- Dzięki stowarzyszeniu mamy szersze pole do działania, zwłaszcza w zakresie pozyskiwania dodatkowych funduszy na różnego rodzaju inicjatywy - mówi Andrzej Wróbel, wiceprzewodniczący stowarzyszenia.
Człon "Zalese" nawiązuje do pierwszej nazwy miejscowości.
- Naszym mottem są dywany kwietne - dodaje Andrzej Wróbel. - Podejmowane przez nas działania koncentrują się głównie wokół nich.
- Układanie dywanów kwietnych na procesję Bożego Ciała to jedyna tradycja społeczna, która przetrwała w naszej miejscowości od pokoleń. W innych wioskach kultywuje się wodzenie niedźwiedzia czy babskie combry, a u nas są dywany kwietne. Zależy nam, aby pokazywać i promować tę tradycję przez cały rok, nie tylko w Boże Ciało - tłumaczy Błażej Duk, skarbnik Stowarzyszenia Przyjaciół Zalesia Śląskiego "Zalese".
Stowarzyszenie ma na swoim koncie już kilka przedsięwzięć.
- Dzięki dofinansowaniu z Fundacji Materla zrealizowaliśmy projekt "Zaleskie donice - kwiaty, tradycja i tożsamość". Przed naszym klubem wiejskim stanęły nowe betonowe donice z nasadzeniami, ozdobione herbem Zalesia Śląskiego, logo stowarzyszenia oraz logo dywanów kwietnych - opisuje Krystian Piechota, przewodniczący stowarzyszenia i sołtys Zalesia Śląskiego. - Udało się też stworzyć i zamontować tablice opowiadające o historii czterech ołtarzy, które powstają na uroczystość Bożego Ciała, a przy wjazdach do miejscowości pojawiły się tablice informujące, że tradycja układania dywanów kwietnych została wpisana na listę UNESCO. Z mniejszych inicjatyw, zakupiliśmy maszynkę do popcornu - ku uciesze najmłodszych mieszkańców.
Działacze mają również kolejne plany.
- Złożyliśmy wnioski w konkursach "Opolska Wieś Malowana" i "Opolskie Kuźnie Pamięci". Staramy się o pozyskanie środków na wykonanie dwóch murali, a także doposażenie Izby Pamięci, którą planujemy stworzyć - wyjaśnia Krystian Piechota. - Ponadto chcemy wydać album poświęcony tradycji układania dywanów kwietnych.
Izba Pamięci ma powstać w klubie wiejskim.
- Obecnie zbieramy wszelkiego rodzaju przedmioty - od przedmiotów użytku codziennego, przez pamiątki, także związane z sacrum, po narzędzia czy sprzęt rolniczy - opowiadają Andrzej Wróbel i Błażej Duk. - Takie rzeczy często trafiają na śmietnik, a mogą stać się częścią lokalnej i wartościowej ekspozycji. Jeśli ktoś z mieszkańców Zalesia Śląskiego lub Lichyni posiada stare "perełki", zachęcamy do kontaktu. Chcemy, żeby eksponaty były opisane: kto je ofiarował oraz w jakiej formie służyły. Każdy przedmiot ma duszę i historię, którą warto pokazać i zachować dla przyszłych pokoleń.
Dodajmy, że stowarzyszenie zrzesza prawie 40 członków. Chętni wciąż mogą dołączyć do jego grona.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!










Komentarze