Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 05:52
ReklamaFilplast

Maria Krupa z Jaryszowa przeszła na społeczną emeryturę. "Czas oddać stery młodym"

Maria Krupa przez kilka kadencji pełniła funkcję radnej gminy Ujazd i przez lata kierowała mniejszością niemiecką w Jaryszowie. Działalności społecznej poświęciła 36 lat.
Maria Krupa z Jaryszowa przeszła na społeczną emeryturę. "Czas oddać stery młodym"
Maria Krupa z Aleksandrą Cholewą, nową szefową DFK w Jaryszowie

Źródło: archiwum prywatne

Pani Maria zasiadała w Radzie Miejskiej w Ujeździe przez pięć kadencji, pełniąc funkcję radnej w latach 1990-2006 oraz 2010-2014. To 20 lat zaangażowania w działalność samorządową.

- Bycie radnym to przywilej, ale i ogromna odpowiedzialność. Człowiek głosuje nie tylko we własnym imieniu, ale w imieniu całej społeczności - mówi Maria Krupa. - W pierwszych kadencjach, po każdej ważniejszej sesji, organizowałam spotkania w Jaryszowie. Tłumaczyłam mieszkańcom, co się dzieje, jakie inwestycje będą realizowane i co planujemy. Myślę, że ludzie docenili tę otwartość i między innymi dlatego powierzyli mi funkcję radnej na tyle lat.

Jak przyznaje, początki nie były łatwe - w 1990 roku na nowo tworzyły się struktury samorządowe.

- Na samym początku nie mieliśmy skąd czerpać wzorców. Wszystko wypracowywaliśmy sami, czasami metodą prób i błędów - wspomina. - Nie było też takiego dostępu do komputerów czy internetu, ale uważam, że daliśmy radę.

Ważnym elementem w każdej kadencji była współpraca.

- Zawsze potrafiliśmy się z radnymi porozumieć, nawet w spornych sprawach - ocenia pani Marysia. - Pamiętam budowę wodociągów. Ustaliśmy, że będą powstawać zgodnie z alfabetem i nazwami miejscowości. "B" to Balcarzowice, więc były pierwsze, kolejne było "J", czyli Jaryszów, i tak dalej...

Wśród decyzji, jakie podjęli radni, szczególnie zapadła jej w pamięć ta o utworzeniu strefy gospodarczej.

- Dziś ta decyzja pięknie owocuje - ocenia ówczesna radna. - Bardzo cieszy, że burmistrz Hubert Ibrom, następca Tadeusza Kaucha, kontynuuje to dzieło i firm przybywa. Z radością patrzy się, jak powstają nowe zakłady.

Wspomina również budowę gimnazjum w Ujeździe.

- Była to bardzo duża inwestycja i potrzebowaliśmy znacznych funduszy. W tamtych czasach budżet był bardziej ograniczony, ale udało się ją zrealizować.

Bolączką, podobnie jak obecnie, był stan dróg powiatowych.

Nie tylko radna

Ważnym obszarem działalności pani Marysi była również mniejszość niemiecka. Od 2007 roku aż do teraz kierowała kołem DFK w Jaryszowie, a od początku, czyli od 1990 roku, działała w jego zarządzie. Koło założył jej ojciec, Antoni Cichoń, wspólnie z Alojzym Kiersteinem.

- Chyba było mi to pisane - uśmiecha się Maria Krupa. - Mniejszość to 36 lat mojego życia, w tym 19 jako przewodnicząca.

Pod jej skrzydłami cyklicznie organizowano wiele wydarzeń: od Babskiego Combru, który zdobył renomę i przyciąga liczne grono uczestniczek, przez Maibaum, Dzień Matki i Ojca, Dzień Dziecka oraz obchody Dnia św. Marcina, po spotkania seniorów, mikołajki dla dzieci i różnego rodzaju warsztaty.

- Wspólnie z zarządem wyszliśmy z założenia, że najważniejsza jest integracja ludzi - mówi wieloletnia szefowa DFK w Jaryszowie. - Oprócz stałych imprez co roku organizowaliśmy też wycieczki. Zwiedziliśmy stolice sąsiadujących państw, a także wiele miejsc w kraju. Były wyjazdy do Łagiewnik, Sandomierza, Zakopanego, Krakowa i innych. Jestem dumna, że ludzie mogli zobaczyć z nami trochę świata. I zawsze pojawiały się pytania: "kiedy znowu jedziemy".

Choć nie ukrywa, że każdej podróży towarzyszył stres organizacyjny.

- Był strach, czy wszystko się uda i czy nikt się nie zgubi - w tych miejscach jest przecież mnóstwo turystów.

Z wydarzeń i wycieczek korzystali nie tylko mieszkańcy Jaryszowa.

"Tęcza", która została w sercu

Pani Maria z dużym sentymentem wspomina działalność zespołu śpiewaczego "Tęcza", który funkcjonował przy jaryszowskim DKF. Założyły go Cecylia Sładek i Elżbieta Urbańczyk, uznając, że śpiew rozwiązuje dużo problemów i łączy ludzi.

- Wygraliśmy wiele konkursów, byliśmy zapraszani do występów na różnych imprezach, a także koncertowaliśmy w miastach partnerskich w Niemczech. Mieliśmy dużo bisów i nieraz proszono nas, żebyśmy nie przestawali śpiewać - opowiada. - To były takie chwile, że zostają w człowieku na zawsze.

Repertuar obejmował piosenki polskie, śląskie i niemieckie

- Uczy nas ich panie Cecylia i Elska oraz Hildegarda Prusko - dodaje Maria Krupa. - Ponadto stale pozyskiwały nowe osoby do zespołu, w tym młodzież. Nieocenionym wsparciem był Damian Urbańczyk, który nam akompaniował. Był młody, dopiero co po ślubie, a zawsze mogliśmy na niego liczyć.

Zespół dorobił się też własnych strojów - kolorowych jak tęcza, zgodnie z nazwą zespołu, które uszyto dzięki wsparciu z Niemiec.

- Do dziś mam mój strój i z sentymentem zakładam go np. na Babski Comber.

To był dobry czas

Jak będzie wspominać lata działalności?

- Zawsze pozytywnie, bo udało się wiele dobrego zrobić. Bardzo lubię ludzi i nie umiem bez nich żyć, dlatego odnajdowałam się w tej pracy. Cieszyło mnie, gdy po imprezach ludzi mówili, że im się podobało i dziękowali. Kiedy człowiek spotyka się z takim odbiorem, wszystkie trudniejsze dni i sytuacje odchodzą w cień. Miałam też ogromne wsparcie męża i rodziny, za co jestem im wdzięczna. Dziękuję również członkom zarządów i wszystkim, z którymi współpracowałam. Na mojej drodze stanęło naprawdę mnóstwo wspaniałych osób.

Nowa szefowa DFK w Jaryszowie

Następczynią pani Marii została Aleksandra Cholewa.

- Bardzo ucieszyłam się i wzruszyłam, że pani Aleksandra zgodziła się kontynuować moje działania - mówi ustępująca szefowa DFK w Jaryszowie. - Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny i oddać stery młodszym. Młodzi mają inne, często lepsze pomysły, i świeże spojrzenie na wiele spraw. Wierzę, że koło jest w dobrych rękach.

Maria Krupa, za namową nowej przewodniczącej, zgodziła się pozostać w zarządzie i nadal wspierać działalność DFK w Jaryszowie.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama