Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 11:29
Reklama Filplast

Doda grzmi o losie zwierząt. Także w strzeleckim więzieniu trwa akcja pomocy

W ostatnich tygodniach jest głośno o losie bezdomnych zwierząt – głównie za sprawą Dody, popularnej artystki. Piosenkarka wsparła schroniska w całym kraju, w tym na Opolszczyźnie. Pomoc psom i kotom, zwłaszcza zimą, jest realnie potrzebna. Taką niesie też Zakład Karny nr 1 w Strzelcach Opolskich.
Doda grzmi o losie zwierząt. Także w strzeleckim więzieniu trwa akcja pomocy
Doda od początku roku zachęca do pomocy zwierzętom w schroniskach

Autor: Wojciech Pędzich / Wikipedia / CC BY 4.0, Schronisko w Opolu / FB

Doda od początku stycznia angażowała się w pomoc zwierzętom podczas silnych mrozów. Artystka ocieplała m.in. budy w schroniskach dla psów. Jednocześnie w swoich social mediach zachęcała internautów do adopcji zwierząt. O pomoc dla czworonogów w potrzebie apelowała również do innych gwiazd oraz przedsiębiorców. Nagłośniła także szereg nieprawidłowości w schronisku dla zwierząt w Bytomiu.

Jednak najgłośniejszym echem odbiły się słowa celebrytki, które padły 20 stycznia w Sejmie podczas komisji ws. ochrony praw zwierząt.

Doda, czyli Dorota Rabczewska, punktowała m.in. rażące luki systemowe i zarzucała politykom oraz przedsiębiorcom brak empatii w kwestii dramatycznej sytuacji bezdomnych psów, szczególnie zimą. Piosenkarka nagłaśniała także nieprawidłowości w źle prowadzonych schroniskach, jak ich komercjalizacja czy rażące nadużycia.

– Chciałoby się powiedzieć, że nasze człowieczeństwo zeszło na psy. Ale bym psy obraziła – grzmiała Doda. – Jako jedna z tysięcy obywatelek, która pomagała i pomaga schroniskom, nie miałam świadomości i pojęcia, jakie jest drugie i trzecie dno, jakie stoi za tym biznesem. Nie sądziłam, że katowanie zwierząt w Polsce to jest tak dochodowy biznes – mówiła.

800 kilogramów dobra

W styczniu, za sprawą Dody i jej apelu do przedsiębiorców, do schroniska dla zwierząt w Opolu dotarło 800 kilogramów mokrej karmy dla psów i kotów. Placówka poinformowała o tym w krótkim wpisie.

– Dostaliśmy 800 kilogramów mokrej karmy dla psów i kotów od ogólnopolskiej firmy Zew Natury z informacją, że to od Dody – relacjonuje Aneta Dominik z Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Opolu.

„Trudno opisać wzruszenie, jakie czujemy, widząc ile dobra i wsparcia spływa ostatnio na nasze i inne schroniska. Tyle życzliwości, empatii i realnej pomocy... To daje ogromną nadzieję i siłę do dalszego działania” – czytamy w poście schroniska w Opolu na Facebooku.

– Cieszę się, że o trudnej sytuacji zwierząt bezdomnych mówią takie osobowości jak Doda i inni celebryci. Widać wyraźnie, że taki apel ma szeroki zasięg i skutki – dodaje Aneta Dominik.

I jak podkreśla, schronisko w Opolu niezmiennie potrzebuje karmy suchej i mokrej dla psów i kotów.

– W tej chwili, ze względu na darowiznę dzięki akcji Dody, bardziej potrzebna jest nam karma sucha – mówi pani Aneta. – A w szczególności pożądany jest typ karmy gastro – mokra i sucha. To specjalistyczny produkt dla starszych kotów i psów.

Skalę akcji chwali także prezes Ogrodu Zoologicznego w Opolu, który koordynuje prace schroniska.

– Bardzo doceniamy wsparcie Dody i ta karma będzie na pewno wykorzystana. Na szczęście nasze schronisko radzi sobie. Dlatego w razie potrzeby możemy podzielić się karmą lub odstąpić dodatkowe budy. Wierzymy w pomoc za pomoc – deklaruje Aleksandra Czechowska.

Podobne wsparcie, jakie otrzymało schronisko w Opolu, w ramach akcji, którą zainicjowała Doda, trafia do placówek pomagających zwierzętom w całej Polsce.

Nowe budy

Z początkiem lutego schronisko w Opolu otrzymało kolejne dary: dziesięć nowych bud dla psów. To następstwo akcji zainicjowanej przez Dodę. Tym razem darczyńcami, obok piosenkarki, byli jeszcze poseł Łukasz Litewka oraz Stolarnia Mietel.

„To dla nas ogromna pomoc, a dla naszych psiaków – wielka radość i komfort na co dzień. Już wiemy, że będą z nich bardzo zadowolone” – napisało na facebookowym profilu schronisko.

Padły słowa podziękowań dla osób, które w sposób szczególny przysłużyły się akcji. To m.in. Marcin Podsiadło oraz Maciej Adamiec, którzy budy kupili i opłacili transport. Sprawna organizacja przedsięwzięcia była możliwa dzięki pracy wolontariuszy. Wśród nich byli Oskar Rojek, Ewa Sokołowska, Izabela Fryłow.

– Nowe budy są piękne – podkreśla Aleksandra Czechowska, prezes Ogrodu Zoologicznego w Opolu. – Natomiast nasze obecne budy są w stanie dobrym. Dlatego zaoferujemy je mieszkańcom naszego miasta i województwa lub innym przytuliskom. Sprawę tę uzgodniliśmy już z urzędem miasta – dodaje.

Strzeleckie więzienie pomaga

W powiecie strzeleckim nie ma schroniska dla zwierząt, ale wiele organizacji, instytucji, działaczy czy osób prywatnych niesie im pomoc. Wspiera je m.in. Zakład Karny nr 1 w Strzelcach Opolskich. I to nie tylko, gdy jest o tym głośno. Obecnie w zakładzie trwa „Zbiórka pyszności dla futrzastości”, której inicjatorem jest Klub HDK PCK „Kropelka krwi” z Kędzierzyna-Koźla. To zbiórka rzeczy i karmy dla futrzaków, które trafią do kędzierzyńsko-kozielskiego schroniska oraz przytuliska dla zwierząt w Dębowej.

– To nie pierwszy raz, gdy pomagamy zwierzętom – mówi por. Tomasz Tomczuk, wychowawca w ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich. – Z racji tego, że jesteśmy trzema jednostkami – oddziałem w Kędzierzynie-Koźlu i dwoma jednostkami w Strzelcach Opolskich, a na naszym terenie nie ma schroniska – ta pomoc trafia właśnie do Kędzierzyna-Koźla. Jesteśmy częścią „Kropelki krwi” – należy do niej ponad 40 naszych funkcjonariuszy, stąd wspieramy ich inicjatywę.

Funkcjonariusze z chęcią angażują się w akcję, czego efektem jest realne wsparcie dla zwierząt.

– Mamy powieszone plakaty informujące, w jaki sposób pomagać i jakie karmy kupować. Trzeba pamiętać, że bardziej niż ilość, liczy się jakość. Do tego zbieramy np. koce – opisuje Tomasz Tomczuk. – Jeśli ktoś chciałby wesprzeć zbiórkę, może do nas podjechać lub włączyć się w wolontariat.

„Wspierając schroniska, uczymy wrażliwości, odpowiedzialności i szacunku wobec słabszych istot. Każda forma pomocy ma znaczenie – darowizna, wolontariat, adopcja czy nawet udostępnienie informacji. Razem możemy dać bezdomnym zwierzętom szansę na lepsze życie! A my to robimy poprzez naszą zbiórkę – chociaż w taki sposób możemy się przyczynić do poprawy losu potrzebujących zwierzaków” – podkreśla we wpisie na Facebooku Klub HDK PCK „Kropelka krwi”.

Ponadto w zakładzie trwa program resocjalizacyjny „Cztery łapy”: osadzeni tworzą maty węchowe dla psów. Zarówno one, jak i dary zebrane w trakcie „Zbiórki pyszności dla futrzastości” zostaną przekazane 15 lutego do schroniska w Kędzierzynie-Koźlu i przytuliska w Dębowej.

Nie tylko zbiórka

W ostatnich dniach ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich oraz Nadleśnictwo Kędzierzyn-Koźle podpisali porozumienie o współpracy na rzecz ochrony zwierząt i środowiska.

– W ramach porozumienia osadzeni zaangażują się w produkcję elementów infrastruktury ekologicznej – wyjaśnia Tomasz Tomczuk. – Kluczowym zadaniem będzie budowa budek lęgowych dla ptaków, które wzbogacą okoliczne drzewostany. Ale nowością i rozszerzeniem działań jest produkcja domków dla psów i kotów, co stanowi odpowiedź na potrzeby zwierząt w regionie.

Dokument został zawarty już po raz kolejny i jest kontynuacją współpracy między obiema instytucjami.

– Zrobiliśmy już sporo budek lęgowych, które następnie przekazaliśmy Lasom Państwowym. Oni dostarczają nam drewno, a my, siłą osadzonych, te budki wykonujemy. Każda musi spełniać odpowiednie standardy, aby rzeczywiście zwierzętom służyła – tłumaczy Tomasz Tomczuk. – Cieszymy się, że tym razem pomożemy również psom i kotom.

Budy dla psów i kotów trafią do schronisk i przytulisk. Prace już ruszyły. Projekt ma wymierne korzyści: wspiera zwierzęta, ale również resocjalizację skazanych.

– Osadzeni dzięki takim pracom i projektom mają poczucie, że jeszcze mogą coś dla innych zrobić. To też pewna forma rehabilitacji dla nich, że czymś się przysłużą – mówi wychowawca w ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich. – Często próbujemy włączać ich w działania charytatywne czy pomocowe i bardzo się w nie angażują. Jeden ze skazanych, który wkrótce opuści zakład karny, dowiedział się o inicjatywach, jakie podejmujemy na rzecz zwierząt, i zadeklarował, że po opuszczeniu zakładu chciałby pomagać w przytulisku w Kędzierzynie-Koźlu. Wyrabia im się nawyk pomocy, który chcą przekształcić w realne działanie na wolności.

– Dla Służby Więziennej projekt ten jest istotnym elementem oddziaływań resocjalizacyjnych. Praca przy wytwarzaniu przedmiotów służących ochronie przyrody uczy skazanych odpowiedzialności, rzetelności oraz kształtuje wrażliwość na los zwierząt. Wieloletnia współpraca z Lasami Państwowymi przynosi wymierne efekty. Pozwala ona osobom pozbawionym wolności na realne włączenie się w proces dbania o wspólne dobro, jakim jest przyroda – podkreśla mjr Jacek Usarek, zastępca dyrektora Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich.

Warto dodać, że za murami strzeleckiego więzienia powstają też bajki dla niewidomych i słabowidzących dzieci czy różnego rodzaju rękodzieło i przedmioty, które trafiają na akcje charytatywne.

– Jeśli tylko są osadzeni, którzy mają pomysł, aby cokolwiek robić, dajemy im taką możliwość – podsumowuje Tomasz Tomczuk.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama