Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 03:58
ReklamaFilplast

Jak szef komunalki doniósł na sołtysa. Blaski i cienie pracy gospodarza wsi

Sołtys - to zwykle dusza człowiek, który nigdy nie odmówi pomocy, ostoja lokalnej społeczności, ale też bohater wielu kawałów i memów. W jego święto - Dzień Sołtysa, który przypada 11 marca, - chcemy przyjrzeć się blaskom i cieniom tej funkcji. Okazję ku temu daje pewna "skradziona" brama w Starym Ujeździe.
Jak szef komunalki doniósł na sołtysa. Blaski i cienie pracy gospodarza wsi
Na zdjęciu głównym: "skradziona" brama. Na drugim: sołtys Sebastian Golec i Dariusz Paruzel z rady sołeckiej, którzy w niedzielę, 8 marca, rozdawali paniom tulipany z okazji Dnia Kobiet

Autor: sołectwo Stary Ujazd

Sołtys zajmuje się wieloma rzeczami - od wydawania mieszkańcom decyzji podatkowych gminy po organizację dożynek. Czasem trzeba też zająć się niepotrzebną bramą, która tylko przeszkadza lokalnej społeczności.

- 20 lutego mieliśmy spotkanie w budynku szkoły. Uczestniczyli w nim przedstawiciele rady sołeckiej, koła gospodyń wiejskich z naszej wsi, burmistrz Hubert Ibrom oraz przedstawiciel urzędu gminy. Tam była mowa o tym, że z terenu szkoły usuniemy bramę oraz furtkę. Sprawiała ona bowiem problemy z parkowaniem - mówi Sebastian Golec, sołtys Starego Ujazdu. - 21 lutego zdemontowaliśmy ją i przewieźliśmy na Maciejczykownię (miejscowa świetlica - przyp. red.) do przechowania, bo może jeszcze kiedyś się przydać.

Kilka dni później do sołtysa zgłosili się policjanci, informując go o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - kradzieży bramy. Sprawa została zgłoszona przez dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Ujeździe.

- Ja co do samej idei zgadzam się z panem sołtysem, że bramę i furtkę można było zlikwidować, lecz nikt z obecnych na piątkowym spotkaniu nie poinformował mnie o zgodzie burmistrza na jej likwidację. W poniedziałek w urzędzie gminy rozmawiałem z panem burmistrzem na ten temat i stwierdził on, że takiej zgody nie udzielał. Również uważam, że usunięcie bramy to dobry pomysł, który pomoże lokalnej społeczności, dodając kilka miejsc parkingowych. Brama jest jednak środkiem trwałym i przedstawia wartość księgową, dlatego w przypadku jej likwidacji muszą zostać zachowane odpowiednie procedury, za które odpowiada osoba, której środek trwały został przekazany w trwały zarząd. Jako dyrektor samorządowego zakładu budżetowego muszę postępować ściśle według przepisów prawa. Bez odpowiednich dokumentów, mimo dobrych intencji sołtysa, w świetle przepisów jest to po prostu kradzież. Wycięta brama i furtka zniknęły, więc musiałem tak postąpić. Takie są wymogi proceduralne - inaczej podczas kontroli mógłbym ponieść tego konsekwencje - tłumaczy Piotr Przygoda, dyrektor ZGKiM w Ujeździe.

Po rozmowie z mundurowymi zapadła decyzja, by brama trafiła na teren placu komunalnego, co też się stało, zamykając sprawę. Pewien niesmak jednak pozostał. Jak zauważa sołtys, służby komunalne powinny być wsparciem dla lokalnej społeczności.

- Brakuje mi wsparcia urzędu. Czasem wydaje mi się, że kiedy chcemy coś zrobić, jesteśmy traktowani jak intruzi - stwierdza.

Na szczęście jest więcej miłych chwil

Takie sytuacje należą do rzadkości. Więcej w pracy sołtysa jest miłych chwil. Jak się okazuje, jest on radcą prawnym, finansistą i negocjatorem w jednej osobie.

- Czuję się gospodarzem wsi. Ludzie mnie szanują i kiedy mają sprawy do rozwiązania, przychodzą do mnie. Pomagam w sprawach spadkowych, rozliczeniach czy kwestiach opieki nad członkami rodziny. Zdarzyło się nawet, że byłem negocjatorem pomiędzy dwoma kibicowskimi klubami i udało mi się zażegnać konflikt - mówi Sebastian Golec.

Prawdą okazuje się też stare powiedzenie: "Sołtys tyle może, ile wieś mu pomoże".

- Dobrze jest pełnić tę funkcję w Starym Ujeździe, gdzie ludzie bardzo mnie wspierają. Czyn społeczny czy zrobienie czegoś dla wsi jest tutaj na porządku dziennym - chwali lokalną wspólnotę gospodarz.

Tę dobrą atmosferę widać także na innych polach.

- Ludzie jajek mi nie dają (w podzięce - przyp. red.), bo wiedzą, że mam swoje kury. Dają natomiast wiele rzeczy materialnych dla wioski, a także wiele własnych umiejętności i pracy dla wsi. I to jest bezcenne. To, co otrzymuję, to przede wszystkim duma, że mam tak oddanych wspólnocie mieszkańców, oraz zaufanie, że mogę ich reprezentować. Nową siłą dla wsi jest reaktywowany klub LZS oraz powstałe Koło Gospodyń Wiejskich. Dużo energii daje nam też możliwość korzystania z budynku szkoły w Starym Ujeździe - wskazuje sołtys, wciąż znajdując motywację i chęć do działania. - Ogólnie daje to bardzo dużo radości.

Czy to rola dla każdego?

- To zależy od człowieka. Jeśli ktoś lubi ludzi, nie ocenia ich pochopnie i potrafi ich jednoczyć, a nie rodzić konflikty, oraz chce poświęcić trochę swojego prywatnego czasu dla wsi, to zdecydowanie powinien spróbować - zachęca Sebastian Golec. - Bycie sołtysem to przede wszystkim praca z ludźmi, słuchanie ich, rozumienie różnych punktów widzenia i szukanie rozwiązań, które będą dobre dla całej wspólnoty.

Życzenia dla naszych sołtysów

Z okazji Dnia Sołtysa zespół redakcyjny "Strzelca Opolskiego" składa wszystkim Sołtysom oraz Członkom Rad Sołeckich serdeczne życzenia i wyrazy uznania za pracę na rzecz lokalnych społeczności. Dziękujemy za zaangażowanie i troskę o sprawy mieszkańców oraz za podejmowanie inicjatyw, które integrują ludzi i budują wspólnotę. Życzymy wielu sił, satysfakcji z pełnionej funkcji, życzliwości mieszkańców oraz powodzenia w realizacji wszystkich planów dla dobra swoich miejscowości.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama