Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:31
Reklama
Reklama

Sześć godzin energii, czyli fitnessowy maraton w Strzelcach Opolskich

W sobotę, 4 października, hala sportowa przy ulicy Kozielskiej w Strzelcach Opolskich wypełniła się muzyką, ruchem i dobrym nastrojem. Wszystko za sprawą trzeciej edycji Energy Day Challenge - wyjątkowego maratonu fitness, który z roku na rok przyciąga dziesiątki entuzjastów aktywnego stylu życia. Tym razem w wydarzeniu uczestniczyło ponad 60 osób nie tylko z naszego powiatu, ale i z całego Śląska.
Sześć godzin energii, czyli fitnessowy maraton w Strzelcach Opolskich
Uczestniczki maratonu

Autor: Grzegorz Gasz

Energia od pierwszych minut

Od rana do hali napływali uczestnicy gotowi zmierzyć się z sześciogodzinnym programem zajęć. Punktualnie o godz. 11.00 światła przygasły, a na scenie pojawił się trener - Kamil Zasada, inaugurując imprezę treningiem Deep Work - łączącym elementy treningu funkcjonalnego, jogi, równowagi yin i yang oraz pracy z oddechem w systemie interwałów. 

Po spokojnym początku przyszedł czas na rytmiczną eksplozję energii w postaci treningu Fun Dance, prowadzonego przez Dariusza Madeję. Było muzycznie, tanecznie i na luzie.

Następnie uczestnicy zmierzyli się z klasyką fitness - intensywnym treningiem ABT pod okiem Barbary Damaszek, pomysłodawczyni i organizatorki wydarzenia.

- Taka impreza się nie zwraca, nie jest dla zysku. Robimy ją z pasji i chęci spełniania marzeń - podkreśla Damaszek. - Chciałam, żeby mieszkańcy Strzelec i okolic mogli poczuć tę niezwykłą energię, jaka powstaje podczas wspólnego wysiłku - dodaje.

Energy Day Challenge to nie tylko treningi. Przez cały czas uczestnicy mogli odwiedzać stoiska sponsorów i partnerów. Na panie, bo to one stanowiły znakomitą większość uczestników, czekały m.in. masaże, stoiska z modą, rękodziełem czy bielizną dobieraną przez ekspertki. Po drugiej stronie hali działał zaś bufet z przekąskami, który dostarczał dodatkowej energii ćwiczącym.

Każdy z przybyłych otrzymał pakiet startowy z drobnymi upominkami. O godzinie 14.00 publiczność obejrzała zaś nietypową atrakcję - pokaz bielizny, który podkreślał znaczenie komfortu i pewności siebie kobiet. W połowie wydarzenia zorganizowano też pierwsze losowanie nagród: diet pudełkowych, bonów i voucherów zakupowych, wejściówek na warsztaty czy karnetów na masaże i zabiegi relaksacyjne. Drugie, w którym można było wygrać między innymi ufundowany przez jednego ze sponsorów zegarek sportowy, odbyło się pod koniec wydarzenia.

Po przerwie uczestnicy wrócili na parkiet. Tam czekał na nich, zdaniem wielu, najtrudniejszy trening - Step Dance, wymagający ćwiczeń z wykorzystaniem specjalnego podestu. Następnie, po krótkiej, pięciominutowej pauzie na regenerację, na scenę wszedł Krzysztof Sojka, rozpoczynając intensywny trening funkcjonalny, który sprawił, że pot pojawił się na twarzach uczestników. Mimo zmęczenia uśmiechy jednak nie znikały, a ćwiczący wzajemnie się motywowali.

Finał należał do Ivy Mojziskovej, trenerki z Czech znanej z eleganckich i energetycznych choreografii. Zaprezentowała ona trening Port De Bras, inspirowany baletem, tańcem współczesnym, pilatesem i stretchingiem. Płynność i delikatność tego programu sprawiły, że mimo szóstej godziny ćwiczeń prawie wszyscy dołączyli do zajęć.

- Panuje taka energia, że człowiek bez problemu jest w stanie przeżyć te sześć treningów. Chociaż na drugi dzień czasem wszystko boli - śmieje się organizatorka.

Trud organizacji i radość uczestników

Przygotowania do tegorocznej edycji Energy Day Challenge rozpoczęły się już 11 miesięcy temu.

- Z roku na rok jest trudniej, bo sami zawieszamy sobie poprzeczkę coraz wyżej. To ogromne wyzwanie organizacyjne, ale satysfakcja uczestników rekompensuje cały trud - podkreśla Barbara Damaszek, zaznaczając, że każda kolejna edycja ma być lepsza od poprzedniej.

Jak oceniają uczestnicy?

- Jestem już trzeci raz na tym wydarzeniu i bardzo mi się podoba - mówi Justyna, która stwierdziła, że na półmetku wciąż miała siły i energię na kolejne wyzwania.

- Koleżanki mnie namówiły - śmieje się pani Bożena, która po raz pierwszy wzięła udział w maratonie fitness. - Nie ćwiczę na co dzień, ale daję sobie radę. Jeśli będzie czwarta edycja, na pewno wrócę!

Na zakończenie imprezy uczestnicy nagrodzili organizatorów długimi i głośnymi brawami, a moc uścisków dla Barbary Damaszek była najlepszym podsumowaniem dnia.

 Choć program trwał ponad sześć godzin, czas płynął błyskawicznie dzięki świetnej atmosferze, wzajemnemu wsparciu i pozytywnej energii.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama