Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 października 2026 19:55
ReklamaFilplast

Wilki zaatakowały w Suchodańcu. Czy mamy się czego obawiać?

Ofiarami drapieżników padły dwa daniele jednego z miejscowych hodowców. Jak przyznają mieszkańcy, zwierzęta te są coraz częściej widziane nie tylko na terenie gminy Izbicko, ale i całego powiatu.
Wilki zaatakowały w Suchodańcu. Czy mamy się czego obawiać?

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

- W nocy z 14 na 15 stycznia wilki przeszły przez ogrodzenie i zabiły dwa młode daniele - mówi Gerard Koik. - Obawiam się, że to może się powtórzyć. Wilk nie popuści. Jak się raz dobrze najadł, będzie pamiętał, gdzie przyjść. Widziałem wilka, jak wychodził ze starego kamieniołomu w kierunku Otmic. Córka widziała w innym miejscu, niedaleko stąd - relacjonuje.

- Pewna pani, mieszkająca na końcu wsi, wskazywała, że dwa wilki chodziły po polu nieopodal jej domu. One nic nie robiły, ale zaczęła się obawiać o swojego psa - mówi Waldemar Krawczyk, sołtys Suchodańca.

- U nas daniele są zabezpieczone, żeby nie doszło do żadnego ataku wilków - mówi inny hodowca z gminy Izbicko. - Mam betonową płytę wkopaną w ziemię, by wilk się nie podkopał i betonowe panele na wysokość ponad 2 metrów, po których się nie wespnie.

Drapieżnika widziano też w samych Strzelcach Opolskich.

- Wracaliśmy z Opola do Strzelec. Dwa wilki biegły środkiem ulicy Opolskiej na wiadukcie od strony Strzelec, musieliśmy zjechać w bok - relacjonuje Małgorzata Płaszczyk-Waligórska. - Koleżanka widziała je zaś kilka minut wcześniej jak przebiegały przez teren szpitala.

Wilki są wśród nas

Wygląda na to, że dzikie zwierzęta z rodziny psowatych zadomowiły się w powiecie strzeleckim na dobre. W sieci można znaleźć coraz więcej nagrań z nimi w roli głównej.

- Wilki mają bardzo duży areał osobniczy, od 100 do 300 km². Wiemy, że na terenie naszego nadleśnictwa praktycznie na stałe występuje około 10 wilków - mówi Krzysztof Wiśniewski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Strzelce Opolskie. - Dwa żyją w leśnictwach Otmice i Kalinów, kolejne za autostradą, w leśnictwach Klucz, Krępna, Kłodnica i Łąki Kozielskie. Można też spotkać je często w leśnictwach Spórok i Kadłub.

Czy są niebezpieczne?

- Do wilka należy odnosić się z rozwagą. Kiedyś zapytany, czy należy się bać wilka, powiedziałbym "nie". Natomiast dzisiaj takiej tezy nie wygłoszę - mówi leśnik. - Ostatnio zmienił się znacząco sposób zachowania drapieżnika. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było mowy o zbliżaniu się tego gatunku pod zabudowania ludzkie, ponieważ prowadził on bardzo skryty tryb życia. Obecnie, wraz z dużym wzrostem liczebności populacji i zajmowaniem nowych terytoriów, te kontakty z ludźmi są coraz częstsze. Dzisiaj wilk potrafi sobie przejść 20-30 metrów od pracujących ludzi i nie zwraca na nich uwagi. Leśnicy i myśliwi bardzo często je widują. Są też zauważane w dzień, nie wykazują lęku wobec człowieka, ponieważ zaczynają się przyzwyczajać. Musimy więc mieć świadomość, że od czasu do czasu te kontakty mogą być negatywne i mieć różne skutki - przestrzega.

Leśnik porównuje sytuację do tej dotyczącej dzików w wielu polskich miastach.

- Obecnie dziki żerują w wielu metropoliach. One, w zależności od tego, czy im się przeszkadza, czy nie, zaatakują albo nie. To jest dzikie zwierzę i to trzeba mieć cały czas na względzie - mówi znawca przyrody. - Dzik potrafi być też groźny dla człowieka. Jego zęby bez problemów pogruchoczą ludzką nogę. Dzik szuka jedzenia na śmietniku lub buchtuje w parkach, na rabatach. Wilk z kolei jest drapieżnikiem.

Dlaczego podchodzi pod gospodarstwa w naszym powiecie?

- Chodzi o bilans energetyczny, czyli największy zysk energetyczny przy najniższym koszcie - zauważa Krzysztof Wiśniewski. - Wilki mają tutaj dużą bazę pokarmową. Hodowle danieli, krowy na pastwiskach... to wszystko dostępny żer, więc łowca będzie się trzymał blisko osiedli ludzkich, ponieważ człowiek od wielu pokoleń nie jest już dla niego wrogiem. To nie wszystko. Coraz częściej obserwujemy zjawisko przemieszczania się dużych jeleniowatych i dzików w pobliże osiedli ludzkich, ponieważ czują się tam bezpieczniej. Pojawiają się np. na polach w ciągu dnia, w okolicach fabryk, terenów przemysłowych - wskazuje.

Na spacer do lasu

Pracownik nadleśnictwa uspokaja jednak: nie musimy bać się wchodzić do lasu.

- Róbmy to z głową i uważajmy na wszystkie zagrożenia. Zwracajmy uwagę na wszystkie zagrożenia a w szczególności na dziwnie zachowujące się zwierzęta, które mogą być nosicielami różnych chorób np. wścieklizny. Nie zapominajmy również o kleszczach - instruuje leśnik. Inną sprawą jest wejście do lasu z psem. Domowe zwierzę może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo. Dla wilka jest to inny drapieżnik pojawiający się na jego terenie. Na szczęście pies boi się wilka i z łatwością go wyczuwa.

Jeśli więc czworonóg zaczyna zachowywać się niepewnie, najlepiej wycofać się spokojnie z danego obszaru.

- Na razie nie ma powodów do paniki. Wilki nie zagrażają bezpośrednio człowiekowi. Rozrost ich populacji i zmiana sposobu zachowania sprawia jednak, iż nie można zapominać, że żyją one obok ludzi - mówi Krzysztof Wiśniewski.

Kluczowe pozostają rozsądek, obserwacja i poszanowanie faktu, że lasy i łąki wciąż są domem dzikich zwierząt.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze
Reklama