Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:23
ReklamaFilplast

Obwodnica Strzelec Opolskich i renowacja amfiteatru pod znakiem zapytania

Politycy opcji rządzącej i opozycji krytykują się wzajemnie za brak realizacji kluczowych inwestycji w regionie opolskim. W projekcie budżetu państwa na przyszły rok znów zabrakło bowiem wielu zadań m.in. tych w powiecie strzeleckim. Ale czy to faktycznie znaczy, że nie będą realizowane?
Obwodnica Strzelec Opolskich i renowacja amfiteatru pod znakiem zapytania
Wstępny projekt obwodnicy Strzelec Opolskich powstał już parę lat temu. Z kolei stan pomnika i skarpy, na której stoi, a także amfiteatru jest fatalny

Polityczną "awanturkę" rozpoczął poseł PiS Marcin Ociepa, który na zwołanej konferencji prasowej 1 września stwierdził, że Opolszczyzna została pominięta przy konstruowaniu projektu budżetu na 2026 rok. Wyliczył 10 kluczowych inwestycji, które znów oddalają się w czasie. Na liście są dwa ważne zadania "strzeleckie". To obwodnica Strzelec Opolskich, której budowa została już kilka miesięcy temu zapowiedziana przez ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka wraz ze zleceniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad planu inwestycji. W projekcie przyszłorocznego budżetu nie ma też renowacji Góry Świętej Anny - pomnika i jego otoczenia, czyli skarpy i amfiteatru, które od lat są w stanie postępującej degradacji.

Poseł PiS, wywołując temat, zapowiedział, że będzie składał wnioski o poprawki do budżetu w tej sprawie. W odpowiedzi na te stwierdzenia kontrkonferencję prasową zorganizowali politycy opolskiego PSL. 

Marcin Oszańca, prezes opolskiej struktury tej partii, powołując się na zapewnienia ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza zapewnił, że obwodnice Prudnika, Lędzin i Strzelec Opolskich "są w przygotowaniu", a Góra Świętej Anny też będzie rewitalizowana.

Wszystkie te słowne przepychanki działają dezorientująco i mogą wywoływać wątpliwości, czy inwestycje będą wykonywane i kiedy.

Kamyczek w stronę PSL

- Z całym szacunkiem dla pana Oszańcy, ale to są słowa, propaganda, a ja jako poseł i były minister odnoszę się do dokumentów, jeśli ktoś mówi, że będzie budowana obwodnica, powinien pokazać dokumenty, z których to wynika - mówi w rozmowie ze "Strzelcem Opolskim" Marcin Ociepa. - Mijają dwa lata tego rządu i Rada Ministrów nie podjęła wniosku w tej sprawie poprzedniego ministra infrastruktury. 

- Konieczne jest zaktualizowanie rozporządzenia o obwodnicach - dodaje. - Już w 2023 roku był projekt przesunięcia tego zadania z listy rezerwowej na podstawową, ale rząd wtedy nie zdążył tego zatwierdzić i od tego czasu zadanie jest "zamrożone". Pan Oszańca powinien się zdecydować, czy jest synem Ziemi Opolskiej czy synem partii, bo to właśnie ministrowie z PSL odpowiadają za brak środków na obwodnicę Strzelec Opolskich czy remontu Góry św. Anny.

Poseł Ociepa przyznaje, że niektóre inwestycje mogą być zapisywane w budżetach resortów, tym niemniej jednak tych zadań "wciąż nie ma":

- Dlatego jeżeli nowy rząd nie dopisze obwodnicy do budżetu państwa, to ja złożę taką poprawkę do budżetu - deklaruje. - Podobnie z Górą Świętej Anny: rewitalizacja tego miejsca była zaplanowana na 2024 rok, pieniądze były w budżecie ministra obrony narodowej, gdy byłem wiceministrem, rok wcześniej powstała dokumentacja, ale zmienił się rząd i minister Kosiniak-Kamysz skreślił to zadanie. Ja od tego czasu walczę, żeby ono wróciło. 

- Już w zeszłym roku złożyłem wniosek o korektę do budżetu państwa, żeby wpisać rewitalizację Góry Świętej Anny w budżet, ale wniosek nie przeszedł, bo posłowie PO i PSL głosowali przeciw - relacjonuje. - Teraz znów to zrobię, chyba że te pieniądze się jednak znajdą.

Propaganda? Czyja?

O propagandzie mówi też jednak Marcin Oszańca, szef opolskiego PSL: że robi ją Ociepa. Krytykując teraz i w przeszłości dając obietnice bez pokrycia.

- Jesienią 2023 roku już po wyborach parlamentarnych jako ówczesny minister ogłosił, że Strzelce Opolskie, a także Głubczyce i Grobniki trafiły na listę priorytetową obwodnic, ale to była manipulacja, bo nic takiego nie miało miejsca. Nie wykonano przez osiem lat rządów PiS nic w tym kierunku: ani dokumentacji, ani kosztorysów, zresztą nie wykonano ich też dla wielu obwodnic, które na tej liście faktycznie były.

Jak dodaje, to zadanie jak dotąd nigdy jeszcze nie było zapisane w budżecie.

- Spotykałem się wielokrotnie w sprawie tych obwodnic z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem, wiceministrem Stanisławem Bukowcem, który nadzoruje Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, oraz z centralą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - wymienia Marcin Oszańca. - Udało się uzyskać zapewnienie, że w przypadku realizacji uproszczonej dokumentacji przez samorządy Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad rozpocznie proces inwestycji, ale to jest długotrwały proces, należy uzyskać studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe, decyzję środowiskową i dopiero można przejść do procesu budowy. 

- Każdy, kto obserwował budowę obwodnicy Niemodlina, wie, że to jest proces wieloletni - akcentuje. - Inwestycja nie może pojawić się teraz w budżecie państwa, ale przygotowania trwają. Czekamy na porozumienie z samorządami i realizację dokumentacji, po czym przyjdzie czas na wpisanie do budżetu. To standardowa procedura.

Podobnie jest z kwestią renowacji pomnika na Górze Świętej Anny, przekazanego za rządów PiS na stan Ministerstwa Obrony Narodowej, które miało zająć się tym zadaniem.

- Wielokrotnie rozmawiałem o tym z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem, to jest zdumiewające, że MON na to się zgodził, no i pytanie dlaczego, bo jeżeli poseł Ociepa jest taki skuteczny, to mógł spowodować wsparcie finansowe z budżetu państwa dla lokalnego samorządu albo przekazać zadanie do Urzędu Wojewódzkiego. Dziś pomnikiem zawiadują żołnierze z Wrocławia i ja nie wyobrażam sobie, by żołnierze, dzisiaj gdy obok mamy wojnę na Ukrainie i inne priorytety, mieli się zajmować organizacją wydarzeń w amfiteatrze na Górze Świętej Anny. A jednak mimo negatywnych opinii na temat przejęcia tego miejsca przez MON, udało się przekonać ministerstwo, żeby pochyliło się nad tą renowacją.

Marcin Oszańca potwierdza: decyzja o odbudowie zapadła, natomiast aktualnie jest aktualizowany kosztorys prac.

- Dwa tygodnie temu był tam na miejscu wiceminister obrony narodowej, wizytował pomnik i miejsce pamięci na Górze Świętej Anny, czekamy już teraz na oficjalne ogłoszenie decyzji o odbudowie - mówi. - Na tę chwilę nie wiemy, kiedy zakończą się prace dokumentacyjne, ale niezwłocznie po ich zakończeniu zostanie zabezpieczone kwota w budżecie. Tak to się zawsze odbywa, pan były minister chyba powinien to wiedzieć...

Spokojnie, to projekt

W sprawę strzeleckiej obwodnicy i Góry św. Anny angażuje się wielu parlamentarzystów, nie tylko Marcin Ociepa, a wymiana zdań między Ociepą i Oszańcą jest szeroko komentowana. Poseł Adam Gomoła zwraca uwagę, że póki co nie ma jeszcze uchwalonego budżetu państwa, trwają konsultacje projektu.

- To że jakichś zadań na tym etapie nie ma jeszcze wprost wpisanych w budżet, nie musi oznaczać, że one nie będą realizowane w przyszłym roku - uspokaja poseł niezrzeszony Adam Gomoła. - Są też zawarte w nim rezerwy celowe, których kwoty mogą być przesuwane. 

- Trudno wpisać do budżetu coś, co nie jest jeszcze oszacowane pod względem kosztów, potrzebne są konkretne wyliczenia, które trwają - mówi. - Dotyczy to zarówno wyceny budowy obwodnicy Strzelec Opolskich, jak i rewitalizacji Góry Świętej Anny. Nie znamy tu nawet szacunków. Pisałem w tej sprawie interpelację, prowadzę wiele rozmów na ten temat, lobbuję i z mojego rozeznania wynika, że środki finansowe na dokumentację projektową obwodnicy będą, bo zlecał to sam minister infrastruktury. Zadanie jest obecnie na liście rezerwowej i czeka na zabezpieczenie środków. GDDKiA przygotowało plan inwestycji i czeka on na zaopiniowanie przez rząd.

I podobnie - jak podkreśla - jest z amfiteatrem i pomnikiem na Górze św. Anny:

- Wspólnie z posłami Tomaszem Kostusiem i Pawłem Masełko oraz burmistrzem Leśnicy też zabiegamy o to. Wymagana jest jednak nowa dokumentacja, nieoficjalne zapowiedzi są takie, że ona będzie zlecana też może nawet jeszcze i w tym roku, trwają starania o pozwolenie na budowę.

Jak dodaje poseł Gomoła, tu sprawa jest dodatkowo skomplikowana, bo ścierają się dwie wizje działań: trzeba zadecydować, czy robić renowację tego obiektu, czy też nadać mu nowe funkcje użyteczności publicznej, co zwiększyłoby koszty.

- Obiekt wymaga nakładów i decyzji, na dodatek podlega teraz Ministerstwu Obrony Narodowej, co komplikuje sprawę, bo trudno oczekiwać, by wojsko modernizowało amfiteatr z przeznaczeniem pod imprezy kulturalne. Trzeba więc się zastanowić, czy nie byłoby sensowne oddać go teraz z powrotem powiatowi z zapewnieniem, że pojawią się środki np. z resortu kultury - wskazuje Adam Gomoła. - To przekazanie było sztuczne i niepotrzebne, a był to właśnie pomysł Marcina Ociepy. Zabezpieczenie przed spadającymi kamieniami to opcja "minimum”, ale można byłoby wykorzystać ten obiekt i zagospodarować go na miarę trzeciej dekady XXI wieku.

Pieniądze muszą się znaleźć

Również poseł KO Paweł Masełko podchodzi ze spokojem do powstałego zamieszania i jak mówi, nie potrzeba interwencji posła PiS w sprawie Góry Świętej Anny:

- Pracujemy nad tym tematem wspólnie z panią wojewodą Moniką Jurek, Urzędem Wojewódzkim, samorządowcami i senatorem Beniaminem Godylą, żeby przynajmniej na renowację pomnika i skarpy jak najszybciej znalazły się pieniądze - mówi Paweł Masełko. - Parę tygodni temu złożyłem zapytanie w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Narodowej i czekam na odpowiedź. 

- Kompleksowy remont tego miejsca to koszt wielu milionów, trzeba się więc liczyć z tym, że prace mogą być prowadzone etapowo, ale w pierwszej kolejności trzeba obiekt szybko zabezpieczyć - stwierdza. - Trochę mnie dziwi to zaangażowanie posła Ociepy teraz: poprzedni rząd miał osiem lat, by zająć się tym tematem, pan poseł był sekretarzem stanu w MON, a właśnie wtedy w sprawie Góry Świętej Anny były tylko zapowiedzi, zabrakło konkretnych prac. Teraz natomiast łatwo się mu krytykuje. Uzgodnienia są w trakcie, pan poseł nie musi nikogo popędzać, bo naprawdę wiele osób jest faktycznie zaangażowanych w te działania.

Zamieszania politycznego wokół strzeleckich zadań nie komentują natomiast oficjalnie strzeleccy samorządowcy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama