Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 08:18
Reklama

Jechała z sarną na przednim siedzeniu. Emocje wzięły górę

Strzeleccy policjanci zostali wezwani do nietypowej interwencji. Kobieta potrąciła sarnę, ale zamiast poczekać na miejscu na przyjazd służb... zapakowała ją do auta i pojechała do pracy. Skończyło się na pouczeniu.
Jechała z sarną na przednim siedzeniu. Emocje wzięły górę
Sarna, z którą jechała kobieta

Autor: KPP Strzelce Opolskie

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek (9 marca) w rejonie Góry św. Anny. Kobieta potrąciła sarnę, gdy jechała do pracy. Zwierzę nagle wbiegło na jezdnię. - Mieszkanka powiatu krapkowickiego zatrzymała pojazd i sprawdziła, co stało się z sarną. Gdy zauważyła, że zwierzę żyje i porusza się, zrobiło jej się go żal - mówi mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Problem polegał na tym, że kobieta spieszyła się do pracy i nie mogła czekać na miejscu na przyjazd służb. Postanowiła więc wziąć sprawy w swoje ręce.

Kobieta przeniosła sarnę do auta - na miejsce pasażera obok kierowcy i przykryła ją kocem.

- W trakcie jazdy 45-latka zadzwoniła na policję i poinformowała o całej sytuacji, prosząc o przyjazd na wskazane przez nią miejsce - opisuje Dorota Janać. - Policjanci, którzy przyjechali pod podany adres, nie kryli zdziwienia, gdy zobaczyli w samochodzie nietypową "pasażerkę".

Na miejsce wezwano weterynarza, który zaopiekował się zwierzęciem. Sarna nie odniosła poważnych obrażeń

- Mundurowi porozmawiali z kobietą i wytłumaczyli jej, że przewożenie leśnego zwierzęcia w samochodzie jest bardzo niebezpieczne - relacjonuje Dorota Janać. - Przestraszone zwierzę mogłoby nagle zareagować, co w zamkniętej przestrzeni auta mogłoby skończyć się groźnie - zarówno dla kierującej, jak i dla innych uczestników ruchu drogowego.

Mieszkanka powiatu krapkowickiego przyznała, że działała pod wpływem emocji i w pierwszej chwili nie pomyślała o możliwych konsekwencjach takiej decyzji. Została pouczona i zapewniła, że gdyby znów znalazła się w takiej sytuacji, będzie czekać na miejscu zdarzenia na przyjazd służb.

- Nietypowa interwencja zakończyła się szczęśliwie - dla kierującej i dla sarny. Przypominamy jednak, aby w miejscach oznaczonych znakami przed dziką zwierzyną, zachować szczególną ostrożność i zdjąć nogę z gazu - dodaje Dorota Janać. - Spotkanie z leśnym mieszkańcem na drodze może być równie zaskakujące, co "nietypowa" pasażerka na przednim siedzeniu samochodu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama