew z zamknięciem powłokowym, kanału dopływowo-odpływowego, bloku hydroelektrowni z dwiema turbinami ślimakowymi oraz przepławki dla ryb. Wykonano także umocnienia na górnym i dolnym stanowisku oraz mikroniwelację terenu wokół brzegów rzeki w miejscu inwestycji. Szacowana roczna produkcja energii wynosi około 950 MWh.

Już od samego początku inwestycja wzbudzała niepokój - szczególnie wśród kajakarzy, obawiających się, że elektrownia zakłóci spływy na tym odcinku, a także wśród mieszkańców, którzy zastanawiają się, czy nie doprowadzi ona do wzrostu poziomu wody w rzece i wód gruntowych.

Przedstawiciele firmy od początku starali się tonować nastroje, zwłaszcza w kontekście zagrożenia powodziowego.

- Budowa opiera się na dnie rzeki, a nawet nieco poniżej. Zapora otwiera się automatycznie przy wysokim stanie wody, a światło jazu jest szersze niż naturalne koryto. Nie ma mowy o zatrzymaniu wody i zalaniu terenu - tłumaczyli podczas spotkania z radnymi przedstawiciele firmy.

Gdy pojawia się większa woda, elektrownia przestaje działać, przegrody się otwierają, a rzeka płynie swoim naturalnym rytmem. Jednak to nie wizja powodzi spędza sen z powiek właścicielom wypożyczalni kajaków, lecz codzienna logistyka spływów.

Dla przeciętnego kajakarza nowa elektrownia oznacza jedno - przenoskę. Inwestor przygotował specjalne schodki, które mają ułatwić przenoszenie kajaków na odcinku około 130 metrów. Może to powodować zatory - w jednym momencie może zgromadzić się kilkadziesiąt kajaków. Kluczową kwestią pozostaje jednak głębokość wody.

- Mała Panew słynęła dotąd z tego, że była rzeką płytką i bezpieczną - idealną dla rodzin z dziećmi - mówi Janusz Steinert, radny i właściciel wypożyczalni kajaków. - Obawiamy się, że nowa inwestycja może zmienić ten obraz. Przy jazie głębokość wody ma sięgać od 3 do 4 metrów. Przy takim natężeniu ruchu może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji. Połączenie dużej głębokości, dużej liczby kajakarzy i konieczności przenoszenia sprzętu to gotowy przepis na nieszczęście.

Ponadto przedsiębiorcy obawiają się, że to, co budowali latami, może zostać zaprzepaszczone. Jeśli turyści uznają, że spływy są uciążliwe lub niebezpieczne, wybiorą inne miejsca, a nowoczesne stanice i pola biwakowe opustoszeją.

- Faktycznie jest to niepokojące. Dolina Małej Panwi jest znana od lat, a liczba osób korzystających ze spływów w naszym regionie to ogromna wartość. Najgorsze jest to, że elektrownia powstała właśnie na najbardziej obleganej trasie - mówi Iwona Pietruszka z przystani „Giprol”. - To dla nas trochę „strzał w kolano”. Wiadomo, że gdy elektrownia zacznie działać, pojawi się spiętrzenie wody. Obawy są duże, bo tak naprawdę nie wiemy, co przyniesie przyszłość.

Właściciele wypożyczalni zwrócili się o pomoc do władz gminy. Samorząd zapowiedział aktywne włączenie się w rozmowy z inwestorem. Celem jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli pogodzić produkcję zielonej energii z interesami lokalnych firm turystycznych.

Sytuacja pozostaje rozwojowa. Do sprawy będziemy wracać.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama