Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 01:14
Reklama

49. Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę. Pątnicy idą przez powiat strzelecki

W środę (13 sierpnia) 49. Piesza Pielgrzymka Opolska przechodzi przez ziemię strzelecką. Pielgrzymi strumienia opolskiego rozpoczęli wędrówkę ku Jasnej Górze z Wysokiej. Szli przez Strzelce Opolskie i Jemielnicę do Zawadzkiego. Pątnicy nyscy rozpoczęli wędrówkę na Górze św. Anny. Ich celem na środę jest Kolonowskie.
49. Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę. Pątnicy idą przez powiat strzelecki
Pielgrzymi w Strzelcach Opolskich

Autor: KOG / Dawid Subek

49. Piesza Pielgrzymka Opolska na Jasną Górę przechodzi przez ziemię strzelecką

Grupy opolskie ruszyły w drogę z Wysokiej o 6.00 rano. Po ponad godzinie wędrówki wypełnionej m. in. porannymi modlitwami i śpiewem „godzinek” dotarli do Dolnej. Pątników już rano serdecznie przyjęli tutejsi mieszkańcy. W wielu podwórkach czekały kanapki i herbata. A nawet kawa w termosach. I co najważniejsze – dobre słowa, życzliwe uśmiechy na drogę i prośby o modlitwę.

Wśród mieszkańców, którzy otwarli dla pielgrzymów podwórko i życzliwe serca byli państwo Gerda i Roman Komander. Małżeństwem są od 63 lat, a śniadanie dla pielgrzymów przygotowali po raz czterdziesty. Pątnicy z jedynki żółtej dziękowali im serdecznie i życzyli kolejnego roku w dobrym zdrowiu.

W Strzelcach Opolskich od 9.00 kolejne grupy wchodziły na teren otaczający plebanię parafii św. Wawrzyńca. Przed kościołem czekał na nich ks. wikary i kropił ich wodą święconą.

W plebanijnym ogrodzie - zgodnie z wieloletnią tradycją – do dyspozycji pielgrzymów były przygotowane przez panie  kanapki (jak co roku bułki z serem i z salami), ciasto, owoce, herbata i butelki z chłodną wodą. W sam raz na środowy upał.

- Mam taką potrzebę, żeby zrobić coś dobrego dla pątników – mówi pani Elżbieta Jaworska, która m.in. rozdawała chętnym kanapki i wodę. – Nie mogę podjąć wysiłku pielgrzymowania, więc chcę pomagać tym, co ten wysiłek podejmują przez smarowanie i szykowanie kanapek, mycie owoców itd.  Jestem tu trzeci raz. Wcześniej nie mogłam, bo pracowałam. Teraz mogę się w tę naszą tradycję włączyć. Na pewno warto, a nawet trzeba.

- Staramy się – jak co roku nakarmić wszystkich – zapewnia Beata Rudner. – Zawsze znajdują się sponsorzy, którzy kanapki z serem i z salami ofiarują. Ale przygotowałyśmy także coś dla orzeźwienia. Chcemy zrobić coś dobrego dla tych pielgrzymów, którzy także w naszych intencjach na Jasną Górę idą. Ja proszę ich o modlitwę o zdrowie – moje i moich bliskich.

W jedynce fioletowej pielgrzymowali Joanna i Rafał Roczek z pociechami – pięcioletnią Hanią oraz trzyletnim Jankiem.

- Nie wiem, w ilu pielgrzymkach braliśmy dotychczas udział – przyznaje pani Joanna. W kilkunastu na pewno. Zaczęliśmy jeszcze przed maturą. Janek ma 3 latka, a jest to jego druga cała pielgrzymka. Zresztą w brzuchu też trochę przeszedł. Idzie się nam bardzo dobrze. Dzieci wozimy, bo dla nich tempo jest jeszcze trochę za szybkie. Ja modlę się w tym roku za wszystkie mamy i za te kobiety, które chcą mamami być.

- Ja niosę wszystkie te intencje, które mi znajomi powierzyli. A trochę ich było – dodaje pan Rafał.

Pan Michał Sarnes z parafii św. Bartłomieja w Głogówku jest pątnikiem w jedynce niebieskiej. Zabrał ze sobą 7-letniego syna Fabiana. Chłopiec na odpoczynku przed mszą św. z zapałem układał kolorowe klocki.

- Klocki wozimy w wózku, bo muszą być pod ręką. Dziecko musi mieć rozrywkę. Dojeżdżają do nas także żona z córeczką – opowiada Michał. - Z dziećmi idzie się bardzo fajnie. Nie myśli się o trudach drogi, bo jesteśmy skoncentrowani na opiece nad dziećmi. Ten odcinek Fabian idzie ze mną pierwszy raz. Dotąd chodził na pielgrzymce w poniedziałek i wtorek. W tym roku prawdopodobnie pójdzie do końca. To wspólne pielgrzymowanie to jest przekaz wiary. Chcemy zaszczepić tę tradycję, by dzieci ją kontynuowały i pogłębiały wiarę. Pielgrzymka jest jednym z najlepszych sposobów.

Przed 10.30 pątnicy wypełnili kościół parafialny. Wśród licznie zebranych wiernych nie brakowało pielgrzymów z Ujazdu, czyli piątki pomarańczowej oraz wracających dziś w większości na nocleg we własnych domach pątników z dwójki niebieskiej (Strzelce Opolskie) i z dwójki fioletowej (Zawadzkie).

- Rozpoczynając mszę św., bp Andrzej Czaja podziękował parafianom za przyjęcie pątników i za ich obecność w świątyni. Zapewnił, że celebruję mszę św. właśnie w intencji parafian i proboszcza, ks. Rudolfa Nieszwieca.

- On przez tyle lat nas tu gościł i przyjmował – mówił. – Jak podreperuje zdrowie, podejmie inne wyzwania, a nas tutaj będzie w przeszłym roku gościł nowy proboszcz, ks. Daniel Breguła. Polecam go waszej modlitwie.

Proboszczowi kończącemu posługę w strzeleckiej parafii pielgrzymi podziękowali także na koniec liturgii huczną owacją.

- Nie zapominajmy wielkich dzieł Boga, które Pan uczynił w naszym życiu – mówił w kazaniu. – Począwszy od chrztu, bo wtedy staliśmy się dziećmi Bożymi. Niech ta pamięć będzie związana z sakramentami. Z bierzmowaniem – dzięki darom Ducha Świętego staliśmy się dziećmi Chrystusa. Tę pamięć wielkich dzieł Boga trzeba rozwijać, a w trudnych chwilach się do niej odwoływać szczególnie. Wtedy patrzy się w przyszłość z nadzieją. Bez lęku i bez strachu. A nade wszystko pamiętajmy, że naszym źródłem nadziei jest Jezus. To jest źródło naszego entuzjazmu. Niewygasłe i niewyczerpane. Bo Jezus dał nam swoje życie i ciągle je daje.    

Pielgrzymi szli po mszy św. do Jemielnicy, by nawiedzić tamtejsze sanktuarium, ale też zjeść zupę przygotowaną przez panie – mieszkanki tamtejszej parafii. 

Pątniczy szlak w środę zakończy się w Zawadzkiem. Wieczorem w kościołach blisko miejsc, gdzie pątnicy nocują, zaplanowane są nabożeństwa. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama