Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 23:51
Reklama

Nowy proboszcz o swojej misji w Strzelcach Opolskich. "Być blisko ludzi"

Ks. Daniel Breguła, dekretem biskupa Andrzeja Czai, został proboszczem parafii św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich. Duchowny, który wcześniej posługiwał w Chróścinie Opolskiej, zastąpił na tym stanowisku ks. Rudolfa Nieszwieca. Jak odnajduje się w nowej rzeczywistości, jakie stawia przed sobą cele i jak patrzy na przyszłość wspólnoty?
Nowy proboszcz o swojej misji w Strzelcach Opolskich. "Być blisko ludzi"
Ks. Daniel Breguła jest proboszczem parafii pw. św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich od nieco ponad miesiąca.

Autor: Grzegorz Gasz

Grzegorz Gasz: Jest ksiądz w Strzelcach Opolskich od ponad miesiąca. Jakie są pierwsze wrażenia z posługi w znacznie większej parafii?

Ks. Daniel Breguła: Parafia św. Wawrzyńca to zupełnie inna rzeczywistość – jest zdecydowanie większa i miejska. Dzieje się tu o wiele więcej, choć w Chróścinie również nie narzekałem na brak obowiązków. Tam byłem sam i musiałem zajmować się wszystkim. Tu, na szczęście, mnogość zadań dzielona jest między księży wikariuszy i księży seniorów. To właśnie dzięki nim możemy funkcjonować tak, jak funkcjonujemy – być dla ludzi, jeśli chodzi o msze święte i intencje. Przykładowo w niedzielę 28 września na mszy o godzinie 11:30 było nas ośmiu przy ołtarzu. Staramy się bowiem nie odmawiać, gdy ktoś prosi nas o mszę w ważnej dla siebie intencji.

Jak ksiądz odbiera swoich nowych parafian?

– Cóż powiedzieć? Jestem tutaj zbyt krótko. Zresztą nie mnie oceniać. Czas pokaże. Niemniej jednak od początku doświadczyłem tutaj dużej życzliwości, otwartości i gotowości do współpracy. Zaraz na początku swojej posługi w Strzelcach zostałem zaproszony, aby wziąć udział w dożynkowej pielgrzymko-wycieczce do Gdańska. Oczywiście skorzystałem z tego zaproszenia, uznając to za dobrą okazję do poznania niektórych parafian. I tak też się stało. Poznałem wielu wartościowych ludzi ze Strzelec i okolic. Jestem przekonany, że w parafii nie brakuje ludzi, którzy angażują się w wiele spraw duszpasterskich i gospodarczych. Ufam, że będą mi pomagać w realizacji różnych inicjatyw duszpastersko-gospodarczych.

A czy jest coś, co po tych nieco ponad 30 dniach napawa księdza optymizmem albo przeciwnie – budzi obawy?

– Nie mam obaw. Przyszedłem tutaj z pozytywnym nastawieniem. Gdybym go nie miał, nie zgodziłbym się na tę misję. Odczytuję to jako zadanie powierzone mi przez księdza biskupa, a przede wszystkim jako wolę Pana Boga. Idę jako posłany, aby spełnić misję, wykonać zadanie bez uprzedzeń, lęku i obiekcji. Mam służyć i będę robił to najlepiej, jak potrafię – wraz z księżmi wikariuszami.

Oprócz funkcji proboszcza pełni ksiądz także ważną rolę w kurii – jest wicedyrektorem Wydziału Finansowo-Gospodarczego diecezji opolskiej. Czy te obowiązki nie kolidują ze sobą?

– Myślę, że nie. Wszystko zależy od dobrej organizacji. Żyjemy w czasach, gdy brakuje księży, więc obowiązków jest więcej, ale da się to pogodzić. Sprawy duszpasterskie i materialne często się przenikają. Do kurii jeżdżę dwa dni w tygodniu – wtedy dobrze zastępują mnie wikariusze. Pomagają nam także świeccy, którzy angażują się w życie parafii. Bo prawda jest taka, że ksiądz nie ogranicza się do odprawienia jednej czy dwóch mszy – obowiązków jest znacznie więcej.

Mówi ksiądz o osobach świeckich. Na Zachodzie to właśnie oni często zajmują się sprawami administracyjnymi parafii, a księża koncentrują się na duszpasterstwie. Czy to dobry kierunek?

– To kwestia, nad którą warto się pochylić. Jest wielu świeckich – ludzi Kościoła – którzy mają wiedzę oraz doświadczenie i mogliby wesprzeć kapłanów. Duchowni często nie mają bowiem wystarczającej wiedzy z zakresu prawa, administracji czy ekonomii. Owszem, dokształcamy się albo uczymy na bieżąco, ale to nie zawsze wystarcza. W Chróścinie korzystałem z pomocy świeckich doradców, którym ufałem. Ksiądz nie musi być specjalistą od wszystkiego – jego główną rolą są sprawy duchowe i duszpasterskie.

A skoro już mówimy o gospodarce parafialnej i zarządzaniu, czy planuje proboszcz jakieś inwestycje?

– Coś się rodzi w głowie, ale trzeba do tego podchodzić spokojnie i roztropnie. Musimy mierzyć siły na zamiary, bo żyjemy z ofiarności ludzi. Na razie zajmujemy się remontem klasztoru sióstr michalitek (tj. Zgromadzenie Sióstr Świętego Michała Archanioła – red.). My, jako parafia, prowadzimy prace budowlane, a siostry dokładają się do wykończenia. To duże wyzwanie finansowe, stąd ostatnia zbiórka przed kościołem. Cieszymy się jednak, że w czasie, gdy gdzie indziej klasztory się zamyka, w Strzelcach powstaje już drugi.

Sióstr michalitek wcześniej w Strzelcach nie było. Zamieszkały tu dopiero przed miesiącem. Czym się zajmują?

– Siostra Judyta jest zakrystianką, siostra Ewelina – katechetką, która podejmie pracę w szkole, a siostra Eleonora, przełożona, angażuje się we wspólnotę niewiast MI-KA-EL, prężnie działającą w tym regionie.

Czy prócz remontu klasztoru planowane są także inne inwestycje?

– Jest kilka spraw do załatwienia na plebanii – chodzi o instalacje hydrauliczne, elektryczne i grzewcze. Chciałbym to zrobić tak, jak w każdym domu wykonuje się od czasu do czasu remont. Musimy patrzeć ekonomicznie – utrzymujemy nie tylko kościół, ale i plebanię. Pojawia się kwestia ogrzewania i ocieplenia. Dach i okna zostały już pięknie zrobione przez ks. proboszcza Rudolfa. To dużo, ale budynek jest stary, więc być może potrzebna będzie izolacja i dodatkowe ocieplenie, aby nie nadużywać finansów parafii na nadmierne ogrzewanie. Trzeba się zastanowić, w co zainwestować, aby w przyszłości przyniosło to oszczędności.

Badania IPSOS wskazują, że Polacy coraz mniej ufają Kościołowi instytucjonalnemu. Czy ma ksiądz odpowiedź na pytanie, jak przyciągnąć ludzi z powrotem do Kościoła?

– Dzieci nie ma w kościele, bo nie ma w nim ich rodziców. To kwestia wychowania i relacji z Bogiem w domu. Jeśli coś jest ważne dla rodziców, przekazują to dzieciom. Wtedy nie ma problemu – maluchy są i w niedzielę na mszy, i na mszy szkolnej. Dziś mamy często uczestnictwo sytuacyjno-sakramentalne: chrzest, komunia, bierzmowanie, czasem ślub. Wielu ludzi przeżywa swoją wiarę w ten sposób. Kościół ich jednak nie wyklucza – staramy się docierać do wszystkich, m.in. przez kolędę. Czasem otwierają drzwi ci, którzy na co dzień nie chodzą do kościoła. Dobrze wtedy porozmawiać, wyjaśnić wątpliwości – może dzięki temu zaufają nam i zaczną czynniej uczestniczyć w życiu parafii. Gotowej recepty na to nie ma. Pewne jest jedno – sami musimy być w dobrej relacji z Panem Bogiem i dawać świadectwo życia, jeśli chcemy pociągnąć za sobą innych.

Jak widzi ksiądz siebie w Strzelcach za pięć lat? Może wiąże się z tym konkretny cel do realizacji?

– Nie wiem, co będzie za pięć lat. Jak Pan Bóg da, będę tu dalej. A co się wydarzy – czas pokaże. W poprzedniej parafii też nie planowałem dalekosiężnie i nie spodziewałem się propozycji przenosin. Miejsce, gdzie jestem posłany, zawsze traktuję jako mój dom i w pełni angażuję się w sprawy duszpasterskie i materialne. Skupiam się na sprawach teraźniejszych i codziennych. Widzę wiele rzeczy wymagających uporządkowania czy odświeżenia – nie tylko materialnych. Każdy, kto przychodzi na nowe miejsce, ma inne spojrzenie, ale to nie oznacza rewolucji. Jestem tylko kolejnym proboszczem, który wpisuje się w wieloletnią historię tej parafii. Oczywiście po konsultacji z radą duszpasterską można pewne rzeczy modyfikować, jeśli są ku temu przesłanki. Zawsze jednak trzeba działać z korzyścią dla parafii. Nie boję się zmian, jeśli są potrzebne.

A czy jest jakieś motto, którym kieruje się ksiądz proboszcz w swojej posłudze?

– Lubię przebywać z ludźmi i tworzyć relacje. Dla mnie człowiek jest drogą Kościoła. Mam być dla ludzi – być ludzkim kapłanem. Oczywiście w sprawach Bożych, a nie przez pozwalanie na wszystko. Chcę pokazywać ludzką twarz Kościoła, a nie obraz pełen instytucjonalizmu i zgorzknienia. Chciałbym – tak jak mówiła Urszula Ledóchowska – kierować się „apostolstwem uśmiechu”. Być kapłanem, który potrafi się uśmiechnąć, zwracać do ludzi z pogodą ducha. To bardzo potrzebne, aby do księdza nie bano się podejść, by kapłan przyciągał, a nie odpychał.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama