Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 19:27
ReklamaFilplast

Od lokalnej produkcji do międzynarodowego sukcesu. Nasze sery docenione w Brazylii!

Sery produkowane w Staniszczach Wielkich i Izbicku zyskały uznanie międzynarodowego jury, zdobywając medale na World Cheese Cup in Brasil, czyli Serowarskim Pucharze Świata w Brazylii.
Od lokalnej produkcji do międzynarodowego sukcesu. Nasze sery docenione w Brazylii!
Na pierwszym zdjęciu właścicielka firmy Fan-Agri - Joanna Leszczyk, a na drugim - Mirela Paterok, właścicielka Serowarni „Wiejskie Dobroci” z Izbicka

Autor: archiwum prywatne

W sercu Brazylii, wśród ponad dwóch tysięcy serów z całego globu, polska reprezentacja wywalczyła łącznie aż 24 medale. To historyczny wynik, który sprawił, że o polskim serowarstwie rzemieślniczym mówi się dziś z najwyższym uznaniem. Częścią tego sukcesu jest firma Fan-Agri – rodzinne przedsiębiorstwo, obecnie zarządzane przez Joannę Leszczyk. Firma znana jest z produkcji sera smażonego oraz serów twardych, maziowanych, podpuszczkowych i kwasowo-podpuszczkowych.

Podczas konkursu po raz kolejny medal przyznano wyrobowi o nazwie Aksamitek – to ser wyjątkowy, nie do podrobienia. Wyróżnia się nie tylko kształtem, ale również swoim smakiem. Po ubiegłorocznym srebrze we Francji zdobył brązowy medal w Brazylii. Prawdziwym objawieniem okazał się ser Kopalniok – nowość w ofercie. To ciemny ser, którego mleko barwione jest popiołem serwatkowym. Choć dopiero debiutuje na rynku, już zyskał uznanie w oczach trzystu ekspertów zasiadających w brazylijskim jury.

Sukces w Brazylii to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim potwierdzenie ogromnej pasji, jaką właściciele wkładają w swoją pracę. Jak przyznaje Joanna Leszczyk z Fan-Agri, droga po medale zaczęła się od namowy prezesa Fundacji „Na Serio”, Sylwestra Wańczyka.

– Czujemy ogromną radość, a duma nas rozpiera, że nasze sery po raz kolejny zostały docenione w tak prestiżowym konkursie – mówi Joanna Leszczyk, właścicielka firmy Fan-Agri. – To efekt pasji, jakości i serca wkładanego w każdy etap produkcji. Dziękujemy Fundacji Wspierania Serowarstwa Farmerskiego „Na Serio” oraz promotorowi Bartoszowi Wilczyńskiemu za dostarczenie naszych serów i opiekę nad nimi.

Tegoroczna edycja konkursu w Brazylii pokazała, że polskie sery przestały być jedynie lokalną ciekawostką, a stały się realną konkurencją dla najlepszych serowarni świata.

– Ten wynik pokazuje, że polskie serowarstwo farmerskie osiągnęło poziom, który pozwala nam coraz śmielej konkurować z najlepszymi serowarniami świata. Za każdym medalem stoi konkretna praca gospodarstwa, jakość mleka i serów, umiejętność, cierpliwość i konsekwencja. To sukces, który bardzo cieszy, ale także ważny sygnał, że polskie sery są dziś zauważane i cenione poza granicami kraju – podkreśla Sylwester Wańczyk, prezes Fundacji Wspierania Serowarstwa Farmerskiego „Na Serio”, juror konkursu brazylijskiego.

Fan-Agri jest dziś przykładem, jak z lokalnej tradycji i rodzinnej pasji można stworzyć markę, która rozsławia region na świecie.

„Wiejskie Dobroci” z Izbicka też docenione!

Serowarnię „Wiejskie Dobroci” prowadzą Mirela Paterok i jej mąż. Jest to lokalny biznes, a skala produkcji nie jest duża. Pozyskują od własnych krów około 100 litrów mleka, z którego dziennie wytwarzają około 10 kilogramów różnych produktów. Daleko im do wielkich producentów, jednak Brazylia pokazała, że rodzinna pasja może mierzyć się z największymi serowarniami świata.

– Współpracujemy z Fundacją Wspierania Serowarstwa Farmerskiego „Na Serio”, którą prowadzi Sylwester Wańczyk, u którego się również szkolimy. To on przekazał nam informację o konkursie i zapytał, czy chcemy się zgłosić. Postanowiliśmy spróbować. Nie liczyliśmy na wygraną – chcieliśmy się sprawdzić i otrzymać komentarze od sędziów, zobaczyć, co poprawić i co się podobało. Było ponad 2000 serów i 300 sędziów, konkurencja była ogromna. To miało być po prostu sprawdzenie się – mówi Mirela Paterok. 

– Generalnie byliśmy zajęci pracą, nie śledziliśmy konkursu na bieżąco. Na aktualizacje miałam czas najczęściej wieczorem lub nad ranem, kiedy wstajemy na poranny obrządek. W niedzielę Sylwester (który pojechał do Brazylii i był jednym z sędziów – red.) dał nam znać. Ja doiłam krowy i z wrażenia zapomniałam jedną wydoić, ale w porę się zorientowałam – dodaje właścicielka serowarni, wspominając moment otrzymania informacji o III miejscu na świecie. – To były ogromne emocje: płacz ze szczęścia, skakanie z radości między krowami. To pokazuje, że nawet mały producent może coś osiągnąć.

Sukces „Wiejskich Dobroci” to również ogromne osiągnięcie dla całej polskiej branży serowarskiej. Jury w São Paulo urzekł Strzelecki Wędzony, który zdobył tak wysokie wyróżnienie w kategorii „Inne sery”.

– Oceniany był nie tylko smak, ale też struktura i twardość. Kolor powinien być złocisty – ani za jasny, ani za ciemny. Trudno powiedzieć, dlaczego akurat on się tak spodobał jury. My sami bardzo go lubimy, ale nie spodziewaliśmy się nagrody – wskazuje producentka.

Czy ta nagroda coś zmieni?

– To zachęta do dalszej pracy. Pracujemy dużo, często jesteśmy zmęczeni, a to daje motywację, by spróbować czegoś nowego. Testujemy teraz sery długodojrzewające, więc wkrótce pojawi się coś nowego w ofercie – zdradza laureatka, dodając, że firma będzie się rozwijać.

– Znam osobiście i jadłam te sery nie raz. Pyszne, zdrowe, a teraz jeszcze doceniane na świecie. W pełni zgadzam się z tym wynikiem i jeszcze raz składam gratulacje – mówi Marzena Baksik, wójt gminy Izbicko, ciesząc się z sukcesu lokalnego przedsiębiorstwa.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie - "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama