Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:49
Reklama
Reklama

49. Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę. Pątnicy idą przez powiat strzelecki

W środę (13 sierpnia) 49. Piesza Pielgrzymka Opolska przechodzi przez ziemię strzelecką. Pielgrzymi strumienia opolskiego rozpoczęli wędrówkę ku Jasnej Górze z Wysokiej. Szli przez Strzelce Opolskie i Jemielnicę do Zawadzkiego. Pątnicy nyscy rozpoczęli wędrówkę na Górze św. Anny. Ich celem na środę jest Kolonowskie.
49. Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę. Pątnicy idą przez powiat strzelecki
Pielgrzymi w Strzelcach Opolskich

Autor: KOG / Dawid Subek

49. Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę przechodzi przez ziemię strzelecką

Grupy opolskie ruszyły w drogę z Wysokiej o 6.00 rano. Po ponad godzinie wędrówki wypełnionej m. in. porannymi modlitwami i śpiewem „godzinek” dotarli do Dolnej. Pątników już rano serdecznie przyjęli tutejsi mieszkańcy. W wielu podwórkach czekały kanapki i herbata. A nawet kawa w termosach. I co najważniejsze – dobre słowa, życzliwe uśmiechy na drogę i prośby o modlitwę.

Wśród mieszkańców, którzy otwarli dla pielgrzymów podwórko i życzliwe serca byli państwo Gerda i Roman Komander. Małżeństwem są od 63 lat, a śniadanie dla pielgrzymów przygotowali po raz czterdziesty. Pątnicy z jedynki żółtej dziękowali im serdecznie i życzyli kolejnego roku w dobrym zdrowiu.

W Strzelcach Opolskich od 9.00 kolejne grupy wchodziły na teren otaczający plebanię parafii św. Wawrzyńca. Przed kościołem czekał na nich ks. wikary i kropił ich wodą święconą.

W plebanijnym ogrodzie - zgodnie z wieloletnią tradycją – do dyspozycji pielgrzymów były przygotowane przez panie  kanapki (jak co roku bułki z serem i z salami), ciasto, owoce, herbata i butelki z chłodną wodą. W sam raz na środowy upał.

- Mam taką potrzebę, żeby zrobić coś dobrego dla pątników – mówi pani Elżbieta Jaworska, która m.in. rozdawała chętnym kanapki i wodę. – Nie mogę podjąć wysiłku pielgrzymowania, więc chcę pomagać tym, co ten wysiłek podejmują przez smarowanie i szykowanie kanapek, mycie owoców itd.  Jestem tu trzeci raz. Wcześniej nie mogłam, bo pracowałam. Teraz mogę się w tę naszą tradycję włączyć. Na pewno warto, a nawet trzeba.

- Staramy się – jak co roku nakarmić wszystkich – zapewnia Beata Rudner. – Zawsze znajdują się sponsorzy, którzy kanapki z serem i z salami ofiarują. Ale przygotowałyśmy także coś dla orzeźwienia. Chcemy zrobić coś dobrego dla tych pielgrzymów, którzy także w naszych intencjach na Jasną Górę idą. Ja proszę ich o modlitwę o zdrowie – moje i moich bliskich.

W jedynce fioletowej pielgrzymowali Joanna i Rafał Roczek z pociechami – pięcioletnią Hanią oraz trzyletnim Jankiem.

- Nie wiem, w ilu pielgrzymkach braliśmy dotychczas udział – przyznaje pani Joanna. W kilkunastu na pewno. Zaczęliśmy jeszcze przed maturą. Janek ma 3 latka, a jest to jego druga cała pielgrzymka. Zresztą w brzuchu też trochę przeszedł. Idzie się nam bardzo dobrze. Dzieci wozimy, bo dla nich tempo jest jeszcze trochę za szybkie. Ja modlę się w tym roku za wszystkie mamy i za te kobiety, które chcą mamami być.

- Ja niosę wszystkie te intencje, które mi znajomi powierzyli. A trochę ich było – dodaje pan Rafał.

Pan Michał Sarnes z parafii św. Bartłomieja w Głogówku jest pątnikiem w jedynce niebieskiej. Zabrał ze sobą 7-letniego syna Fabiana. Chłopiec na odpoczynku przed mszą św. z zapałem układał kolorowe klocki.

- Klocki wozimy w wózku, bo muszą być pod ręką. Dziecko musi mieć rozrywkę. Dojeżdżają do nas także żona z córeczką – opowiada Michał. - Z dziećmi idzie się bardzo fajnie. Nie myśli się o trudach drogi, bo jesteśmy skoncentrowani na opiece nad dziećmi. Ten odcinek Fabian idzie ze mną pierwszy raz. Dotąd chodził na pielgrzymce w poniedziałek i wtorek. W tym roku prawdopodobnie pójdzie do końca. To wspólne pielgrzymowanie to jest przekaz wiary. Chcemy zaszczepić tę tradycję, by dzieci ją kontynuowały i pogłębiały wiarę. Pielgrzymka jest jednym z najlepszych sposobów.

Przed 10.30 pątnicy wypełnili kościół parafialny. Wśród licznie zebranych wiernych nie brakowało pielgrzymów z Ujazdu, czyli piątki pomarańczowej oraz wracających dziś w większości na nocleg we własnych domach pątników z dwójki niebieskiej (Strzelce Opolskie) i z dwójki fioletowej (Zawadzkie).

- Rozpoczynając mszę św., bp Andrzej Czaja podziękował parafianom za przyjęcie pątników i za ich obecność w świątyni. Zapewnił, że celebruję mszę św. właśnie w intencji parafian i proboszcza, ks. Rudolfa Nieszwieca.

- On przez tyle lat nas tu gościł i przyjmował – mówił. – Jak podreperuje zdrowie, podejmie inne wyzwania, a nas tutaj będzie w przeszłym roku gościł nowy proboszcz, ks. Daniel Breguła. Polecam go waszej modlitwie.

Proboszczowi kończącemu posługę w strzeleckiej parafii pielgrzymi podziękowali także na koniec liturgii huczną owacją.

- Nie zapominajmy wielkich dzieł Boga, które Pan uczynił w naszym życiu – mówił w kazaniu. – Począwszy od chrztu, bo wtedy staliśmy się dziećmi Bożymi. Niech ta pamięć będzie związana z sakramentami. Z bierzmowaniem – dzięki darom Ducha Świętego staliśmy się dziećmi Chrystusa. Tę pamięć wielkich dzieł Boga trzeba rozwijać, a w trudnych chwilach się do niej odwoływać szczególnie. Wtedy patrzy się w przyszłość z nadzieją. Bez lęku i bez strachu. A nade wszystko pamiętajmy, że naszym źródłem nadziei jest Jezus. To jest źródło naszego entuzjazmu. Niewygasłe i niewyczerpane. Bo Jezus dał nam swoje życie i ciągle je daje.    

Pielgrzymi szli po mszy św. do Jemielnicy, by nawiedzić tamtejsze sanktuarium, ale też zjeść zupę przygotowaną przez panie – mieszkanki tamtejszej parafii. 

Pątniczy szlak w środę zakończy się w Zawadzkiem. Wieczorem w kościołach blisko miejsc, gdzie pątnicy nocują, zaplanowane są nabożeństwa. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama