Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 5 sierpnia 2026 21:37
ReklamaFilplast

Mama, córka, wnuczka i ich kroszonkarska sztuka

Mówi się, że każdy twórca ludowy jest niepowtarzalną osobowością, tak jak jego dzieło. Tworząc, staje się zarazem współtwórcą lokalnej tradycji, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Właśnie taką twórczynią jest Bożena Konieczko z Kolonowskiego.
Mama, córka, wnuczka i ich kroszonkarska sztuka
Pani Bożena z córką i wnuczkami

Autor: BB

Od kilkudziesięciu lat przenosi wzór opolski na kroszonki i porcelanę. Przy tym dzieli się swoją wiedzą z innymi, bo - jak mówi - inaczej nasza tradycja zaniknie. Bożena Konieczko należy też do Stowarzyszenia Twórców Ludowych, bierze udział w wielu konkursach, w których wielokrotnie była już nagradzana, uczestniczy w spotkaniach czy warsztatach organizowanych w szkołach i przedszkolach, przekazując wiedzę i doświadczenie kolejnym pokoleniom.

- Wszystko zaczęło się dzięki mojej siostrze, która pracowała w cepelii, malowała porcelanę, a ja jej na początku towarzyszyłam i podpatrywałam, jak to robi. Później sama spróbowałam. Początkowe moje prace wyglądały różnie - uśmiecha się pani Bożena. - Ale sprawiało mi przyjemność malowanie, więc wytrwale dążyłam do opanowania technik pracy. Dużo dały mi też warsztaty kroszonkarskie organizowane przez Muzeum Wsi Opolskiej. Napędziły mnie, cały czas skrobałam, bo to dawało mi ogromną radość i relaksowałam się przy tym.

Kroszonka krok po kroku

Kiedyś robiono kroszonki na jajkach, a nie na wydmuszkach. Jajko gotowało się przez kilka godzin, barwione niejednokrotnie pękało. Barwiono je naturalnymi składnikami - łupinami cebuli, korą drzewa, młodymi pędami zbóż, obecnie używa się głównie barwników sztucznych, najlepiej sprawdzają się te do tkanin. Jajka używane do kroszenia wybierane są ze względu na twardość skorupy, jej kolor oraz chropowatość powierzchni. Najmocniejszą skorupkę mają jaja znoszone zimą, ze względu na magazynowany przez zwierzęta wapń. Idealne jajko do zafarbowania powinno być koloru białego. Wtedy barwnik jednolicie i intensywnie pokrywa skorupkę. Skrobie się specjalnym nożykiem, a niegdyś używano brzytwę odpowiednio wyostrzoną. 

Wprawiona ręka potrzebuje na takie kurze jajko około 4 godzin

- Przy skrobaniu jest tak, że przejmujemy technikę od osoby, która nas uczy. Co prawda, nikt nie jest w stanie wykonać takiego samego wzoru, niby ten sam kwiatek, ale u każdego wychodzi inaczej. Ale sposób ułożenia kwiatków przyjmuje się od osoby uczącej - mówi pani Bożena. - Kiedyś nawet próbowałam wprowadzić inny wzór podpatrzony u moich koleżanek, inny układ, ale to mi nie pasowało, i wróciłam do swojego wzoru, układu, które obrałam sobie na początku.

Wzór opolski na porcelanie 

Przez lata pani Bożena skupiała się głównie na kroszonkach. Jednak przyszedł moment, kiedy postanowiła wrócić do malowania porcelany, na którą przenosiła wzór opolski. Charakteryzuje się on kwiecistą i roślinną ornamentyką, a jego historia wiąże się z opolskimi kroszonkami. Wzory ryte na tradycyjnie barwionych wielkanocnych jajkach stały się inspiracją dla wzoru opolskiego malowanego na porcelanie.

- Malowałam przez kilka lat, jednak terpentyna, która jest w farbach, zaczęła mnie uczulać i ze względu na swoje zdrowie musiałam zrezygnować z tego - mówi twórczyni ludowa. - Można powiedzieć, że teraz moja córka przejęła pałeczkę. W ubiegłym roku nawet uczestniczyła w projekcie malowania porcelany, teraz i wnuczka stara się przenosić ten wzór, na razie na papierowe talerzyki, ale ważne, że idzie w tym kierunku. Widzę i cieszę się, że złapały tego bakcyla, że daje im to dużo radości. 

Tradycja przekazana dalej

Pani Bożena ma czwórkę dzieci: trzech chłopców i dziewczynkę. Zawsze, kiedy zasiadała do kroszonek, dzieci do niej dołączały.

- Nie musiałam ich przekonywać ani namawiać, jak tylko rozkładałam wszystko na stole, siadali przy mnie, ja im tłumaczyłam, pokazywałam, a później już sami skrobali. Bardzo miło wspominam też czas. Później też uczestniczyli w różnych konkursach gminnych, powiatowych czy wojewódzkich. Zawsze byłam z nich bardzo dumna - wspomina twórczyni.

W specjalnej teczce przechowuje wszystkie dyplomy z konkursów kroszonkarskich swoich dzieci. Córka pani Bożeny - Marta Pytel - przejęła pasję po mamie.

- Od najmłodszych lat próbowałam swoich sił z kroszonkami - mówi Marta Pytel. - Pamiętam, że mama zaczęła zabierać mnie na warsztaty do Bierkowic. Od tego czasu próbowałam swoich sił w różnych konkursach i tak zostało. Lubię to robić, zawsze lubiłam malować. Dwa lata temu brałam udział w warsztatach malowania wzoru opolskiego na porcelanie "Mistrz Tradycji" i muszę przyznać, że nie jest to taka łatwa sprawa. To jest całkiem inna forma malowania talerza. Inaczej się trzyma stalówkę. Trudne zadanie, ale śmiało mogę powiedzieć, że bardzo satysfakcjonujące.

Pani Marta na co dzień pracuje jako stylistka paznokci i z uśmiechem podkreśla, że często te kwiatki z kruszonek przenosi na paznokcie klientek.

- Gdy znajduję chwilę między obowiązkami, to siadam i skrobię. I zaraz córka i syn są przy mnie i wspólnie drapiemy te kwietne kompozycje. To podobna sytuacja do tej w moim rodzinnym domu. Widzę, że kroszonkowego bakcyla złapała moja córka Aleksandra. Dużo skrobie z babcią, bo jak mówi - wtedy nic jej nie rozprasza.

- Lubię to robić. Podoba mi się wzór opolski - przyznaje dziewczynka, która jest bardzo wytrwała, bo nawet drobne ranki od nożyka nie zniechęcają jej do pracy nad kroszonką.

Tak oto pasja kroszenia połączyła trzy pokolenia. W 2019 roku tradycja zdobienia jaj techniką rytowniczą została wpisana na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. I jak podkreślają twórcy ludowi, żeby nie zanikła, musi być przekazywana kolejnym pokoleniom.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama