Przebudowa drogi wojewódzkiej 426 wiodącej przez Jemielnicę od początku budziła wiele kontrowersji. Najpierw mieszkańcy narzekali na wahadło i przeciągające się korki, potem gdy przyszła zima, prace stanęły i znów było niezadowolenie. Pierwszą warstwę wykonawca musiał położyć ponownie, bo nie spełniała norm, co znów było krytykowane. W końcu prace w grudniu skończyły się z lekkim poślizgiem, ale zdaniem wielu kierowców stan drogi pozostawia wiele do życzenia.
- Poza tym, że nie ma ubytków, to jest gorzej niż było, to jest opinia wielu osób - mówi pan Roman, przedsiębiorca z Jemielnicy. - Nierówności i wyboje, ale nie ma się co dziwić, kto robi takie prace zimą? Dlatego podkład trzeba było kłaść dwa razy, a ile wytrzyma wierzchnia warstwa, to się okaże.
Wójt przyznaje, że i on odbiera takie sygnały od mieszkańców:
- Mi też się wydaje, że nawierzchnia nie jest tak równa jak poprzednio, i mogą zachodzić obawy o trwałość drogi. Zgłaszałem to już w trakcie budowy osobom nadzorującym prace z Zarządu Dróg Wojewódzkich - mówi Marcin Wycisło. - Nie jestem specjalistą od dróg, ale odnoszę wrażenie podobnie jak inni, że zimowy czas prac mógł mieć wpływ na ich solidność.
Rzecznik ZDW w Opolu nie zgadza się z takimi opiniami.
- Odebraliśmy to zadanie technicznie i co do technologii wykonania nie było żadnych zastrzeżeń - zapewnia rzecznik ZDW Arkadiusz Branicki. - Prace wykonywane były w warunkach, które odpowiadają normom dla tego typu robót. Każda praca podlega jednak gwarancji i uwagi, które otrzymaliśmy za pośrednictwem państwa redakcji, skierowałem do wydziału utrzymania, który będzie wykonywał wiosenny przegląd dróg, aby zwrócić uwagę na te spostrzeżenia.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!






Komentarze