Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 19:47
ReklamaFilplast

Sześć godzin energii, czyli fitnessowy maraton w Strzelcach Opolskich

W sobotę, 4 października, hala sportowa przy ulicy Kozielskiej w Strzelcach Opolskich wypełniła się muzyką, ruchem i dobrym nastrojem. Wszystko za sprawą trzeciej edycji Energy Day Challenge - wyjątkowego maratonu fitness, który z roku na rok przyciąga dziesiątki entuzjastów aktywnego stylu życia. Tym razem w wydarzeniu uczestniczyło ponad 60 osób nie tylko z naszego powiatu, ale i z całego Śląska.
Sześć godzin energii, czyli fitnessowy maraton w Strzelcach Opolskich
Uczestniczki maratonu

Autor: Grzegorz Gasz

Energia od pierwszych minut

Od rana do hali napływali uczestnicy gotowi zmierzyć się z sześciogodzinnym programem zajęć. Punktualnie o godz. 11.00 światła przygasły, a na scenie pojawił się trener - Kamil Zasada, inaugurując imprezę treningiem Deep Work - łączącym elementy treningu funkcjonalnego, jogi, równowagi yin i yang oraz pracy z oddechem w systemie interwałów. 

Po spokojnym początku przyszedł czas na rytmiczną eksplozję energii w postaci treningu Fun Dance, prowadzonego przez Dariusza Madeję. Było muzycznie, tanecznie i na luzie.

Następnie uczestnicy zmierzyli się z klasyką fitness - intensywnym treningiem ABT pod okiem Barbary Damaszek, pomysłodawczyni i organizatorki wydarzenia.

- Taka impreza się nie zwraca, nie jest dla zysku. Robimy ją z pasji i chęci spełniania marzeń - podkreśla Damaszek. - Chciałam, żeby mieszkańcy Strzelec i okolic mogli poczuć tę niezwykłą energię, jaka powstaje podczas wspólnego wysiłku - dodaje.

Energy Day Challenge to nie tylko treningi. Przez cały czas uczestnicy mogli odwiedzać stoiska sponsorów i partnerów. Na panie, bo to one stanowiły znakomitą większość uczestników, czekały m.in. masaże, stoiska z modą, rękodziełem czy bielizną dobieraną przez ekspertki. Po drugiej stronie hali działał zaś bufet z przekąskami, który dostarczał dodatkowej energii ćwiczącym.

Każdy z przybyłych otrzymał pakiet startowy z drobnymi upominkami. O godzinie 14.00 publiczność obejrzała zaś nietypową atrakcję - pokaz bielizny, który podkreślał znaczenie komfortu i pewności siebie kobiet. W połowie wydarzenia zorganizowano też pierwsze losowanie nagród: diet pudełkowych, bonów i voucherów zakupowych, wejściówek na warsztaty czy karnetów na masaże i zabiegi relaksacyjne. Drugie, w którym można było wygrać między innymi ufundowany przez jednego ze sponsorów zegarek sportowy, odbyło się pod koniec wydarzenia.

Po przerwie uczestnicy wrócili na parkiet. Tam czekał na nich, zdaniem wielu, najtrudniejszy trening - Step Dance, wymagający ćwiczeń z wykorzystaniem specjalnego podestu. Następnie, po krótkiej, pięciominutowej pauzie na regenerację, na scenę wszedł Krzysztof Sojka, rozpoczynając intensywny trening funkcjonalny, który sprawił, że pot pojawił się na twarzach uczestników. Mimo zmęczenia uśmiechy jednak nie znikały, a ćwiczący wzajemnie się motywowali.

Finał należał do Ivy Mojziskovej, trenerki z Czech znanej z eleganckich i energetycznych choreografii. Zaprezentowała ona trening Port De Bras, inspirowany baletem, tańcem współczesnym, pilatesem i stretchingiem. Płynność i delikatność tego programu sprawiły, że mimo szóstej godziny ćwiczeń prawie wszyscy dołączyli do zajęć.

- Panuje taka energia, że człowiek bez problemu jest w stanie przeżyć te sześć treningów. Chociaż na drugi dzień czasem wszystko boli - śmieje się organizatorka.

Trud organizacji i radość uczestników

Przygotowania do tegorocznej edycji Energy Day Challenge rozpoczęły się już 11 miesięcy temu.

- Z roku na rok jest trudniej, bo sami zawieszamy sobie poprzeczkę coraz wyżej. To ogromne wyzwanie organizacyjne, ale satysfakcja uczestników rekompensuje cały trud - podkreśla Barbara Damaszek, zaznaczając, że każda kolejna edycja ma być lepsza od poprzedniej.

Jak oceniają uczestnicy?

- Jestem już trzeci raz na tym wydarzeniu i bardzo mi się podoba - mówi Justyna, która stwierdziła, że na półmetku wciąż miała siły i energię na kolejne wyzwania.

- Koleżanki mnie namówiły - śmieje się pani Bożena, która po raz pierwszy wzięła udział w maratonie fitness. - Nie ćwiczę na co dzień, ale daję sobie radę. Jeśli będzie czwarta edycja, na pewno wrócę!

Na zakończenie imprezy uczestnicy nagrodzili organizatorów długimi i głośnymi brawami, a moc uścisków dla Barbary Damaszek była najlepszym podsumowaniem dnia.

 Choć program trwał ponad sześć godzin, czas płynął błyskawicznie dzięki świetnej atmosferze, wzajemnemu wsparciu i pozytywnej energii.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama