Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:57
Reklama
Reklama

Dni Pracodawców 2025. Jak wygląda rynek pracy w powiecie strzeleckim?

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Strzelcach Opolskich odbywały się ostatnio Dni Pracodawców. Sprawdziliśmy, gdzie można znaleźć pracę i jakie umiejętności są w cenie.
Dni Pracodawców 2025. Jak wygląda rynek pracy w powiecie strzeleckim?
Na spotkaniu jednostkę WCR z Kędzierzyna-Koźla reprezentował szer. rez. Mateusz Kulik

Autor: Grzegorz Gasz

Czy w powiecie strzeleckim łatwo o pracę? Jak wskazuje dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, Roman Kus, na koniec października tego roku stopa bezrobocia w powiecie strzeleckim wyniosła 4,8%, co przekłada się na 1162 osoby poszukujące zatrudnienia i zarejestrowane w urzędzie. Jest to drugi najniższy wynik w województwie. Wyprzedza nas jedynie Opole jako miasto wojewódzkie (nie powiat), które ma 3,2%.

- Mamy okres jesienno-zimowy, a wtedy zawsze wzrasta stopa bezrobocia i liczba bezrobotnych. Kończą się prace w branży budowlanej oraz w rolnictwie, co wiąże się z rejestracją kilkuset osób bezrobotnych. Wiosną większa część z nich z pewnością podejmie zatrudnienie - wyjaśnia Roman Kus.

Największą grupę bezrobotnych w powiecie stanowią ludzie do 30. roku życia. To 287 zarejestrowanych osób.

- Można powiedzieć, że to dużo, ale większość z nich zaczęła się rejestrować dopiero po ukończonej szkole, po wakacjach. To też coroczna tendencja. Zimą czy wiosną pewnie pracę znajdą - mówi szef PUP.

Największą grupę wśród bezrobotnych stanowią ludzie z wykształceniem gimnazjalnym i niższym. Trudno o etat również dla osób bez doświadczenia zawodowego czy przygotowania do zawodu.

- Zatrudnienie znajdują osoby, które są po logistyce oraz po kierunkach typowo technicznych: spawacze, ślusarze, ludzie potrafiący obsługiwać CNC, tokarki, magazynierzy z uprawnieniami na wózki. Oni mają największą szansę na znalezienie pracy. Pracodawcy szukają bowiem fachowców, którzy przygotowani do wejścia na rynek pracy - zauważa Roman Kus.

Mniej ofert pracy

Na początku 2025 roku PUP na tablicach ogłoszeń rozpowszechniał około 150-200 ofert pracy miesięcznie. Teraz jest ich od 60 do 80 miesięcznie. Tendencja malejąca zauważalna jest od połowy roku i dotyczy całego kraju. Co ważne, spadek liczby ofert pracy nie wiąże się ze zwolnieniami, wręcz przeciwnie, liczba zatrudnionych wzrasta. Dzieje się tak dlatego, że pracodawcy są w okresie wyczekiwania, w jakim kierunku rozwinie się sytuacja ekonomiczna na świecie.

- Myślę, że w nowym roku te oferty znów się pojawią - uspokaja dyrektor PUP i wskazuje, że brak ofert może też wynikać z braku w rejestrach osób z wysokimi kwalifikacjami. - Firmy ze strefy ekonomicznej w naszym powiecie coraz częściej zwracają się z ofertami pracy do powiatów ościennych, m.in. kędzierzyńsko-kozielskiego i gliwickiego. U nas brakuje już fachowców z dobrym, specjalistycznym przygotowaniem, którzy jednocześnie są na tyle elastyczni, że w razie potrzeby potrafią sprawdzić się na innym stanowisku - zauważa.

Nić porozumienia

Na co zwracają uwagę osoby szukające pracy? Przede wszystkim na wynagrodzenie - ono było i jest na pierwszym miejscu. Na następnych - jak zauważa dyrektor PUP - jest zgodność z wykształceniem i przygotowaniem zawodowym. Dalej plasuje się kwestia dojazdów, chociaż ta z racji rosnącej mobilności społeczeństwa odgrywa już coraz mniejszą rolę.

Spadająca liczba ofert pracy z jednej strony, z drugiej jest zaś coraz mniej fachowców. Mamy więc w naszym powiecie rynek pracodawcy czy pracownika? To poszukujący pracy mogą stawiać warunki zatrudniającym ich firmom, czy też muszą godzić się na wszystko, by tylko zdobyć etat?

- To zbyt duże uproszczenie, by wskazywać na jedną lub drugą stronę - mówi Roman Kus. - Pracodawca i osoba poszukująca pracy muszą się w pewnym momencie gdzieś spotkać. Pracodawcy zależy na pozyskaniu pracownika, ale oczekuje też pewnych umiejętności. Tak samo osoba poszukująca zatrudnienia też ma pewne żądania np. płacowe czy dotyczące warunków pracy. Dlatego też muszą ze sobą rozmawiać, by dobić targu, w którym obie strony są zadowolone.

Właśnie taki cel - porozumienie między pracownikiem a pracodawcą - przyświecał ogólnopolskiemu wydarzeniu pod nazwą Dni Pracodawcy 2025. Strzelecki PUP zorganizował spotkania z pracodawcami, podczas których mieli możliwość przedstawienia swoich ofert pracy szukającym zatrudnienia.

Wojsko, czyli praca i służba

Podczas Dni Pracodawców w Strzelcach Opolskich jednym z podmiotów zapraszających w swoje szeregi było Wojsko Polskie. Przedstawiciel Wojskowego Centrum Rekrutacji z Kędzierzyna-Koźla wskazywał, że armia to nie tylko przygoda i prestiż munduru, ale to szansa na bezpieczną finansową przyszłość z wieloma benefitami.

Droga do służby zasadniczej prowadzi przez 27-dniowe szkolenie w wybranej przez nas jednostce, za które otrzymamy 6300 zł brutto. Później, jeśli zdecydujemy się kontynuować, czeka nas 11-miesięczne szkolenie specjalistyczne, również jest tak samo płatne. Na koniec możemy zdecydować się na służbę zawodową. W niej na start otrzymujemy 6300 zł brutto, 26 dni urlopu (nawet gdy nie mamy stażu pracy), gratyfikację urlopową w wysokości 2205 zł na członka rodziny, mieszkanie lub świadczenie mieszkaniowe i wiele innych benefitów.

Na pełną emeryturę można zaś przejść po 28,5 roku służby. Warto zauważyć, że kontynuując karierę po tym czasie, otrzymamy dodatek motywacyjny w wysokości 2500 zł miesięcznie.

- W momencie przejścia na pełną emeryturę, również wypłacana jest odprawa mieszkaniowa - zauważa ppor. Katarzyna Walerowicz.

Ci, którzy nie chcą się wiązać z armią na "pełen etat", mogą wstąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej. Poświęcając armii jeden weekend w miesiącu, można otrzymać prawie 1000 zł - 177 zł za dzień ćwiczeń i 630 zł dodatku za gotowość bojową. Oprócz tego, w WOT, tak jak w służbie zawodowej, armia może opłacić nam kursy podnoszące kwalifikacje, np. na prawo jazdy kat. C. Warto też wspomnieć, iż przy pierwszym powołaniu do służby w WOT otrzymamy około 4000 zł brutto.

By rozpocząć karierę w mundurze, wystarczy mieć skończone 18 lat, posiadać polskie obywatelstwo, wykształcenie co najmniej podstawowe i nie być osobą skazaną za przestępstwa umyślne. Musimy też mieć zdolność fizyczną i psychiczną do pełnienia służby wojskowej oraz poczucie patriotyzmu, bo to nie praca, ale służba dla ojczyzny.

- Na co dzień służba wygląda podobnie jak zwykła praca: wraca się do domu, spędza czas z rodziną, realizuje hobby. Oczywiście są wyjazdy czy szkolenia, ale w praktyce są to okresy, do których można się przygotować, a po nich wraca się do normalnego rytmu. Służba może być wymagająca, ale daje też poczucie stabilizacji, dumy i celu, co często pozytywnie wpływa na życie prywatne - mówi ppor. Katarzyna Walerowicz. - Każdy ochotnik biorący udział w szkoleniu, może zrezygnować w każdym momencie, bez ponoszenia żadnych kosztów i konsekwencji. Żołnierz zawodowy również, na każdym etapie swojej służby, ma możliwość jej zakończenia - dodaje.

Etat dla automatyków

Prezentowała się również firma Kronospan ze Strzelec Opolskich. Jej przedstawicielka, Magdalena Chrapan, opowiadała zainteresowanym o pracy w dziale utrzymania ruchu. Zakład poszukuje bowiem mechaników, elektryków i automatyków.

Praca na tych stanowiskach odbywa się w systemie czterobrygadowym, co oznacza, iż pracownicy mogą liczyć np. na dodatek zmianowy. Firma wypłaca również dodatek frekwencyjny oraz nagrody uznaniowe, które podnoszą wysokość miesięcznego wynagrodzenia. Są też inne benefity: karnety na basen i siłownię. Rodzicom małych dzieci firma oferuje dofinansowanie do żłobka i przedszkola. Poza tym Kronospan organizuje firmowe pikniki, akcje ekologiczne oraz profilaktykę zdrowotną dla pracowników.

Logistyka w Zimnej Wódce

W Dniach Pracodawców uczestniczyła także firma logistyczna Müller - Die Lila Logistik. Reprezentująca ją Wioleta Szwajger, przedstawiała zainteresowanym zasady i specyfikę pracy w zakładzie na terenie Zimnej Wódki. Przedsiębiorstwo poszukuje tam pracowników na stanowisko magazyniera - operatora wózka widłowego z uprawnieniami UDT. Praca w zakładzie odbywa się w systemie dwuzmianowym i jest skorelowana z kalendarzem produkcyjnym ich kooperantów. Oprócz podstawowego wynagrodzenia pracownicy mogą liczyć na premię miesięczną oraz premię frekwencyjną.

Po zakończeniu okresu próbnego trwającego trzy miesiące, zatrudnieni otrzymują dostęp do platformy kafeteryjnej, która oferuje szereg benefitów. Konto pracownika jest na niej doładowywane przez pracodawcę co miesiąc. Za zgromadzone tam środki można nabyć pakiety medyczne, sportowe czy bony zakupowe. Oprócz tego pracujący mogą skorzystać z "wczasów pod gruszą", świadczeń świątecznych czy dobrowolnego ubezpieczenia grupowego w różnych wariantach do wyboru. Pracodawca oferuje też darmowe kursy języka angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama