Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:37
Reklama
Reklama

Działacze z Rożniątowa reaktywowali lokalną gazetkę. Piszą po śląsku!

To swoisty ewenement na mapie medialnej. Po pierwsze wydawana jest tylko dla jednej wioski, po drugie pisana w trzech językach: głównie po śląsku, ale trochę też po polsku i po niemiecku. I na dodatek darmowa.
Działacze z Rożniątowa reaktywowali lokalną gazetkę. Piszą po śląsku!
Spotkanie redakcyjne gazetki

Autor: archiwum prywatne

W październiku ukazał się - po 26-letniej przerwie - numer "Głosu Rio" w nakładzie 230 sztuk: po jednym egzemplarzu na każdy dom. Obecnie trwają prace nad kolejnym - grudniowym - wydaniem.

Dlaczego "Rio"

Jedni mają Rio de Janeiro, a inni śląskie Rio rożniątowskie. Stąd nazwa "Głos Rio" - gazetki, która wydawana była dawniej przez szkołę. Dziś szkoły już tu nie ma, ale Adam Peter Kubik powróciwszy po latach do rodzinnej wioski, znalazł w domowych "klamotach" trzy egzemplarze czasopisma, w którym zdarzało mu się publikować, gdy był tu uczniem. I zaproponował we wrześniu na zebraniu wiejskim jego reaktywację.

- Nazwa naszej wsi jest dość trudna do wymówienia i odkąd pamiętam mówiliśmy, że jesteśmy "z Rio", tak też mówiła generacja naszych rodziców i miejscowi z okolicy wiedzą, co to znaczy. Stąd wzięła się nazwa gazetki - wyjaśnia Adam Peter Kubik, który od lat zajmuje się naukowo językiem śląskim, m.in. prowadząc jego lektorat na niemieckim uniwersytecie, publikując po śląsku i prowadząc warsztaty pisania. - To już nie jest ten sam "Głos Rio", co kiedyś, gdy robili go uczniowie, to "Blank Nowy Głos Rio".

Idea przedsięwzięcia jest taka, że mieszkańcy mają pisać sami dla siebie: każdy w takim języku, jakim posługuje się na co dzień. Stąd ta wielojęzyczność, bo i taka jest specyfika tego regionu. 

- Przy pierwszym numerze pracowały, licząc razem ze mną, tylko dwie osoby, ale zgłaszają się kolejne, które chcą współpracować, niekoniecznie nawet pisząc, bo jeśli ktoś udostępni nam stare fotografie, informacje, może nagra wywiad ze starzykami ze swojej rodziny, to wszystko będzie ważny wkład w tę inicjatywę. A nawet coś więcej, bo postanowiliśmy przy okazji założyć klub historyczny i mam takie marzenie, żeby za dwa lata na jubileusz 725-lecia naszego Rio zrobić z tego, co nazbieramy, książkę. Czy to się uda, to już zależy od zaangażowania mieszkańców - zaznacza nasz rozmówca. - Ale wierzę, że tak.

Nachrichty i spominki

Gazetka z Rożniątowa ma 6 stron i zawiera m.in. rubrykę "Latojś: co było los" (co się działo) z przeglądem wydarzeń wiejskich spisanych po śląsku począwszy od stycznia, a także artykuł o sołtysce Anicie Ochwat po polsku i pierwszy z wielu z portretów najstarszych mieszkańców z cyklu "Nostarszo generacyji wej wsi a ze wsi" ("Erich Strzalek baje mioł 90. geburstag"). 

Jest też artykuł naukowy "Rożniątów ośrodkiem rozwoju języka śląskiego i jego kultury" - bo trzeba przyznać, że jest to wieś z ambicjami, a tytuł nawiązuje do idei warsztatów nauki pisania po śląsku. Są wspomnienia dawnej uczennicy lokalnej szkoły Anny Samul, której artykuł był zamieszczony w gazetce "Głos Rio" z 1999 roku, i jest rubryka "Nachrichty/wiadomości", gdzie po śląsku można przeczytać np. o zbieranym podatku od nieruchomości, zapisach na Oktoberfest czy głosowaniu na lokalne zadania w ramach budżetu obywatelskiego gminy Strzelce Opolskie. 

Pomysłów na przyszłość nie brakuje.

- Chciałbym, żeby udało się nam na przykład opisać historię naszej kapliczki, która będzie miała niebawem 100 lat, a także kościoła zbudowanego 40 kat temu. Mam taki apel, aby ludzie dostarczali stare fotografie i wspomnienia - mówi Adam Peter Kubik. - Żyją wśród nas tacy, którzy budowali ten kościół, pamiętają jak to było i mogą to opowiedzieć, a była to ciekawa historia: lata komuny, gdy było to bardzo trudne, grunt podarowała jedna z mieszkanek i właściwie to miała tu powstać tylko kaplica, a powstał kościół...

Ciekawych historii jest wiele i najważniejszym etapem ich ocalenia od zapomnienia jest stworzenie mówionego archiwum wsi. Na zebraniu redakcyjnym 23 października były warsztaty, jak je tworzyć i jak robić zapiski.

- Ludzie, którzy nie mają doświadczenia z pisaniem, mają pewne obawy i opory, ale wystarczą notatki i nagrania dyktafonem z komórki, idea jest taka, żeby zaangażować w ten projekt jak najwięcej ludzi ze społeczności wiejskiej, w tym liczę też na młodych, fajnie byłoby, gdyby mieli w gazetce swoją rubrykę - dodaje redaktor naczelny "Blank Nowego Głosu Rio".

Czekali jak na kolędę 

Wszyscy, którzy chcieliby dołączyć do zespołu redakcyjnego, są mile widziani. Można zgłaszać się bezpośrednio do redaktora czasopisma, do sołtyski lub mailowo ([email protected]). 

Jest też prowadzona zbiórka za pośrednictwem miejscowego OSP na zakup drukarki laserowej do drukowania gazetki. Pierwsze wydanie wydrukowano wyjątkowo w urzędzie miejskim w ramach "aktywizacji społecznej".

Cel integracyjny obok informacyjnego jest tu bardzo ważny. Rożniątów to duża wieś, ale słabo skonsolidowana. Gazetka i klub historyczny mają szansę to zmienić.

- Społeczność jest wymieszana, dużo przyjezdnych i niestety głównie starsza generacja, bo młodzi powyjeżdżali, choć niektórzy wracają po latach. Kiedyś życie wsi skupiało się wokół szkoły, ale ją zamknięto, nie ma karczmy, nie ma takiego miejsca, gdzie ludzi by się spotykali, nie ma też stowarzyszenia, ale może uda się nam je założyć, trzeba ludzi skrzyknąć, połączyć we wspólnym działaniu - mówi Adam Peter Kubik. - Ten pierwszy numer naszej gazetki już trochę zadziałał. Założyliśmy grupę na WhatsAppie "Sołectwo Rożniątów'' i kiedy poinformowaliśmy tam, że roznosimy po domach pierwszy numer "Blank Nowego Głosu Rio", ludzie wychodzili przed domy i czekali na nas jak na kolędę, potem wrzucali tam zdjęcia z gazetką w rękach. To było bardzo miłe.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama