Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 00:58
Reklama
Reklama

Nowy system kaucyjny. Handlowcy mają obawy, a klienci są zdezorientowani

W niektórych sklepach pojawiły się już butelkomaty, w innych banery namawiające, by oddawać butelki i puszki, ale wciąż brakuje napojów z odpowiednim kodem. Klienci są zdezorientowani, a handlowcy... mają obawy.
Nowy system kaucyjny. Handlowcy mają obawy, a klienci są zdezorientowani
Pani Żaneta już oddaje butelki do automatu w Lidlu - póki co za 10 gr nieoznakowane

Autor: BES

50 groszy za butelkę plastikową PET o pojemności do 3 litrów. I tyle samo za metalową puszkę do 1 l - tyle powinniśmy dostać od 1 października, oddając je do recyklingu. Ale i tyle mają nam doliczać przy kasie do napojów. Idea jest taka, by zwiększyć poziom recyklingu. W wielu krajach się udało, np. w Niemczech, gdzie system kaucyjny obowiązuje już od 2003 r., wskaźnik zwrotów osiągnął niemal 100 proc.

Ale Polska chce iść w systemie jeszcze dalej: kaucję za butelkę szklaną wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 l ustanowiono na 1 zł. Na razie to jednak jeszcze wciąż teoria. Kaucja za szkło ma zacząć obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2026 r. A plastiki i metal powinny być za kaucją sprzedawane i skupowane od początku tego miesiąca - ale system nie zadziałał.

Już w dniu wyznaczonego startu było wiadomo, że jest falstart, dlatego minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że przez pierwsze trzy miesiące system kaucyjny będzie obowiązywał "w formie przejściowej", by dać czas sklepom i producentom na wymianę starych opakowań. Postanowiliśmy sprawdzić, jak się do tego przygotowuje strzelecki handel.

Automaty w wielkich sieciach

O informacje na temat przygotowań do wprowadzenia systemu kaucyjnego zwróciliśmy się w pierwszej kolejności do rzeczników kilku największych i najbardziej popularnych sieci z handlem spożywczym: Kauflandu, Lidla, Aldi. Pytaliśmy, czy mają już na wyposażeniu automaty lub kiedy je wprowadzą, czy wprowadzili do sprzedaży napoje z logo kaucji, a jeśli nie, to kiedy się ich spodziewają i kiedy oraz w jaki sposób zadziała system zwrotu opakowań. Do momentu przygotowania artykułu żadna sieć nam nie odpowiedziała. Postanowiliśmy więc poszukać odpowiedzi inaczej: udając się na rekonesans po sklepach.

Naocznie automaty zauważyliśmy w sklepach Lidl, Aldi i Kaufland. W tym pierwszym butelkomat wciąż przyjmuje butelki i puszki bez kodów, naliczając po 10 groszy. Taką informację można też znaleźć na stronie internetowej Lidla. Dzieje się tak w ramach programu pilotażowego, jaki ta sieć zaczęła wprowadzać już w 2022 r. Z odgórnym systemem kaucyjnym nie ma to jednak nic wspólnego i te opakowania mają być przyjmowane tylko do końca miesiąca. Potem w urządzeniach zostaną zmienione ustawienia i będą przyjmować opakowania już tylko z kodami... o ile będą. Póki co nie ma ich na półkach. Polska Agencja Prasowa, powołując się na przedstawicieli Lidla, poinformowała że napoje w nowych opakowaniach pojawią się dopiero po wyprzedaniu starych z magazynów. Kiedy? Tego już nie podano.

Również sklepy Aldi zdecydowały się przyjmować butelki i puszki w ramach "testów" po 10 groszy już w poprzednim miesiącu. Ale zakończyły ten skup z ostatnim dniem września. I jeszcze w minionym tygodniu na półkach nie było napojów z logo kaucji.

- Właśnie dostaliśmy pierwszą partię napojów z logo kaucji, ale dopiero będziemy je rozkładać na sklepie - tłumaczyła nam jedna z ekspedientek.

Butelkomaty i puszkomat są także w strzeleckim Kauflandzie. Ale zgodnie z informacją uzyskaną od personelu, jeszcze 17 października też nie było w sprzedaży puszek ani plastikowych butelek z kaucją. Sieć Kaufland informuje na swojej stronie internetowej, że jest w trakcie wprowadzania systemu kaucyjnego, na próżno szukać tam jednak dat, kiedy on zadziała. Personel sklepu informuje, że póki co sklep oddaje kaucję tylko za butelki z piwa, tak jak było to już wcześniej.

Zadaszona wiata na automaty kaucyjne pojawiła się parę dni temu przed Biedronką - ale zagrodzona taśmą i bez urządzeń. Polska Agencja Prasowa w komunikacie z 14 października informuje, że sklepy tej sieci Biedronka "zostaną włączone do systemu kaucyjnego w momencie, gdy będą miały w sprzedaży artykuły objęte kaucją", a "większe wolumeny powinny trafić do obrotu raczej pod koniec 2025 roku". 

Mniejsze sklepy mają zagwozdkę

O ile duże markety nie mają wyboru w sprawie skupu opakowań i zwrotów kaucji - ustawodawca nakłada taki obowiązek na wszystkie placówki handlowe powyżej 200 mkw, o tyle te mniejsze mają twardy orzech do zgryzienia. Mogą to robić, ale nie muszą. Możliwości jest kilka: mogą kupić automaty, mogą wziąć je w leasing, mogą zdecydować się na skup ręczny, czyli nakazać to robić pracownikom. Mogą też nie przyjmować butelek i puszek. Ale i tak ich klienci będą musieli płacić kaucję.

- Gdybyśmy nie zdecydowali się na zwroty kaucji, moglibyśmy stracić część klientów, a na pewno zmniejszyłaby się sprzedaż, bo ludzie musieliby jeździć z naszymi butelkami gdzie indziej, więc pewnie też tam by głównie kupowali napoje - uważa Patryk Grabowski, właściciel sieci 14 mniejszych sklepów spożywczych w powiecie strzeleckim. - Dlatego zdecydowaliśmy, że wszystkie nasze sklepy będą odbierać opakowania zwrotne. Póki co nie ma jednak czego odbierać, bo takich opakowań w obrocie nie ma. Z tego, co się orientowałem, pierwsze takie napoje dwóch producentów trafią do hurtowni w listopadzie, innych - dopiero w grudniu.

Właściciel sklepów Grabowski mówi, że opakowania będą przyjmowane przez ekspedientki ręcznie - tak jak do tej pory już przyjmowane były szklane butelki po piwie i niektórych napojach.

- Najtańszy, prymitywny butelkomat kosztuje 30 tysięcy złotych, a porządny i wydajny - do 80 tysięcy - tłumaczy. - Duża sieć sobie z tym łatwo poradzi, dla małych sklepów to są wielkie wydatki. My oczywiście będziemy dostawać pieniądze za każde skupione opakowanie, ale po kilka-kilkanaście groszy, więc zanim ten wydatek by się zwrócił, trzeba by bardzo długo czekać. Nie wkluczam takiego zakupu w przyszłości, ale to tylko w przypadku, jeśli ich ceny spadną. Na razie jest wielkie zapotrzebowanie, wręcz panika, a producentów jak na lekarstwo, więc ceny kosmiczne, a czas oczekiwania na realizację zamówienia to wiosna. Poczekamy - zobaczymy, co będzie, kiedy już rynek się nasyci, i jakie będzie faktyczne zapotrzebowanie.

Nasz rozmówca dodaje, że i tak przed dodatkowymi kosztami nie ucieknie: aby wdrożyć skup, musi zainstalować w każdym ze sklepów specjalny system komputerowy, a to koszt każdorazowo po 1500 zł.

W mniejszych sklepach dochodzi też problem miejsca: na automat i kolejkę do automatu oraz na spakowane opakowania (niezgniecione!) w workach, zanim odbierze je operator i przetransportuje do recyklingu.

- Może być też tak, że mały sklep poniesie koszty i one się nie zwrócą, bo ludzie będą woleli jeździć z butelkami do Strzelec do dużego marketu, bo w automatach będzie szybciej je oddać - przyznaje Patryk Grabowski. - Dużo zależy też od tego, jak uda się wynegocjować ceny skupu u operatorów, którzy będą odbierać te opakowania od nas. To może być kilkanaście groszy, ale może być i tylko osiem.

Jednym słowem, handlowcy mają spore obawy przed tym, co ich czeka:

- Jeśli wyjdziemy na zero, to już będzie sukces.

W podobnym tonie wypowiada się Joachim Kała, prowadzący cztery sklepy Lewiatan w wioskach gminy Strzelce Opolskie i Jemielnica:

- Na pewno będziemy prowadzić skup, bo dla sklepu na wsi to będzie "być albo nie być", żeby zatrzymać klienta. Na razie analizujemy jeszcze w jakiej formie będzie to dla nas najbardziej korzystne - mówi Joachim Kała. - Ten system niesie dla nas wielką niepewność, bo w Niemczech właśnie system kaucyjny pozarzynał małe sklepy. Jest jeszcze trochę czasu na decyzję, bo z tego co słyszę w hurtowniach, to system faktycznie ruszy dopiero od stycznia. Najpierw trzeba wyprzedać z magazynów wszystkie napoje bez kodów kaucji.

System kaucyjny - czy to dobry pomysł?

Kazimierz Witka z Zalesia Śląskiego: Bardzo dobry. Kto nie będzie chciał zwracać, jego strata. Może wreszcie znikną butelki i puszki z rowów i trawników, bo to będzie wyrzucanie pieniędzy. Widziałem taki reportaż, jak po meczu w Niemczech firma nazbierała puszek i butelek na ponad tysiąc euro. U nas system nie ruszył od października, no trudno, ruszy od stycznia.

Agnieszka Ringiel z Wysokiej: Chętnie będę korzystać z możliwości zwrotu za pieniądze, mieszkałam 10 lat w Holandii i tam wszyscy to robią. Już wypatruję w sklepach, kiedy wreszcie pojawią się napoje z kodami kaucji. Miały już niby być, ale jak widać coś "nie pykło".

Teresa Nieświec z Rozwadzy: Na pewno skomplikuje on życie niektórym osobom, zwłaszcza dla starszych i niezmotoryzowanych to będzie kłopot, ale dla środowiska to dobrze: mniej śmieci będzie się walać wszędzie. A co do opóźnienia, to wcale mnie nie dziwi. W Polsce to już tak często jest, że niby coś obowiązuje od jakiejś daty, a wcale tak nie jest.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama