Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 22:56
Reklama

Co zabrać na ferie w góry? Zdrowe przekąski na mróz i aktywny dzień

Ferie w górach to czas ruchu, świeżego powietrza i długich godzin spędzonych poza domem. Niezależnie od tego, czy planujesz narty, snowboard, sanki z dziećmi czy zimowe wędrówki, jedno pozostaje niezmienne – organizm zużywa więcej energii niż zwykle. Mróz, wysokość i aktywność fizyczna sprawiają, że źle dobrane jedzenie bardzo szybko daje o sobie znać w postaci zmęczenia, rozdrażnienia i nagłego spadku sił. Dlatego warto dobrze przemyśleć to, co trafia do plecaka.
  • Dzisiaj, 08:46
Co zabrać na ferie w góry? Zdrowe przekąski na mróz i aktywny dzień

W górach nie chodzi o perfekcyjne posiłki ani liczenie kalorii. Kluczowa jest praktyczność i stabilna energia, która pozwoli cieszyć się dniem bez ciągłego myślenia o jedzeniu.

Dlaczego zimowe przekąski muszą być inne niż na co dzień?

W niskiej temperaturze organizm pracuje intensywniej, a zapotrzebowanie energetyczne rośnie. Dodatkowo zimą szybciej odczuwamy skutki błędów żywieniowych. Przekąska oparta wyłącznie na cukrze może na chwilę poprawić nastrój, ale po krótkim czasie prowadzi do spadku energii i uczucia wychłodzenia. W górach to szczególnie niekomfortowe.

Najlepiej sprawdzają się produkty, które są sycące, odporne na zimno i nie wymagają przygotowania w trudnych warunkach. Dobrze, jeśli dostarczają tłuszczów, niewielkiej ilości białka i naturalnych węglowodanów – wtedy energia uwalnia się stopniowo, a organizm ma z czego korzystać przez kilka godzin.

Co naprawdę warto mieć w plecaku?

Podczas ferii najlepiej stawiać na jedzenie, które jest proste, sprawdzone i łatwe do zabrania. Zamiast przypadkowych słodkich przekąsek warto przygotować zestaw, który będzie działał niezawodnie nawet po kilku godzinach na mrozie.

Najczęściej sprawdzają się:

  • kanapki na pełnoziarnistym pieczywie z dodatkiem zdrowych tłuszczów,
  • domowe batony na bazie płatków owsianych, daktyli i orzechów,
  • owoce suszone w niewielkiej ilości, jako uzupełnienie energii,
  • gęste owsianki przygotowane wcześniej i zapakowane do termosu,
  • kremy orzechowe, które można zjeść samodzielnie lub z pieczywem.

Taki zestaw nie zajmuje dużo miejsca, nie psuje się na mrozie i daje poczucie sytości na długo.

Dlaczego tłuszcze są zimą tak ważne?

W ferworze zimowych atrakcji łatwo zapomnieć, że tłuszcze to jeden z najważniejszych elementów diety w chłodnym klimacie. To one pomagają organizmowi utrzymać ciepło i są źródłem energii wykorzystywanej wolniej niż cukry. Dzięki nim poziom energii jest stabilniejszy, a organizm lepiej radzi sobie z wysiłkiem i niską temperaturą.

Przekąski zawierające zdrowe tłuszcze są szczególnie przydatne w dłuższych przerwach między posiłkami. Pozwalają uniknąć sytuacji, w której po kilku godzinach aktywności nagle brakuje sił na ostatni zjazd lub powrót do schroniska.

Przekąski po powrocie ze stoku

Po całym dniu na śniegu organizm potrzebuje nie tylko odpoczynku, ale też uzupełnienia energii. Wtedy najlepiej sprawdzają się ciepłe, sycące posiłki i przekąski, które pomagają się rozgrzać. Owsianki, kasze czy zupy z dodatkiem zdrowych tłuszczów działają jak naturalny reset po intensywnym dniu. To moment, w którym warto postawić na jedzenie komfortowe, ale jednocześnie odżywcze.

Wygoda ma znaczenie

Podczas ferii nikt nie chce spędzać czasu na skomplikowanym gotowaniu czy szukaniu idealnych produktów w górskich sklepach. Dlatego tak dobrze sprawdzają się produkty o prostym składzie i dużej wartości odżywczej. Kremy orzechowe są przykładem jedzenia, które łączy wygodę z realnym wsparciem energetycznym – można je zabrać wszędzie, nie wymagają przygotowania i pasują zarówno do słodkich, jak i bardziej neutralnych przekąsek.

W praktyce to właśnie takie rozwiązania pozwalają zachować balans między przyjemnością z ferii a dobrym samopoczuciem przez cały dzień.

Naturalna energia, którą łatwo zabrać ze sobą

Przy kompletowaniu górskiego plecaka warto sięgać po produkty, które łączą prosty skład z wysoką wartością odżywczą. Naturalne pasty orzechowe sprawdzają się tu szczególnie dobrze - są odporne na niską temperaturę, nie wymagają przygotowania i dostarczają energii w stabilnej formie.

Kremy Basia Basia, tworzone na bazie 100% orzechów lub naturalnych kompozycji z daktylami i kakao, to wygodna przekąska na stok i po powrocie z mrozu. Dzięki czystemu składowi i wysokiej zawartości zdrowych tłuszczów pomagają utrzymać sytość i koncentrację nawet podczas intensywnego, zimowego dnia.

Dobrze zapakowany plecak to spokojna głowa

Ferie w górach są znacznie przyjemniejsze, gdy nie towarzyszy im zmęczenie wynikające z niedoboru energii. Odpowiednio dobrane przekąski pozwalają skupić się na aktywności, widokach i czasie spędzonym z bliskimi, zamiast na ciągłym myśleniu o jedzeniu.

Zimą warto postawić na jakość, sytość i prostotę. Dzięki temu każdy dzień w górach kończy się przyjemnym zmęczeniem i satysfakcją, a nie walką z nagłym spadkiem sił.

materiał partnera


Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 996 hPa
Wiatr: 9 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama