Adelajda Wiechoczek żegna się z funkcją sołtysa Jemielnicy
Po 11 latach sprawowania urzędu zdecydowała się przejść na samorządową emeryturę.
- W tym roku osiągnę wiek 65 lat i czuję, że obowiązki sołtysa Jemielnicy przekraczają już moje możliwości fizyczne - mówi Adelajda Wiechoczek. - Praca sołtysa przez ponad dekadę bardzo się zmieniła, przybyło obowiązków, zadań, a człowiek niestety nie młodnieje.
Pani sołtys sprawowała swój urząd, od 3 lutego 2015 roku do czasu wyłonienia następcy. W tym okresie w sołectwie zaszło wiele zmian.
- Udało się wiele zrobić. Zaczynaliśmy od jednej imprezy, sprzątaliśmy park, a później organizowaliśmy powitanie lata w podniszczonym amfiteatrze - mówi. - Sołectwo nie miało też miejsca do zgromadzeń ani magazynu, gdzie można było trzymać swoje rzeczy. By organizować spotkania, trzeba było korzystać z sali w OSP lub sali gimnastycznej w szkole.
Dlatego to właśnie świetlica wiejska - zdaniem ustępującej sołtyski - jest najważniejszym osiągnięciem jej kadencji.
- Jako mieszkańcy Jemielnicy znaleźliśmy swoje miejsce na ziemi. Mamy tu miejsce do imprez plenerowych, jest sala. Jest tu internet - wskazuje. - To nie tylko budynek, ale i jego pełne wyposażenie, od widelców i łyżek po systemy nagłośnienia.
Co było najtrudniejsze podczas tych jedenastu lat? Zdaniem sołtyski były to jarmarki bożonarodzeniowe, a potem imprezy mikołajkowe.
- Imprezy zimowe trudno się organizuje - przyznaje Adelajda Wiechoczek. - Dużym obciążeniem było też podlewanie kwiatów. Wszystkie jednak przeciwności, dzięki współpracy i zaangażowaniu wielu ludzi, udało się przezwyciężyć.
W ciągu ostatnich lat wyremontowano świetlicę i amfiteatr, powstały nowe ławki, chodniki, place zabaw, figura cystersa. We wsi przybyło też mieszkańców. To jednak nie wszystko.
- Jemielnica stała się sławna w okolicy - mówi sołtyska. - Nasze zabytki stały się rozpoznawalne, przyjeżdża do nas dużo wycieczek. Staliśmy się bardziej znani niż przed tymi jedenastoma laty.
Sołtyska nie wskazała swojego następcy. Chciałaby jednak, by była to osoba młoda, pełna pomysłów. Co ważne, kandydat musi mieć dużo czasu.
- Trzeba co najmniej trzy godziny dziennie na to poświęcić - mówi pani Adelajda. - Potrzebne są też chęć społecznego działania i umiejętność słuchania ludzi - radzi i przyznaje, że nie żałuje lat spędzonych na sołtysowaniu.
- Dziękuję wszystkim, z którymi współdziałałam, i proszę tych, którzy ze mną pracowali i jeszcze są w stanie działać, nie zostawiali nowego sołtysa - mówi.
Wybory nowego sołtysa Jemielnicy odbędą się 25 lutego.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!









Komentarze