Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 23:09
Reklama
Reklama

Nieletni może kupić pojazd, lecz sprzeda go tylko za zgodą sądu

Michał z Zawadzkiego przez długie lata marzył o motorze. Jako 16-latek zrobił prawo jazdy na jednoślad, a później poprosił o jego zakup rodziców.
Nieletni może kupić pojazd, lecz sprzeda go tylko za zgodą sądu

Autor: zdjęcie poglądowe/pixabay

Nieletni może kupić pojazd, lecz sprzeda go tylko za zgodą sądu

 Nowy motor miał ułatwić chłopakowi dojazd z Zawadzkiego do szkoły w Strzelcach Opolskich.

- Postanowiliśmy spełnić marzenie syna i kupić motor - mówi pani Alina, mama nastolatka. - Kiedy doszło do kupna, syn zawarł umowę kupna-sprzedaży na siebie. Później pojechaliśmy do starostwa. W wydziale komunikacji musieliśmy podpisać odpowiednią zgodę i zarejestrowaliśmy pojazd. 

Jak podkreśla pani Alina, wszystko byłoby dobrze, gdyby po roku motor nie zaczął się psuć.

- Okazało się, że naprawa przewyższa wartość motoru. Postanowiliśmy, że go sprzedamy. Okazało się jednak, że syn jest niepełnoletni i nie może tego zrobić. Inne wyjście typu zezłomowanie nie wchodzi w grę. Uważam, że żyjemy w dziwnym kraju. Z jednej strony prawo daje możliwość młodocianemu zakupić daną rzecz, a już nie ma możliwości jej sprzedać - dodaje pani Alina.

W tym przypadku sprzedaż motoru jest skomplikowana, jednak nie niemożliwa do załatwienia. Zgodnie z prawem rodzic musi wystąpić do sądu rodzinnego o zgodę na sprzedaż. Sąd sprawdzi, czy transakcja jest w interesie dziecka i czy nie narusza jego praw. Dopiero po uzyskaniu takiej zgody, sprzedaż może zostać przeprowadzona.

Kiedy małoletni jest współwłaścicielem samochodu

Rodzice coraz częściej decydują się na zakup i zarejestrowanie auta na swoje dzieci lub dopisania ich w dowód rejestracyjny jako współwłaścicieli. Dodają współwłasność samochodu celem najszybszego rozpoczęcia historii ubezpieczeniowej dziecka, po to, by szybciej uzyskało zniżki.

Jak poinformowała urzędniczka ze strzeleckiego starostwa - w przypadku chęci sprzedaży takiego pojazdu sytuacja jest podobna jak w przykładzie wyżej.

- Nie jest ważne, czy małoletni jest tylko współwłaścicielem, czy też właścicielem pojazdu - w jednym czy drugim przypadku sąd rodzinny musi wydać stosowne pozwolenie na sprzedaż. Zawsze jednak przy tego typu przypadkach informujemy naszych petentów w trakcie rejestracji, że jeżeli będą chcieli zbyć pojazd, muszą liczyć się z trudnościami. 

A co, gdy małoletni kupił pojazd bez zgody rodziców?

- Miałam przypadek zakupu motoroweru bez zgody rodziców - przyznaje Małgorzata Płaszczyk-Waligórska, powiatowy rzecznik konsumentów w Strzelcach Opolskich. - Dziecko zanim dojechało do domu, zdążyło zarysować motorower. Rodzice jak się o wszystkim dowiedzieli, udali się do sprzedawcy, oczywiście zobowiązali się do pokrycia kosztów związanych z naprawą, jednak sprzedawca musiał uznać nieważność umowy. Nastolatki, czyli osoby pomiędzy 13. a 18. rokiem życia, mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Dlatego mogą zawierać umowy w drobnych, bieżących sprawach życia co­dziennego, czyli kupować czasopisma, przybory szkolne, książki itp. Ograniczenia pojawiają się, gdy nastolatek zamierza nabyć odtwarzacz MP3, rower czy komputer. Wówczas po­trzebna jest zgoda rodziców lub opiekunów bądź potwierdzenie przez nich umowy. W sytuacji, gdy zostanie zawarta bez wcześniejszego uzyskania takiej zgody, jej los będzie zależał od potwierdzenia jej przez przedstawiciela ustawowego (np. rodzica). Jeżeli takie potwierdzenie nie nastąpi, nie wywoła ona skutków prawnych np. nastolatek zawarł umowę przez internet, na mocy której zobowiązał się do opłacania rocznego abonamentu. Do ważności takiej umowy niezbędne będzie jej potwierdzenie przez rodzica, który jest przedstawicielem ustawowym - wyjaśnia rzeczniczka.

Odpowiedzialność za przestrzeganie tego wymogu spoczywa na sprzedającym. Jeśli sprzedający sprzeda pojazd czy inną wartościową rzecz młodocianemu bez zgody opiekuna, to może narazić się na poważne konsekwencje prawne, w tym na kary pieniężne lub nawet na odpowiedzialność karną.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama