Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 09:19
Reklama

„Afera działkowa” w gminie Strzelce Opolskie. KOWR żąda 2 milionów złotych

Między gminą Strzelce Opolskie a Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa trwa spór o działki. KOWR zarzuca gminie niewywiązanie się z dawnych zobowiązań w zamian za przekazane działki. Sąd podziela zdanie KOWR-u...
„Afera działkowa” w gminie Strzelce Opolskie. KOWR żąda 2 milionów złotych
Pod koniec stycznia odbyła się rozprawa z powództwa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa przeciwko gminie Strzelce Opolskie

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

„Afera działkowa” w gminie Strzelce Opolskie. KOWR żąda 2 milionów złotych

Pod koniec stycznia odbyła się rozprawa z powództwa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa przeciwko gminie Strzelce Opolskie. KOWR złożył pozew o zapłatę kwoty 1 285 851,83 zł, stanowiącej równowartość działek przekazanych nieodpłatnie gminie Strzelce Opolskie przed laty. Sąd uwzględnił powództwo i zasądził, że strzelecki samorząd ma zapłacić 1 285 851,83 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 marca 2021 r. do dnia zapłaty, a także 79 885,43 zł tytułem kosztów procesu.

Sprawa sprzed lat

Sprawa sięga roku 2009, a więc jeszcze poprzedniej ekipy rządzącej w ratuszu, na czele której stał burmistrz Tadeusz Goc.

– Ówczesna Agencja Nieruchomości Rolnych przekazała nieodpłatnie gminie Strzelce Opolskie szereg działek, ta natomiast zobowiązała się przeznaczyć je na budownictwo socjalne, zieleń miejską oraz na drogi. Na początku 2019 r. KOWR przeprowadził kontrolę wykonania zobowiązania i stwierdził, że ani budownictwo socjalne, ani drogi nie zostały zrealizowane – informuje obecny burmistrz Strzelec Opolskich Jan Wróblewski. – Na początku 2020 r. gmina zwróciła wartość działki przeznaczonej na budownictwo socjalne w wysokości 969 140 zł przelewem na konto KOWR. Natomiast wspomniany proces dotyczył działek przeznaczonych pod budowę dróg. Sąd uznał, że spełnione zostały przesłanki roszczenia KOWR i zasądził wskazane kwoty.

Sprawa kary nałożonej na gminę przez sąd wzbudziła ogromne poruszenie wśród strzeleckich radnych. Jan Wróblewski szeroko omówił ją bowiem podczas styczniowych obrad rady miejskiej, w której zasiada m.in. Tadeusz Goc.

– Sprawa jest wielowątkowa i toczy się od 2019 r. – wyjaśniał podczas sesji były burmistrz. – Trzeba zaznaczyć, że znaczną część dróg gmina Strzelce Opolskie wybudowała, a tereny sporne wynikają m.in. ze zmieniającego się prawa. W akcie prawnym, na podstawie którego gmina przejmowała tereny pod cele publiczne, był zapis, że Agencja może wystąpić o stosowną rekompensatę w dwóch przypadkach: jeżeli gmina zmieni przeznaczenie działek lub dokona ich zbycia. Prawo zmieniło się jednak w roku 2019, kiedy miała miejsce kontrola KOWR. Oznacza to jednak, że przepisy, na które powołuje się sąd, nie obowiązywały, kiedy my przejmowaliśmy działki. Uważam, że roszczenie jest nieuzasadnione. Mogę szerzej wyjaśnić tę sytuację na komisji – zadeklarował Tadeusz Goc.

Jak bada sąd

Radca prawny Arkadiusz Wytrwał, który reprezentował gminę w postępowaniu sądowym, wyjaśnia, że jest to drugi proces, który gmina Strzelec Opolskie prowadzi z KOWR-em. Oba w pierwszej instancji przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoznawał ten sam sędzia i zajął identyczne stanowisko.

– Sąd doszedł do wniosku, że skoro akt notarialny przewidywał termin ośmioletni do zrealizowania inwestycji strukturalnej i gmina tego zobowiązania nie wykonała, to KOWR mógł domagać się zwrotu równowartości wartości rynkowej tych spornych działek przeznaczonych pod drogi – relacjonuje mecenas. – Sąd oparł swoje stanowisko również na orzeczeniu Sądu Najwyższego w innej sprawie – kiedy jedna z gmin otrzymała działkę, którą miała przeznaczyć na budowę oczyszczalni ścieków, jednak tej inwestycji nie przeprowadziła, czyli nie wybudowała tej oczyszczalni ścieków. Na bazie tego stanu faktycznego sąd doszedł do wniosku, że wieloletnie zaniechanie pozwala zakwalifikować tę sytuację identycznie jako niewykonanie zadania.

Jednakże, jak podkreśla mecenas, zgłoszono uwagę, że między budową oczyszczalni ścieków a budową dróg są zasadnicze różnice. Głównie taka, że oczyszczalnia to inwestycja samodzielna, funkcjonująca niezależnie od pozostałych inwestycji. Natomiast budowa dróg powinna korelować z innymi inwestycjami, drogi powinny być budowane „po coś” i „dla kogoś”.

– Gmina w tej samej lokalizacji wybudowała ul. Ferta, co wówczas spotkało się z głosami krytyki, że jest to ulica urządzona bez uzasadnienia (kiedy powstawała wokół były pola, obecnie są domy – przyp. red.) – przypomina mecenas Wytrwał. – W tym rejonie miały najpierw powstawać domy, a dopiero wtedy miały być wybudowane drogi służące jako ciąg komunikacyjny.

Były burmistrz Goc na styczniowej sesji wyjaśniał, że KOWR najpierw deklarował sprzedaż działek osobom prywatnym pod budownictwo, a następnie na wiele lat wstrzymał sprzedaż tamtejszych parceli. Jak mówił, gmina w tej części wybudowała kilka dróg m.in. ul. Ferta i Wrzosową, a w związku z tym, że nie chciała narażać się na zarzut „budowania dróg dla zająców”, nie realizowała kolejnych działań w zakresie budowy dróg.

Bezczynność nie popłaca

Te wyjaśnienia poprzednika nie do końca przekonują jednak obecne władze gminy. Burmistrz Jan Wróblewski zwraca uwagę na to, że zobowiązanie gminy względem Agencji dotyczące budowy dróg nie dotyczyło sposobu ich urządzenia. To znaczy, że gmina nie musiała inwestować w droższe asfaltowe trakty, ale wystarczyło tanim sposobem je utwardzić.

– Drogi „miały być urządzone”, czyli równie dobrze mógł być wysypany tłuczeń – potwierdza mecenas Wytrwał.

Strzeleccy radni dodatkowo mają inne spostrzeżenia...

– Wszystko się zgadza – drogi miały współgrać z budownictwem. Pytanie: dlaczego tam budownictwo nie powstało? – dopytywał radny Piotr Koloch i przypomniał, że gmina realizowała w ostatnich latach głośny projekt „Twoje M”. – Dlaczego bloki, budowane w ramach tego programu, nie stanęły przy działkach, o które teraz toczy się spór z KOWR-em? Wygląda to tak, że gmina przejęła od KOWR działkę, następnie sprzedała ją prywatnemu deweloperowi, a budownictwo realizuje w innej części miasta... a wystarczyło wysypać drogę tłuczniem. Czy tu nie doszło do zaniedbań albo niegospodarnego zarządzania mieniem gminnym? – pytał Koloch.

– Jestem czwartą kadencję radnym, ale osobiście nie przypominam sobie informacji na temat procesu – nie padło to na forum ani w żadnym sprawozdaniu – zarzucił radny Marek Zarębski.

Pod koniec stycznia gmina złożyła wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku. Kiedy je otrzyma, w ciągu 14 dni złoży apelację do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Spór z KOWR-em może się jednak toczyć jeszcze długo, ponieważ obecnie czas na rozpoznanie apelacji wynosi 14 miesięcy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama