W poniedziałek rano (19 stycznia) Powiatowe Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich było pełne młodzieży. Na przesłuchanie do przedstawienia teatralnego pod tytułem "Sekret", reżyserowanego przez Grzegorza Jacha, stawiło się 64 uczniów szkół średnich. W wyniku castingu wyłoniono 37 przyszłych aktorów, którzy przez kolejne dni, pod okiem reżysera i między innymi mł. asp. Doroty Janać (też wcielającej się w jedną z postaci), przygotowywali się do występu.
Młodzi ludzie uczyli się ról oraz obycia na scenie. Wszystko po to, by wystawić trzy przedstawienia. Pierwsze było dedykowane rodzicom, drugie uczniom, a trzecie, na zakończenie, władzom lokalnym, zaproszonym gościom i oficerom policji. W efekcie w piątek na widowni zasiadło wielu gości na czele z Zuzanną Donath-Kasiurą, wicemarszałek województwa opolskiego, oraz nadinspektor Magdaleną Nguyen-Fudalą, komendant wojewódzką policji w Opolu. Strzelce Opolskie, oprócz przedstawicieli policji i straży pożarnej, reprezentował także starosta strzelecki Waldemar Gaida.
Wzruszające widowisko
Czy w ciągu tygodnia można zgłębić tajniki sztuki teatralnej, nauczyć się roli i zrozumieć swoją postać? Tak. Można nawet więcej. Zapał młodych ludzi sprawił, że oni nie grali, oni stali się odgrywanymi postaciami. W efekcie podczas spektaklu można było odnieść wrażenie, że zasiada się na widowni profesjonalnego teatru.
O tym, że przedstawienie się udało, świadczyły nie tylko brawa na stojąco po każdym spektaklu, ale też prawdziwe łzy wzruszenia osób, które głęboko przeżywały widowisko.

- Zagrała przepięknie, niesamowicie wczuła się w rolę, to wielkie emocje - mówi Katarzyna Wąsik, matka odtwórczyni jednej z głównych ról, starając się pokonać wzruszenie. - Nie spodziewałam się, że młodzież może tak pięknie zagrać.
- Pierwsze wrażenia? Sporo stresu, ale jest w porządku, damy radę - mówi jej córka Marta, wcielająca się w postać Anki, która wyszła na scenę mimo choroby.
Jak to się stało, że Marta wcieliła się w Ankę? Kilka dni temu, gdy razem ze swoją koleżanką Kamilą siedziały na schodach, czytając scenariusz i przygotowując się do castingu, zdradziły, że przyszły tu z ciekawości, aby wypróbować się w takim przedsięwzięciu i zobaczyć, co z tego wyniknie. Obie przeszły casting.
O czym był spektakl?
"Sekret" opowiadał o dzieciach, hejcie, odrzuceniu i używkach. W praktyce mówił on nie tylko o młodych ludziach, ale i o dorosłych. O rodzicach młodego pokolenia, pokazując, że dobrobyt nie równa się dobrostanowi. Rodzicach, którzy nieraz zbyt mocno naciskają na swoje dzieci, licząc, iż te będą najmądrzejsze, najpiękniejsze i najlepsze na świecie. Ambicje opiekunów, przenoszone na młode pokolenie wraz z brakiem czasu dla dzieci i ogromną presją, to recepta na poważne problemy, jak choćby popadnięcie w uzależnienie. Młody człowiek sięga po narkotyki, by dalej mieć siłę do biegu w wyścigu szczurów. Dlatego trzeba utrzymywać prawdziwy kontakt z dzieckiem, a nie pytać się od niechcenia "jak było w szkole", nie czekając na odpowiedź. Bliskość, zrozumienie i zwykła rozmowa to najlepsza prewencja. Wielu dorosłych jednak o tym zapomina i tylko wymaga od dzieci.
- Kiedy ostatni raz powiedziałeś swojemu nastoletniemu dziecku "kocham cię" - pytał widzów reżyser Grzegorz Jach, wskazując, że takie słowa chce usłyszeć każdy, nie tylko kilkuletni brzdąc.
Reżyser, wspólnie z policjantami, przedstawił sytuację młodych ludzi oraz zagrożenia, jakie na nich czyhają. Oprócz dobrze znanych problemów dotyczących uzależnień, również wszechobecny internet sprawia, że młodzież często jest pozbawiana prywatności, cały czas oceniana i nierzadko pada ofiarą hejtu. Jak zauważa reżyser, 66% młodego pokolenia miało styczność z tego typu działaniami.
- Jakie jest marzenie dzieci, które wszystko mają? Spacer z rodzicami! - alarmował Jach, wskazując, że brakuje im bliskości i czułości oraz czasu spędzonego z mamą i tatą.
To nie koniec
PaT nie kończy się wraz z ostatnim ukłonem młodych aktorów. Program "Przyszłość a Ty" na stałe zagości w naszym powiecie. Po ostatnim przedstawieniu oficjalnie zaprezentowano liderów tej inicjatywy. Zostali nimi Grzegorz Roesner - uczeń Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Strzelcach Opolskich oraz Kamila Gazda - uczennica Liceum Ogólnokształcącego im. W. Broniewskiego w Strzelcach Opolskich, którzy stworzą sieć PaT-u dla szkół, aby więcej osób mogło uczestniczyć w projektach.
Oderwać się od ekranu telefonu i działać razem. Czy to jest możliwe? Tak. Przez kilka dni obcy sobie młodzi ludzie stworzyli wspólnotę, która na scenie przemówiła jednym, bardzo wyraźnym głosem.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!






Komentarze