Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 23:26
Reklama

Wystartowały ferie. Strażacy ostrzegają przed zimowymi zagrożeniami

Trwają ferie zimowe, które potrwają do 15 lutego. Strzeleccy strażacy mówią o potencjalnych zagrożeniach i radzą, jak spędzić zimowy wypoczynek bezpiecznie.
Wystartowały ferie. Strażacy ostrzegają przed zimowymi zagrożeniami
Komendanci st. bryg. Paweł Poliwoda oraz st. bryg. Piotr Zdziechowski apelują, aby dbać o bezpieczeństwo

Autor: PLG

Strażacy przestrzegają przede wszystkim przed wchodzeniem na zamarznięte akweny. Jak wskazują, każde wejście na niesprawdzony lód to ogromne ryzyko, które może mieć tragiczne skutki.

– Wchodzenie na zamarznięte akweny jest skrajnie nieodpowiedzialne – mówi st. bryg. Paweł Poliwoda, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich. – Dzieci, szczególnie bez nadzoru, próbują korzystać z takich atrakcji. I niestety co roku odnotowujemy w Polsce liczne zdarzenia z tym związane. Dlatego kierujemy wielki apel, aby sprawdzać, jak nasze pociechy mają zamiar spędzać czas.

Zamarznięte akweny kuszą jednak nie tylko najmłodszych. Z początkiem stycznia służby interweniowały w strzeleckim parku w sprawie 61-latka, który urządził sobie lodowisko na stawie. Nawet jeśli lód wydaje się stabilny, nigdy nie mamy pewności, że jest wystarczająco gruby, by utrzymać ciężar człowieka. Może załamać się w każdym momencie. To nie miejsce do zabawy ani na spacery.

Strażacy ćwiczą

Strażacy w całym województwie wykorzystali styczniowe warunki, aby doskonalić umiejętności w zakresie ratownictwa lodowego. Takie ćwiczenia odbywają również strzeleccy funkcjonariusze.

– Nasza strażacka maksyma mówi, że umiesz to, co przećwiczyłeś, więc gdy tylko na naszych lokalnych akwenach pojawia się lód, ćwiczymy, aby przypomnieć sobie te wszystkie umiejętności, które są niezbędne do udzielenia pomocy osobie, pod którą zarwała się tafla lodu – opisuje Paweł Poliwoda. – Do obserwacji ćwiczeń zapraszamy też dzieci i młodzież, aby uwiadomić im skalę zagrożenia i przekonać, żeby nie podejmowali takich zachowań.

Co zrobić, jeśli widzimy, że pod kimś zarwał się lód?

– Koniecznie powiadommy służby, dzwoniąc na numer alarmowy 112. To podstawa, bo nie wiemy, jak potoczy się sytuacja – tłumaczy komendant Poliwoda. – Pamiętajmy, że wszelkiej pomocy udzielamy tylko wtedy, gdy sami będziemy bezpieczni. Jeśli czujemy się na siłach i zdarzenie ma miejsce w miarę blisko brzegu, dostańmy się do osoby poszkodowanej – zawsze po jej śladach, bo wiemy, że lód tutaj będzie stabilny. Róbmy to tylko w pozycji leżącej, czołgając się. Gdy dotrzemy do przerębla, podajmy jakiś przedmiot, który przedłuży nasze ręce, np. gałąź, szalik lub inny element ubrania. Nigdy nie podajemy własnej ręki, ponieważ poszkodowany może wciągnąć nas do wody. Będziemy musieli działać szybko, bo już po około 2-3 minutach stracimy chwytność. Ewakuujmy się w tę stronę, z której przyszliśmy.

Uważajmy na drogach

Ferie to również czas wyjazdów. Pogoda i warunki na drogach niejednokrotnie potrafią zaskoczyć. Jak być bezpiecznym w trasie?

– Przede wszystkim zadbajmy o stan techniczny naszych pojazdów, w tym o ogumienie, układ hamulcowy czy naładowany akumulator. Miejmy też zatankowany bak – radzi st. bryg. Piotr Zdziechowski, zastępca komendanta powiatowego PSP w Strzelcach Opolskich. – Nie zapominajmy o naładowanym telefonie i podstawowym sprzęcie jak latarki, koce czy powerbanki. Nigdy nie wiemy, co może się przydarzyć i czy nie utkniemy w korku.

Strażacy podkreślają: zawsze zachowujmy roztropność i rozwagę na drodze.

– Nie spieszmy się i jedźmy adekwatnie do warunków pogodowych oraz warunków panujących na drodze – mówi Piotr Zdziechowski. – Jeśli jedziemy w konkretny rejon, sprawdźmy prognozę pogody, jaką przewiduje się na miejscu. Gdyby doszło do zdarzenia drogowego, włączmy światła awaryjne, zjedźmy do boku i nasłuchujmy, czy nie jadą za nami inne pojazdy. Pamiętamy, żeby nie opuszczać auta. Zróbmy to dopiero wtedy, gdy będziemy przekonani, że będziemy bezpieczni. Udajmy się za barierki i poczekajmy na służby ratunkowe.

Bezpieczeństwo zaczyna się w domu

Bezpieczni musimy być też w domach. Wciąż trwa sezon grzewczy, który generuje wiele niebezpieczeństw. Jednym z nich są pożary w kominach.

– W 2025 roku odnotowaliśmy 32 takie zdarzenia, a w tym już kolejne. To pokazuje, że ciągle jest powód, aby o tym mówić i apelować, abyśmy o te przewody dymowe dbali – stwierdza komendant Paweł Poliwoda.

Pożar w kominie stanowi bezpośrednie zagrożenie dla całego budynku, stąd jest tak niebezpieczny.

– Niestety jest dużo zdarzeń, gdzie pożar w kominie przenosi się na konstrukcję dachu i resztę budynku, przynosząc duże starty – mówi Paweł Poliwoda. – Regularna konserwacja przewodów może zapobiec takim sytuacjom, ale również uchroni nas zamontowany czujnik dymu. Urządzenie ostrzeże, gdy zadzieje się coś niedobrego, a wtedy łatwiej opanować ogień.

Do takich pożarów dochodzi również w nocy, gdy czujność jest obniżona.

– To najgorsza pora, ponieważ możemy nie zareagować na niebezpieczeństwo. Wtedy czujka uratuje nie tylko mienie, ale przede wszystkim zdrowie i życie – wskazuje wicekomendant Zdziechowski. – Ponadto wykonajmy przegląd urządzeń grzewczych. To ważne, abyśmy w naszych domach byli bezpieczni – zarówno my, jak i pozostali domownicy.

W sezonie grzewczym wzrasta także ryzyko zatrucia czadem, czyli tlenkiem węgla. To poważne zagrożenie, którego nie jesteśmy w stanie wykryć żadnym zmysłem. Tlenku węgla nie widzimy, nie czujemy i nie słyszymy. Tutaj również pomoże stosowny czujnik. Ich ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych.

– To przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo, bo urządzenia rzeczywiście ratują – podkreśla Piotr Zdziechowski. – Jeśli ktoś z naszego otoczenia nie posiada czujki dymu bądź czujki tlenku węgla, to doskonały pomysł na prezent – urodzinowy, na imieniny lub jakąkolwiek inną okazję. Sami też wyposażmy się w czujkę adekwatną do naszego urządzenia grzewczego. A jeżeli już taką posiadamy, nie zapominajmy o regularnej wymianie baterii, aby skutecznie nas chroniła.

O poradach strażaków warto pamiętać nie tylko w ferie, a przez cały czas.

– Nasze bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od nas samych – podsumowują komendanci strzeleckiej PSP, zachęcając do troski o siebie i innych.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -2°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1003 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama