Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 03:54
ReklamaFilplast

Na Małej Panwi powstała elektrownia wodna. Są obawy, że odstraszy kajakarzy

Mała Panew to rzeka legenda. W ostatnich latach bywa określana mianem „opolskiej Amazonki”. Płytka, piaszczysta, meandrująca wśród lasów, od dekad przyciąga całe rodziny. To dzięki rozwojowi turystyki kajakowej w gminie powstały nowoczesne stanice, pola biwakowe i zaplecze gastronomiczne. W szczycie sezonu, w każdy letni weekend, na wodę wypływa bardzo dużo kajakarzy. Dziś przedsiębiorcy, którzy zainwestowali w tę formę rekreacji, patrzą w przyszłość z obawami. Wszystko za sprawą elektrowni wodnej, która powstała w Staniszczach Małych - na jednej z najczęściej uczęszczanych tras kajakowych.
Na Małej Panwi powstała elektrownia wodna. Są obawy, że odstraszy kajakarzy
Tak wygląda nowa instalacja na Małej Panwi w Staniszczach Małych

Autor: BB

Cała inwestycja wraz z blokiem hydroenergetycznym została zlokalizowana w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej oczyszczalni ścieków w Staniszczach Małych. Wykonawcą inwestycji jest firma Enerko. 

Zakres przedsięwzięcia obejmował budowę dwuprzęsłowego jazu w korycie rzeki Mała Panew z zamknięciem powłokowym, kanału dopływowo-odpływowego, bloku hydroelektrowni z dwiema turbinami ślimakowymi oraz przepławki dla ryb. Wykonano także umocnienia na górnym i dolnym stanowisku oraz mikroniwelację terenu wokół brzegów rzeki w miejscu inwestycji. Szacowana roczna produkcja energii wynosi około 950 MWh.

Już od samego początku inwestycja wzbudzała niepokój - szczególnie wśród kajakarzy, obawiających się, że elektrownia zakłóci spływy na tym odcinku, a także wśród mieszkańców, którzy zastanawiają się, czy nie doprowadzi ona do wzrostu poziomu wody w rzece i wód gruntowych.

Przedstawiciele firmy od początku starali się tonować nastroje, zwłaszcza w kontekście zagrożenia powodziowego.

- Budowa opiera się na dnie rzeki, a nawet nieco poniżej. Zapora otwiera się automatycznie przy wysokim stanie wody, a światło jazu jest szersze niż naturalne koryto. Nie ma mowy o zatrzymaniu wody i zalaniu terenu - tłumaczyli podczas spotkania z radnymi przedstawiciele firmy.

Gdy pojawia się większa woda, elektrownia przestaje działać, przegrody się otwierają, a rzeka płynie swoim naturalnym rytmem. Jednak to nie wizja powodzi spędza sen z powiek właścicielom wypożyczalni kajaków, lecz codzienna logistyka spływów.

Dla przeciętnego kajakarza nowa elektrownia oznacza jedno - przenoskę. Inwestor przygotował specjalne schodki, które mają ułatwić przenoszenie kajaków na odcinku około 130 metrów. Może to powodować zatory - w jednym momencie może zgromadzić się kilkadziesiąt kajaków. Kluczową kwestią pozostaje jednak głębokość wody.

- Mała Panew słynęła dotąd z tego, że była rzeką płytką i bezpieczną - idealną dla rodzin z dziećmi - mówi Janusz Steinert, radny i właściciel wypożyczalni kajaków. - Obawiamy się, że nowa inwestycja może zmienić ten obraz. Przy jazie głębokość wody ma sięgać od 3 do 4 metrów. Przy takim natężeniu ruchu może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji. Połączenie dużej głębokości, dużej liczby kajakarzy i konieczności przenoszenia sprzętu to gotowy przepis na nieszczęście.

Ponadto przedsiębiorcy obawiają się, że to, co budowali latami, może zostać zaprzepaszczone. Jeśli turyści uznają, że spływy są uciążliwe lub niebezpieczne, wybiorą inne miejsca, a nowoczesne stanice i pola biwakowe opustoszeją.

- Faktycznie jest to niepokojące. Dolina Małej Panwi jest znana od lat, a liczba osób korzystających ze spływów w naszym regionie to ogromna wartość. Najgorsze jest to, że elektrownia powstała właśnie na najbardziej obleganej trasie - mówi Iwona Pietruszka z przystani „Giprol”. - To dla nas trochę „strzał w kolano”. Wiadomo, że gdy elektrownia zacznie działać, pojawi się spiętrzenie wody. Obawy są duże, bo tak naprawdę nie wiemy, co przyniesie przyszłość.

Właściciele wypożyczalni zwrócili się o pomoc do władz gminy. Samorząd zapowiedział aktywne włączenie się w rozmowy z inwestorem. Celem jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli pogodzić produkcję zielonej energii z interesami lokalnych firm turystycznych.

Sytuacja pozostaje rozwojowa. Do sprawy będziemy wracać.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama