Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:36
Reklama
Reklama

Czy porodówka w szpitalu w Strzelcach Opolskich zostanie zamknięta

Pogłoski o likwidacji oddziału położniczego w Strzelcach Opolskich szerzą się w związku ze spadkiem liczby urodzeń. Sprawdziliśmy, czy są plany zamknięcia niedochodowego oddziału.
Czy porodówka w szpitalu w Strzelcach Opolskich zostanie zamknięta

Pogłoski o planie zamknięcia strzeleckiego oddziału położniczego, a co za tym idzie również i oddziału noworodków podkręcane są tym, że rzekomo mają pochodzić „z zaufanych źródeł”, czyli „ze szpitala”. Budzą wiele emocji i niepokój, a także oburzenie, bo oddział od lat ma doskonałą renomę, słynie z wysokich standardów medycznych i dobrej opieki. Sprawdziliśmy, ile jest prawdy w tych pogłoskach i skąd się wzięły.

- To plotki – jednoznacznie dementuje starosta Waldemar Gaida.

Kto likwiduje i dlaczego

Dyskusja na temat przerzedzenia sieci powiatowych porodówek w całym kraju trwa już od kilku lat i jest to związane ze spadkiem liczby urodzeń oraz pogłębiającymi się problemami z obsadą lekarską. Rok temu taki plan miało Ministerstwo Zdrowia. 

W projekcie ustawy, która dotyczyła reorganizacji, było określone kryterium: liczbę graniczną dla „być lub nie być” określono wtedy na 400 porodów rocznie. Potem ministerstwo się z tego wycofało i według wytycznych z końca ub. r. ustalono, że to zespół ekspercki przy wojewodzie ma decydować o likwidacji oddziałów. Tymczasem, jak ujawnił w lutym br. „Dziennik Gazeta Prawna”, ostatnio mamy do czynienia z serią takich zamknięć, ale oddolnych, gdzie decyzje podejmował organ założycielski (powiat) lub kierownictwo szpitalnej spółki. 

Gazeta ta wyliczyła, że od końca 2017 r. do końca lipca 2023 zlikwidowano w Polsce 22 oddziały położnicze. I ta seria wciąż trwa, tyle że oficjalnie ani NFZ, ani ministerstwo tego nie liczy i dochodziło nawet do takich sytuacji, że karetka wiozła rodzącą na oddział, który okazywał się już zamknięty... 

Pogłoski wpisują się więc w trend, ale jest coś jeszcze: długi. Jak pisaliśmy pod koniec ub. r, od siedmiu lat rok w rok strzelecki szpital ma ujemny wynik finansowy. Ten za 2024 r. przekroczył 9 mln zł. 4,5 mln zł z tej kwoty to minus wygenerowany przez porodówkę.

Oddział jak kula u nogi?

Organem założycielskim strzeleckiego szpitala jest powiat i gdyby miało dojść do decyzji o likwidacji, likwidatorem byłby dyrektor, ale decyzję musiałaby zatwierdzić uchwałą rada powiatu. Dyrektor szpitala Beata Czempiel na wysłane jej zapytanie odnośnie pogłosek o plan zamknięcia porodówki odpisała krótko, nie ustosunkowując się do niego bezpośrednio:

„15 czerwca zapraszamy na dni otwarte oddziału położniczego i noworodków. Szczegóły będą już wkrótce dostępne na stronie internetowej szpitala i na facebooku” – i tyle w temacie. W podtekście można wyczytać: skoro robimy dni otwarte, niczego nie zamykamy.

Starosta Waldemar Gaida jest bardziej rozmowny. Dementuje pogłoski. Ale jednocześnie przyznaje, że to właśnie ten oddział generuje połowę zadłużenia lecznicy i coś z tym trzeba zrobić. Na ostatnim posiedzeniu Rady Społecznej Szpitala była o tym mowa.

– To plotki, w posiedzeniu uczestniczy pięć związków zawodowych, a każdy uczestnik interpretuje zasłyszane tam informacje, jak chce – mówi starosta. – Nic nie zamykamy. Odwrotnie: szukamy alternatyw zwiększenia kontraktu, wdrażamy inwestycje czyli budowę ZOL i modernizację infrastruktury komputerowej. Rozmawialiśmy o tym, że największe koszty w szpitalu generuje oddział ginekologiczno-położniczy i dlatego analizujemy, i szukamy rozwiązań, co z tym zrobić, ale na pewno nie chcemy go zamykać, bo nasza porodówka pod względem urodzeń jest druga w województwie zaraz po Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym w Opolu.

W ubiegłym roku w strzeleckim szpitalu na świat przyszło 516 noworodków. To dużo mniej niż kiedyś. Przykładowo w roku 2017 było ich około 900. Im mniej porodów, tym mniejsze wpływy z funduszu zdrowia. Przyjmując tezę z projektu ustawy restrukturyzacji szpitali, że deficytowe są oddziały o liczbie urodzeń poniżej 400, strzelecka porodówka powinna wciąż jeszcze być w dobrej sytuacji finansowej. Ale nie jest.

– Faktycznie, aby taki odział przynosił dochody, liczba ta powinna wynieść powyżej 700 – mówi starosta i dodaje – takiego wyniku nie ma żaden szpital powiatowy. Dlatego muszą się znaleźć systemowe pieniądze, by porodówki wspierać. Bo koszty są stałe, generuje je stała gotowość oddziału do przyjęcia porodów, natomiast NFZ płaci za wykonane procedury. I to dotyczy też oddziału neonatologii, gdzie mamy drugi stopień referencyjności, czyli możemy robić procedury, których inne oddziały powiatowe nie mają. Ale gotowość wiąże się z określonymi kosztami.

Trzeba znaleźć rozwiązanie

To paradoks, ale sytuację finansową szpitala komplikuje też fakt, że w latach 2022-2024 podjęte były tu na dużą skalę remonty na internie i chirurgii. Oddziały pracowały wtedy w ograniczonym zakresie i były rozliczane ryczałtowo. Po zakończeniu prac część przyznanego ryczałtu na usługi medyczne szpital musiał zwrócić do NFZ.

– Teraz te oddziały pracują na pełnych obrotach, ale ryczałt na rok 2025 został obniżony i jeśli nie nastąpi korekta, to wychodzi na to, że od września szpital będzie leczył za darmo i będą generowane kolejne koszty. To jest paradoks obecnego systemu – mówi starosta. – Mamy jednak świadomość, że pomimo iż porodówka jest deficytowa, jej zamknięcie byłoby błędem, bo jej reaktywacja w przyszłości – gdy warunki finansowania się zmienią – byłaby bardzo trudna, zwłaszcza ze względu na kadrę.

Problem jest, ale w tym przypadku najprostsze rozwiązanie, jakie się nasuwa, nie byłoby dobre.

– Musimy znaleźć mechanizm wsparcia ekonomicznego, który zmieni wydolność systemowo i szukamy go, podejmujemy działania w tym kierunku, ale dziś jest jeszcze za wcześnie, by o nich mówić – dodaje starosta.

Do sprawy wrócimy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama