Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:35
Reklama
Reklama

Obwodnica Strzelec Opolskich i renowacja amfiteatru pod znakiem zapytania

Politycy opcji rządzącej i opozycji krytykują się wzajemnie za brak realizacji kluczowych inwestycji w regionie opolskim. W projekcie budżetu państwa na przyszły rok znów zabrakło bowiem wielu zadań m.in. tych w powiecie strzeleckim. Ale czy to faktycznie znaczy, że nie będą realizowane?
Obwodnica Strzelec Opolskich i renowacja amfiteatru pod znakiem zapytania
Wstępny projekt obwodnicy Strzelec Opolskich powstał już parę lat temu. Z kolei stan pomnika i skarpy, na której stoi, a także amfiteatru jest fatalny

Polityczną "awanturkę" rozpoczął poseł PiS Marcin Ociepa, który na zwołanej konferencji prasowej 1 września stwierdził, że Opolszczyzna została pominięta przy konstruowaniu projektu budżetu na 2026 rok. Wyliczył 10 kluczowych inwestycji, które znów oddalają się w czasie. Na liście są dwa ważne zadania "strzeleckie". To obwodnica Strzelec Opolskich, której budowa została już kilka miesięcy temu zapowiedziana przez ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka wraz ze zleceniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad planu inwestycji. W projekcie przyszłorocznego budżetu nie ma też renowacji Góry Świętej Anny - pomnika i jego otoczenia, czyli skarpy i amfiteatru, które od lat są w stanie postępującej degradacji.

Poseł PiS, wywołując temat, zapowiedział, że będzie składał wnioski o poprawki do budżetu w tej sprawie. W odpowiedzi na te stwierdzenia kontrkonferencję prasową zorganizowali politycy opolskiego PSL. 

Marcin Oszańca, prezes opolskiej struktury tej partii, powołując się na zapewnienia ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza zapewnił, że obwodnice Prudnika, Lędzin i Strzelec Opolskich "są w przygotowaniu", a Góra Świętej Anny też będzie rewitalizowana.

Wszystkie te słowne przepychanki działają dezorientująco i mogą wywoływać wątpliwości, czy inwestycje będą wykonywane i kiedy.

Kamyczek w stronę PSL

- Z całym szacunkiem dla pana Oszańcy, ale to są słowa, propaganda, a ja jako poseł i były minister odnoszę się do dokumentów, jeśli ktoś mówi, że będzie budowana obwodnica, powinien pokazać dokumenty, z których to wynika - mówi w rozmowie ze "Strzelcem Opolskim" Marcin Ociepa. - Mijają dwa lata tego rządu i Rada Ministrów nie podjęła wniosku w tej sprawie poprzedniego ministra infrastruktury. 

- Konieczne jest zaktualizowanie rozporządzenia o obwodnicach - dodaje. - Już w 2023 roku był projekt przesunięcia tego zadania z listy rezerwowej na podstawową, ale rząd wtedy nie zdążył tego zatwierdzić i od tego czasu zadanie jest "zamrożone". Pan Oszańca powinien się zdecydować, czy jest synem Ziemi Opolskiej czy synem partii, bo to właśnie ministrowie z PSL odpowiadają za brak środków na obwodnicę Strzelec Opolskich czy remontu Góry św. Anny.

Poseł Ociepa przyznaje, że niektóre inwestycje mogą być zapisywane w budżetach resortów, tym niemniej jednak tych zadań "wciąż nie ma":

- Dlatego jeżeli nowy rząd nie dopisze obwodnicy do budżetu państwa, to ja złożę taką poprawkę do budżetu - deklaruje. - Podobnie z Górą Świętej Anny: rewitalizacja tego miejsca była zaplanowana na 2024 rok, pieniądze były w budżecie ministra obrony narodowej, gdy byłem wiceministrem, rok wcześniej powstała dokumentacja, ale zmienił się rząd i minister Kosiniak-Kamysz skreślił to zadanie. Ja od tego czasu walczę, żeby ono wróciło. 

- Już w zeszłym roku złożyłem wniosek o korektę do budżetu państwa, żeby wpisać rewitalizację Góry Świętej Anny w budżet, ale wniosek nie przeszedł, bo posłowie PO i PSL głosowali przeciw - relacjonuje. - Teraz znów to zrobię, chyba że te pieniądze się jednak znajdą.

Propaganda? Czyja?

O propagandzie mówi też jednak Marcin Oszańca, szef opolskiego PSL: że robi ją Ociepa. Krytykując teraz i w przeszłości dając obietnice bez pokrycia.

- Jesienią 2023 roku już po wyborach parlamentarnych jako ówczesny minister ogłosił, że Strzelce Opolskie, a także Głubczyce i Grobniki trafiły na listę priorytetową obwodnic, ale to była manipulacja, bo nic takiego nie miało miejsca. Nie wykonano przez osiem lat rządów PiS nic w tym kierunku: ani dokumentacji, ani kosztorysów, zresztą nie wykonano ich też dla wielu obwodnic, które na tej liście faktycznie były.

Jak dodaje, to zadanie jak dotąd nigdy jeszcze nie było zapisane w budżecie.

- Spotykałem się wielokrotnie w sprawie tych obwodnic z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem, wiceministrem Stanisławem Bukowcem, który nadzoruje Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, oraz z centralą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - wymienia Marcin Oszańca. - Udało się uzyskać zapewnienie, że w przypadku realizacji uproszczonej dokumentacji przez samorządy Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad rozpocznie proces inwestycji, ale to jest długotrwały proces, należy uzyskać studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe, decyzję środowiskową i dopiero można przejść do procesu budowy. 

- Każdy, kto obserwował budowę obwodnicy Niemodlina, wie, że to jest proces wieloletni - akcentuje. - Inwestycja nie może pojawić się teraz w budżecie państwa, ale przygotowania trwają. Czekamy na porozumienie z samorządami i realizację dokumentacji, po czym przyjdzie czas na wpisanie do budżetu. To standardowa procedura.

Podobnie jest z kwestią renowacji pomnika na Górze Świętej Anny, przekazanego za rządów PiS na stan Ministerstwa Obrony Narodowej, które miało zająć się tym zadaniem.

- Wielokrotnie rozmawiałem o tym z ministrem Kosiniakiem-Kamyszem, to jest zdumiewające, że MON na to się zgodził, no i pytanie dlaczego, bo jeżeli poseł Ociepa jest taki skuteczny, to mógł spowodować wsparcie finansowe z budżetu państwa dla lokalnego samorządu albo przekazać zadanie do Urzędu Wojewódzkiego. Dziś pomnikiem zawiadują żołnierze z Wrocławia i ja nie wyobrażam sobie, by żołnierze, dzisiaj gdy obok mamy wojnę na Ukrainie i inne priorytety, mieli się zajmować organizacją wydarzeń w amfiteatrze na Górze Świętej Anny. A jednak mimo negatywnych opinii na temat przejęcia tego miejsca przez MON, udało się przekonać ministerstwo, żeby pochyliło się nad tą renowacją.

Marcin Oszańca potwierdza: decyzja o odbudowie zapadła, natomiast aktualnie jest aktualizowany kosztorys prac.

- Dwa tygodnie temu był tam na miejscu wiceminister obrony narodowej, wizytował pomnik i miejsce pamięci na Górze Świętej Anny, czekamy już teraz na oficjalne ogłoszenie decyzji o odbudowie - mówi. - Na tę chwilę nie wiemy, kiedy zakończą się prace dokumentacyjne, ale niezwłocznie po ich zakończeniu zostanie zabezpieczone kwota w budżecie. Tak to się zawsze odbywa, pan były minister chyba powinien to wiedzieć...

Spokojnie, to projekt

W sprawę strzeleckiej obwodnicy i Góry św. Anny angażuje się wielu parlamentarzystów, nie tylko Marcin Ociepa, a wymiana zdań między Ociepą i Oszańcą jest szeroko komentowana. Poseł Adam Gomoła zwraca uwagę, że póki co nie ma jeszcze uchwalonego budżetu państwa, trwają konsultacje projektu.

- To że jakichś zadań na tym etapie nie ma jeszcze wprost wpisanych w budżet, nie musi oznaczać, że one nie będą realizowane w przyszłym roku - uspokaja poseł niezrzeszony Adam Gomoła. - Są też zawarte w nim rezerwy celowe, których kwoty mogą być przesuwane. 

- Trudno wpisać do budżetu coś, co nie jest jeszcze oszacowane pod względem kosztów, potrzebne są konkretne wyliczenia, które trwają - mówi. - Dotyczy to zarówno wyceny budowy obwodnicy Strzelec Opolskich, jak i rewitalizacji Góry Świętej Anny. Nie znamy tu nawet szacunków. Pisałem w tej sprawie interpelację, prowadzę wiele rozmów na ten temat, lobbuję i z mojego rozeznania wynika, że środki finansowe na dokumentację projektową obwodnicy będą, bo zlecał to sam minister infrastruktury. Zadanie jest obecnie na liście rezerwowej i czeka na zabezpieczenie środków. GDDKiA przygotowało plan inwestycji i czeka on na zaopiniowanie przez rząd.

I podobnie - jak podkreśla - jest z amfiteatrem i pomnikiem na Górze św. Anny:

- Wspólnie z posłami Tomaszem Kostusiem i Pawłem Masełko oraz burmistrzem Leśnicy też zabiegamy o to. Wymagana jest jednak nowa dokumentacja, nieoficjalne zapowiedzi są takie, że ona będzie zlecana też może nawet jeszcze i w tym roku, trwają starania o pozwolenie na budowę.

Jak dodaje poseł Gomoła, tu sprawa jest dodatkowo skomplikowana, bo ścierają się dwie wizje działań: trzeba zadecydować, czy robić renowację tego obiektu, czy też nadać mu nowe funkcje użyteczności publicznej, co zwiększyłoby koszty.

- Obiekt wymaga nakładów i decyzji, na dodatek podlega teraz Ministerstwu Obrony Narodowej, co komplikuje sprawę, bo trudno oczekiwać, by wojsko modernizowało amfiteatr z przeznaczeniem pod imprezy kulturalne. Trzeba więc się zastanowić, czy nie byłoby sensowne oddać go teraz z powrotem powiatowi z zapewnieniem, że pojawią się środki np. z resortu kultury - wskazuje Adam Gomoła. - To przekazanie było sztuczne i niepotrzebne, a był to właśnie pomysł Marcina Ociepy. Zabezpieczenie przed spadającymi kamieniami to opcja "minimum”, ale można byłoby wykorzystać ten obiekt i zagospodarować go na miarę trzeciej dekady XXI wieku.

Pieniądze muszą się znaleźć

Również poseł KO Paweł Masełko podchodzi ze spokojem do powstałego zamieszania i jak mówi, nie potrzeba interwencji posła PiS w sprawie Góry Świętej Anny:

- Pracujemy nad tym tematem wspólnie z panią wojewodą Moniką Jurek, Urzędem Wojewódzkim, samorządowcami i senatorem Beniaminem Godylą, żeby przynajmniej na renowację pomnika i skarpy jak najszybciej znalazły się pieniądze - mówi Paweł Masełko. - Parę tygodni temu złożyłem zapytanie w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Narodowej i czekam na odpowiedź. 

- Kompleksowy remont tego miejsca to koszt wielu milionów, trzeba się więc liczyć z tym, że prace mogą być prowadzone etapowo, ale w pierwszej kolejności trzeba obiekt szybko zabezpieczyć - stwierdza. - Trochę mnie dziwi to zaangażowanie posła Ociepy teraz: poprzedni rząd miał osiem lat, by zająć się tym tematem, pan poseł był sekretarzem stanu w MON, a właśnie wtedy w sprawie Góry Świętej Anny były tylko zapowiedzi, zabrakło konkretnych prac. Teraz natomiast łatwo się mu krytykuje. Uzgodnienia są w trakcie, pan poseł nie musi nikogo popędzać, bo naprawdę wiele osób jest faktycznie zaangażowanych w te działania.

Zamieszania politycznego wokół strzeleckich zadań nie komentują natomiast oficjalnie strzeleccy samorządowcy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama