- Zarejestrowanych zostało około 700 modeli, więc jest co oglądać i w czym wybierać - mówi Mateusz Puszczyński, organizator wystawy.
Na zwiedzających czekały modele pojazdów historycznych i współczesnych - zarówno cywilnych, jak i wojskowych - a także budynki, dioramy czy nawet popiersia orków. Równolegle z wydarzeniem można było skorzystać z szerokiej oferty sklepów modelarskich, uzupełniając swoją kolekcję. Przygotowano również strzelnicę ASG oraz stoiska gastronomiczne. W niedzielę przedstawiciele Muzeum Techniki Wojskowej w Szklarch zaprezentowali m.in. znany z filmów klasyczny amerykański radiowóz, który jeszcze kilkanaście lat temu patrolował ulice Los Angeles.
- Oprócz samych modeli jest wiele dodatkowych atrakcji, w tym wyjazd do Izby Lotniczej czy strzelnica. Widać rozwój - kiedyś była tylko prezentacja modeli i rozdanie nagród, a teraz to coś znacznie większego - mówi Dariusz Madejowski, który przyjechał z Lublińca.
- Konkurs jest świetny, klimat bardzo dobry, ciekawi ludzie - jest z kim porozmawiać nie tylko o modelarstwie - dodaje Łukasz Jędras.
- Dla mnie to wspaniała sprawa. Drugi raz wystawiam modele, a składam je od ponad 40 lat. Teraz po raz pierwszy robię to w Polsce - mówi Mariusz Bodnar, który swoją przygodę z modelarstwem zaczynał od modeli Yak kupowanych w składnicy harcerskiej.
- Jego modele są nie tylko na strychu - one są wszędzie - śmieje się Ania, jego żona, która przyjechała razem z nim z Legnicy. - To ja zgłosiłam go do konkursu. Najpierw znalazłam wydarzenie, potem wspólnie wybraliśmy modele. Wkręciłam się w to na tyle, że teraz będziemy razem jeździć na kolejne konkursy - dodaje.

Modelarstwo przyciąga również kobiety i młodzież.
- Od dwóch lat składam modele. Wujek mnie do tego namówił. Lubię malować i rysować, więc to coś dla mnie - mówi Lena Jędras.
- Frekwencja dopisała, jest dużo zwiedzających i modelarzy. Odzew jest bardzo duży. Impreza cieszy się powodzeniem, a liczba uczestników i gości rośnie. Rok temu było niemal stu modelarzy, a w tym roku udział bierze około 200 osób - podsumowuje organizator.
Z wydarzenia zadowolony jest również starosta strzelecki Waldemar Gaida, który objął je patronatem.
- To pokazuje, że pasja z dzieciństwa zostaje na całe życie. I nie tylko u mężczyzn - także panie się tym interesują. Niektóre modele naprawdę zapierają dech w piersiach - podkreśla.
W niedzielę oficjalnie nagrodzono zwycięzców w kilkudziesięciu kategoriach. Organizatorzy przygotowali też niespodziankę dla najmłodszych - każdy uczestnik z grup młodzik i junior otrzymał zestaw modelarski do samodzielnego składania.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze