Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 09:54
Reklama

Sześć godzin energii, czyli fitnessowy maraton w Strzelcach Opolskich

W sobotę, 4 października, hala sportowa przy ulicy Kozielskiej w Strzelcach Opolskich wypełniła się muzyką, ruchem i dobrym nastrojem. Wszystko za sprawą trzeciej edycji Energy Day Challenge - wyjątkowego maratonu fitness, który z roku na rok przyciąga dziesiątki entuzjastów aktywnego stylu życia. Tym razem w wydarzeniu uczestniczyło ponad 60 osób nie tylko z naszego powiatu, ale i z całego Śląska.
Sześć godzin energii, czyli fitnessowy maraton w Strzelcach Opolskich
Uczestniczki maratonu

Autor: Grzegorz Gasz

Energia od pierwszych minut

Od rana do hali napływali uczestnicy gotowi zmierzyć się z sześciogodzinnym programem zajęć. Punktualnie o godz. 11.00 światła przygasły, a na scenie pojawił się trener - Kamil Zasada, inaugurując imprezę treningiem Deep Work - łączącym elementy treningu funkcjonalnego, jogi, równowagi yin i yang oraz pracy z oddechem w systemie interwałów. 

Po spokojnym początku przyszedł czas na rytmiczną eksplozję energii w postaci treningu Fun Dance, prowadzonego przez Dariusza Madeję. Było muzycznie, tanecznie i na luzie.

Następnie uczestnicy zmierzyli się z klasyką fitness - intensywnym treningiem ABT pod okiem Barbary Damaszek, pomysłodawczyni i organizatorki wydarzenia.

- Taka impreza się nie zwraca, nie jest dla zysku. Robimy ją z pasji i chęci spełniania marzeń - podkreśla Damaszek. - Chciałam, żeby mieszkańcy Strzelec i okolic mogli poczuć tę niezwykłą energię, jaka powstaje podczas wspólnego wysiłku - dodaje.

Energy Day Challenge to nie tylko treningi. Przez cały czas uczestnicy mogli odwiedzać stoiska sponsorów i partnerów. Na panie, bo to one stanowiły znakomitą większość uczestników, czekały m.in. masaże, stoiska z modą, rękodziełem czy bielizną dobieraną przez ekspertki. Po drugiej stronie hali działał zaś bufet z przekąskami, który dostarczał dodatkowej energii ćwiczącym.

Każdy z przybyłych otrzymał pakiet startowy z drobnymi upominkami. O godzinie 14.00 publiczność obejrzała zaś nietypową atrakcję - pokaz bielizny, który podkreślał znaczenie komfortu i pewności siebie kobiet. W połowie wydarzenia zorganizowano też pierwsze losowanie nagród: diet pudełkowych, bonów i voucherów zakupowych, wejściówek na warsztaty czy karnetów na masaże i zabiegi relaksacyjne. Drugie, w którym można było wygrać między innymi ufundowany przez jednego ze sponsorów zegarek sportowy, odbyło się pod koniec wydarzenia.

Po przerwie uczestnicy wrócili na parkiet. Tam czekał na nich, zdaniem wielu, najtrudniejszy trening - Step Dance, wymagający ćwiczeń z wykorzystaniem specjalnego podestu. Następnie, po krótkiej, pięciominutowej pauzie na regenerację, na scenę wszedł Krzysztof Sojka, rozpoczynając intensywny trening funkcjonalny, który sprawił, że pot pojawił się na twarzach uczestników. Mimo zmęczenia uśmiechy jednak nie znikały, a ćwiczący wzajemnie się motywowali.

Finał należał do Ivy Mojziskovej, trenerki z Czech znanej z eleganckich i energetycznych choreografii. Zaprezentowała ona trening Port De Bras, inspirowany baletem, tańcem współczesnym, pilatesem i stretchingiem. Płynność i delikatność tego programu sprawiły, że mimo szóstej godziny ćwiczeń prawie wszyscy dołączyli do zajęć.

- Panuje taka energia, że człowiek bez problemu jest w stanie przeżyć te sześć treningów. Chociaż na drugi dzień czasem wszystko boli - śmieje się organizatorka.

Trud organizacji i radość uczestników

Przygotowania do tegorocznej edycji Energy Day Challenge rozpoczęły się już 11 miesięcy temu.

- Z roku na rok jest trudniej, bo sami zawieszamy sobie poprzeczkę coraz wyżej. To ogromne wyzwanie organizacyjne, ale satysfakcja uczestników rekompensuje cały trud - podkreśla Barbara Damaszek, zaznaczając, że każda kolejna edycja ma być lepsza od poprzedniej.

Jak oceniają uczestnicy?

- Jestem już trzeci raz na tym wydarzeniu i bardzo mi się podoba - mówi Justyna, która stwierdziła, że na półmetku wciąż miała siły i energię na kolejne wyzwania.

- Koleżanki mnie namówiły - śmieje się pani Bożena, która po raz pierwszy wzięła udział w maratonie fitness. - Nie ćwiczę na co dzień, ale daję sobie radę. Jeśli będzie czwarta edycja, na pewno wrócę!

Na zakończenie imprezy uczestnicy nagrodzili organizatorów długimi i głośnymi brawami, a moc uścisków dla Barbary Damaszek była najlepszym podsumowaniem dnia.

 Choć program trwał ponad sześć godzin, czas płynął błyskawicznie dzięki świetnej atmosferze, wzajemnemu wsparciu i pozytywnej energii.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama