Na początek mieszkańcy musieli zdecydować, jakie zadanie zrealizują w ramach Marszałkowskiej Inicjatywy Społecznej. Sołtys wraz z radą sołecką zgłosili, że chcieliby wyremontować jedno z pomieszczeni w Centrum Aktywności Wiejskiej i zakupić dużą szafę przesuwną wraz z regałem na książki.
- Chcielibyśmy, żeby było to pomieszczenie na miarę XXI wieku i żeby służyło dzieciom, młodzieży i ogólnie mieszkańcom Spóroka - mówi sołtys Rafał Koj.
Na pomysł zgodnie przystali przybyli na zebranie. Ponadto mieszkańcy musieli również złożyć propozycję nazwy ulicy, która ma powstać przy nowych zabudowaniach - w stronę Kadłuba. Mieszkańcy zgłosili następujące propozycje: Św. Floriana, Piękna, Strzelecka, Kadłubska, Nowa. Ostatecznie w wyniku głosowania mieszkańcy zdecydowali, że pod obrady rady miejskiej w Kolonowskiem zostanie poddana nazwa - św. Floriana.
Prawdziwe schody zaczęły się przy punkcie dotyczącym kapliczki, która została zniszczona we wrześniu. Przypomnijmy, że auto osobowe uderzyło w budynek, siła uderzenia była tak duża, że część kapliczki trzeba było rozebrać, bo stwarzała zagrożenie. Teraz mieszkańcy mieli zdecydować co dalej. Czy chcą ją remontować czy rozebrać pozostawioną ścianę i pozostawić samą dzwonnice.
Temat kapliczki jest bardzo złożony, bo budynek nie ma formalnie właściciela. Co prawda obiekt leży na działce należącej do powiatu, ale ten do kapliczki się nie przyznaje. Skoro nie ma właściciela, to nie można wystąpić o odszkodowanie z ubezpieczenia kierowcy.
- Sprawa jest bardzo ciężka, dlatego musimy się zdecydować, czy chcemy remontować naszą kapliczkę - mówił podczas spotkania sołtys. - Szacowany koszt odbudowy to około 50-60 tys. zł.
Podczas dyskusji sala wyraźnie się podzieliła. Przeciwnicy podnosili argumenty o braku uregulowania prawnego, braku właściciela, ciężarze finansowym dla sołectwa oraz strachu, że po remoncie kolejny samochód może ponownie zniszczyć obiekt. Zwolennicy natomiast przekonywali, że kapliczka to symbol wsi, którego nie wolno zostawić w ruinie, bez względu na trudności prawne i mimo że kapliczka stoi bardzo blisko drogi, to tak naprawdę był to pierwszy taki przypadek, a inni nawet dodawali, że celowe działanie.
Ostatecznie o przyszłości obiektu zdecydowało głosowanie, którego wynik najlepiej oddaje nastroje panujące w sołectwie. Było ono niezwykle wyrównane. 14 osób opowiedziało się za odbudową kapliczki, 11 osób było przeciwnych, a 2 się wstrzymały od głosu.
Mimo dużych kosztów i obaw o bezpieczeństwo głos tradycji przeważył. Choć przewaga była minimalna, decyzja stała się faktem - sołectwo podejmie próbę przywrócenia zniszczonej części kapliczki.
Podczas spotkania zdecydowano, że środki, które sołectwo ma z różnych zbiórek, w tym z wodzenia niedźwiedzia, zostaną przekazane na remont kapliczki.
Przed sołtysem, radą sołecką i mieszkańcami Spóroka stoi teraz ogromne wyzwanie. Sprawa kapliczki będzie wymagała znalezienia ogromnych funduszy oraz wyjaśnienia statusu właścicielskiego.
- Teraz musimy wspólnie zastanowić się, jak udźwignąć tę decyzję finansowo i jak zabezpieczyć kapliczkę przed kolejnymi takimi sytuacjami - dodaje sołtys.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!








Komentarze