Poradniki bezpieczeństwa. Sama broszura nie uratuje nikogo, ale przygotowanie już tak
Do skrzynek pocztowych w całym województwie opolskim trafia wyjątkowa publikacja. To poradnik bezpieczeństwa - pierwszy tak kompleksowy przewodnik w Polsce, opracowany wspólnie przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Strażacy ze Strzelec Opolskich nie kryją, że to przełom w edukacji obywatelskiej, ale jednocześnie ostrzegają: sama broszura stojąca na półce nie uratuje nikogo, jeśli nie pójdzie za nią realne przygotowanie.
Poradnik bezpieczeństwa to pierwszy tak kompleksowy przewodnik w Polsce, który w prosty i przystępny sposób pokazuje, jak przygotować się na różne sytuacje kryzysowe - od powodzi i pożarów, przez awarie infrastruktury, aż po zagrożenia terrorystyczne czy konflikt zbrojny.
Jednak prawdziwe bezpieczeństwo zaczyna się w momencie, gdy zawarta w nim wiedza zostanie przyswojona przez domowników. Hasło, które znajduje się na okładce, sugeruje właścicielom broszur, by "przeczytali, przećwiczyli" i je "zachowali”. Zatem poradnik bezpieczeństwa powinien się znaleźć w takim miejscu, żeby można było do niego w każdej chwili sięgnąć i skorzystać z informacji. Jest również dostępny w wersji on-line.
Jak przekonują komendanci Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich, poradnik bezpieczeństwa to konkretny instruktaż.
- Jest to nowość w naszym społeczeństwie, bo od lat nie prowadziliśmy takich działań, na taką skalę - mówi st. bryg. Paweł Poliwoda, komendant KP PSP w Strzelcach Opolskich. - Oczywiście jest to podyktowane tym, jak zmienia się sytuacja geopolityczna, a także coraz częstszymi, gwałtownymi zjawiskami pogodowymi. W poradniku zawarto dobre rady, jak należy się przygotować na sytuacje, które być może wystąpią. Mówimy tutaj o różnych sytuacjach kryzysowych, które już się zdarzały, takie jak powodzie czy huragany. Najważniejsze jest to, żeby porozmawiać o tym z bliskimi teraz, gdy jest spokojnie. Gdy przyjdzie kryzys, na naukę będzie już za późno. Jeśli wiemy, jak zareagować, stres nas nie sparaliżuje.
- Na pewno poradnik spowodował, że ludzie zaczęli o tym myśleć - przyznaje st. bryg. Piotr Zdziechowski, zastępca komendanta KP PSP w Strzelcach Opolskich. - Wiadomo, że wszyscy od razu nie kupią wypasionego plecaka ewakuacyjnego, ale jest już myśl, w co się zaopatrzyć, gdzie szukać informacji.
Jak podkreśla Piotr Zdziechowski, jedna sprawa to nasze przygotowanie materialne, a drugie to kwestia poszukiwania informacji.
- Kryzys, który najbardziej nam zagraża, to brak energii elektrycznej. Gdzie wtedy szukać informacji? Warto sprawdzać strony rządowe, szukać w lokalnych mediach czy stacjach radiowych. W takich sytuacjach musimy zaopatrzyć się w latarki, radio na baterie lub korbkę, mieć naładowane telefony i powerbanki. I pamiętajmy, żeby zachować zdrowy rozsądek, bo dezinformacja już nas bombarduje, a w sytuacji kryzysowej będzie uderzała nas ze zdwojoną siłą. Warto zachować zdrowy rozsądek i sprawdzać informacje, a nie je powielać.
Syreny, których musimy się nauczyć
W poradniku, który trafia do rąk mieszkańców, szczególny nacisk położono na znajomość sygnałów alarmowych, które wielu z nas kojarzy jedynie z rocznicowymi próbami.
- Sygnał modulowany, trwający 3 minuty, to ogłoszenie alarmu. To sygnał, że dzieje się coś realnie niebezpiecznego. Sygnał ciągły, trwający trzy minuty, odwołanie alarmu, powrót do względnego bezpieczeństwa - dodaje Zdziechowski. - W takich sytuacjach na pewno pojawią się również komunikaty głosowe służby, do których powinniśmy się stosować.
Gdzie się ukryć? W tym pomoże mapa
Pytanie o schrony to jeden z najgorętszych tematów. Tych nie ma w powiecie strzeleckim. Strażacy jednak wskazują na miejsca tymczasowego ukrycia.
- W każdym powiecie są zlokalizowane miejsca tymczasowego ukrycia - wskazuje zastępca komendanta. - Mapa jest dostępna na stronie naszej jednostki KP PSP. To miejsca, gdzie mieszkańcy mogą skryć się w sytuacji zagrożenia atmosferycznego. Zachęcamy, by każdy sobie zlokalizował takie punkty blisko swojego domu czy pracy. My będziemy ciągle nad tą mapą pracować i klasyfikować kolejne lokalizacje.
Polska mentalność do zmiany
Strażacy nie szczędzą gorzkich słów pod adresem narodowej natury. Komendant Poliwoda nie owija w bawełnę - nasze "luźne podejście" do przepisów to największe zagrożenie.
- Najważniejsze to podejść do tego poważnie. Mamy tendencję do kwestionowania wszystkiego. Jesteśmy znani z luźnego podejścia do zasad bezpieczeństwa, a to się bardzo źle materializuje, co widzimy na co dzień w naszej pracy. Bezpieczeństwo zaczyna się od nas. Bądźmy mądrzy przed szkodą - apeluje.
Pamiętajmy też o innych
W sytuacjach kryzysowych pamiętajmy o sąsiadach, osobach starszych, chorych czy niepełnosprawnych.
- Nie wszyscy mogą być świadomi nadchodzącego zagrożenia, dlatego należy powiadomić o nim i pomóc. Jeżeli sami nie jesteśmy w stanie pomóc, poinformujmy służby o takiej osobie - dodaje komendant.
Co sądzimy o poradniku bezpieczeństwa
- Myślę, że jest to przydatna rzecz, mam go w zasięgu ręki - przyznaje pani Krystyna, mieszkanka Olszowej. - Plecaka ewakuacyjnego nie mam, ale mam w razie czego przygotowaną torbę z lekami i najważniejszymi rzeczami.
- Uważam, że są to pieniądze wyrzucone w błoto - denerwuje się pan Edward, emeryt ze Strzelec Opolskich. - Najpierw to państwo powinno wybudować schrony, gdzie mamy w razie czego uciekać, zapewnić nam bezpieczeństwo, a nie wydawać pieniądze na kolejne broszury. Jednak uważam, że teraz to przede wszystkim należy zachować spokój i dążyć do pokoju.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!








Komentarze