Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 października 2026 18:38
ReklamaFilplast

Dron pod Kadłubem. Czy sytuacja może się powtórzyć?

Czasem zwykły spacer po lesie może spowodować, że w stan gotowości zostaną postawione służby bezpieczeństwa w regionie. Tak właśnie było 3 kwietnia, gdy w lesie w rejonie Kadłuba odnaleziono "wojskowego drona".
Dron pod Kadłubem. Czy sytuacja może się powtórzyć?
Akcja i dron znaleziony w Kadłubie

Autor: KPP Strzelce Opolskie

W piątek, 3 kwietnia, oficer dyżurny strzeleckiej policji otrzymał zgłoszenie, że na terenie leśnym nieopodal Kadłuba odnaleziono bezzałogowy statek powietrzny (BSP). Według informacji zgłaszającego maszyna ta wyglądała na sprzęt wojskowy. W zaistniałej sytuacji na miejsce zadysponowano wiele służb.

- W działania zaangażowani byli funkcjonariusze strzeleckiej policji, policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, a także SPKP z Katowic, Państwowa Straż Pożarna ze Strzelec Opolskich oraz z Kędzierzyna-Koźla - wyliczała podczas akcji mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich. Kompleks leśny został zamknięty dla osób postronnych.

Sytuacja wzbudziła duże zdziwienie i niepokój wśród okolicznych mieszkańców. Pierwsze informacje o "wojskowym dronie" kojarzyły się ze znanymi z mediów sytuacjami ze wschodniej części kraju. Na szczęście po kilku godzinach pojawiły się dwie pozytywne informacje. Pierwszą było to, że nie jest to środek bojowy i nie zawierał materiałów wybuchowych. Druga wskazywała, że nie należy on do wojska - był to cywilny sprzęt ciemnoszarej barwy, który najprawdopodobniej uległ awarii lub zboczył z trasy lotu.

Dzień później oficjalne stanowisko w sprawie zajęła Żandarmeria Wojskowa.

- Wydział Żandarmerii Wojskowej we Wrocławiu, pod nadzorem prokuratora z Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Wrocław-Fabryczna, wyjaśniał okoliczności odnalezienia w dniu 3 kwietnia w lesie w pobliżu miejscowości Kadłub (gm. Strzelce Opolskie) najprawdopodobniej wytworzonego na drukarce 3D płatowca. Na chwilę obecną nie ma przesłanek, aby twierdzić, że jest to przedmiot pochodzenia zagranicznego ani wojskowego. Odnaleziony obiekt został zabezpieczony do dalszych badań specjalistycznych - przekazał ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.

Cywilne czy wojskowe?

Mimo że okazało się, iż sprzęt ten nie miał nic wspólnego z armią, pytania pozostały. Jak odróżnić wojskowe urządzenie od cywilnego sprzętu? Zapytaliśmy ekspertów.

- W przypadku małych bezzałogowych statków powietrznych (BSP) różnice w konstrukcji mogą być praktycznie niezauważalne - wskazuje płk Marek Pawlak, rzecznik prasowy Dowódcy Generalnego RSZ, powołując się na informacje Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.

Podobnie uważa Departament Komunikacji Grupy WB, jednego z liderów polskiego przemysłu obronnego.

- W przypadku rozpoznawania bezzałogowców cywilnych i wojskowych nie ma jednej reguły, ponieważ nawet amatorskie konstrukcje mogą wyglądać jak sprzęt militarny. Dlatego zawsze należy zachować ostrożność i powiadomić służby - podkreślają przedstawiciele firmy.

- Każdy znaleziony obiekt przypominający BSP należy traktować jako potencjalnie niebezpieczny i niezwłocznie zgłosić odpowiednim służbom - dodaje ppłk Pawlak.

Czy sytuacja mogła być niebezpieczna? Czy mógł to być wojskowy dron?

- W obecnej sytuacji międzynarodowej takie zdarzenia mogą się zdarzać, jednak Siły Zbrojne RP oraz sojusznicy reagują na nie na bieżąco. Obecnie nie odnotowujemy wzrostu tego typu incydentów - mówi płk Pawlak.

Czy sytuacja może się powtórzyć?

Takie zdarzenia mogą się powtarzać. BSP są coraz powszechniej wykorzystywane, a liczba incydentów może rosnąć - nie tylko w wyniku działań celowych, ale także awarii.

- Podczas lotu bezzałogowym statkiem powietrznym może dojść do utraty łączności między urządzeniem a operatorem. Przyczyną mogą być m.in. zakłócenia sygnału, warunki atmosferyczne czy przeszkody terenowe - tłumaczy Marcin Hadaj, rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

- Zarówno cywilne, jak i wojskowe BSP mogą zostać utracone przez operatora. W Siłach Zbrojnych nie obserwuje się jednak ponadnormatywnej liczby takich przypadków - dodaje płk Pawlak.

Co dzieje się po utracie sygnału?

- Systemy nowoczesnych dronów, także polskiej Grupy WB (FlyEye), są zaprojektowane tak, aby w razie utraty łączności próbowały odzyskać sygnał, wrócić do punktu utraty lub bezpiecznie wylądować - wskazuje Departament Komunikacji Grupy WB.

Wiele dronów cywilnych ma funkcję "powrotu do domu", jednak w przypadku awarii, silnego wiatru lub braku energii mogą one spaść w przypadkowym miejscu.

Zgłaszać czy nie?

- W przypadku podejrzenia naruszenia przepisów należy zgłosić sprawę policji, ale warto wcześniej sprawdzić, czy lot nie został legalnie zgłoszony w systemie DroneTower lub na dronemap.pansa.pl - mówi Marcin Hadaj.

Nie ma więc powodów do paniki. Tak jak kiedyś oswajaliśmy się z samochodami, tak dziś uczymy się funkcjonować z coraz powszechniejszymi BSP.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze
Reklama