Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 11:05
Reklama Filplast

Pasjonująca historia 800 lat Jemielnicy. Nie brak w niej dramatycznych zwrotów

Z okazji okrągłego jubileuszu 800-lecia Jemielnicy wydana została przez Urząd Gminy niezwykła książka, w której spisano dzieje miejscowości i jej mieszkańców. Jest to historia bogata, momentami wręcz niezwykła i obfitująca w ciekawe wydarzenia.
Pasjonująca historia 800 lat Jemielnicy. Nie brak w niej dramatycznych zwrotów
Lata 30. XX wieku: samochód pocztowo-osobowy, który kursował na trasie Jemielnica-Strzelce Opolskie, przewożąc pasażerów i przesyłki

„VIII wieków Jemielnicy” to książka trzech autorów: Józefa Hajduka, Piotra Michalika i Piotra Smykały. Zanim trafi do nabywców, sprawdziliśmy, jak się ją czyta. To pasjonująca lektura! Ciekawa jest już okładka, a najbardziej jej tylna część. Można z niej się dowiedzieć, jak zmieniała się nazwa miejscowości. W najstarszych dokumentach z 1225 roku była to w języku łacińskim „Gemelnici Nova villa”, ale już w 1285 – „Jemelnicha”. W wieku XIV zdarza się „Gemelniz”, „Gemmelniche”, „Gemilnicz”, „Gemelnicz”, „Gemelnitz”. W 1608 pojawia się drugi raz dopiero pisownia przez „j” – „Jemmelnitz”, by powrócić dopiero w 1783 jako „Jemelica”. Była też „Jemielniza”, „Jeimelnica” i „Jmielniaca”, ale była też pisana przez „ch” – w 1750 roku jako „Chmelwitz”, a w 1945 przez „i” jako „Imielnica”.

Najpierw św. Wojciech, potem książę opolski

W środku jest jeszcze ciekawiej. Z pierwszych kart dowiadujemy się, że początki osadnictwa sięgają tu XII wieku, a pierwszy znany dokument historyczny dotyczący Jemielnicy został wystawiony w 1225 r. przez księcia Kazimierza I opolskiego dla osadników niemieckich z Gościęcina. Ale ludzie mieszkali tu już w paleolicie (między 12 a 9 tys. lat p.n.e.), o czym świadczą wykopane groty strzał, z pomocą których polowano tu na... renifery. 

Znalezisk z różnych epok jest znacznie więcej. Jest też legenda związana z odnalezionym w rzece Jemielnicy przedmiotem kultowym z okresu średniowiecza. Miał to być bożek pogański, którego podobno wrzucił do wody ok. r. 977 biskup praski św. Wojciech. Podobno wędrował tędy w drodze do Prus i miał się zatrzymać, by głosić Ewangelię i ochrzcić tutejszych mieszkańców. Czy tak istotnie było, trudno powiedzieć, ale podobno w każdej legendzie jest ziarno prawdy.

Gdyby nie cystersi...

W rozwoju Jemielnicy – jak pisze w przedmowie książki wójt Marcin Wycisło – klasztor cystersów odegrał „kluczową rolę”. Zakonnicy przybyli tu w XIII wieku (klasztor założył książę Władysław I opolski), przekształcając ją w centrum religijne i gospodarcze – dlatego miejscowość – choć nigdy nie miała praw miejskich – stała się tak ważnym ośrodkiem. Wybudowali kościół, klasztor, szkołę elementarną i gimnazjum, a od 1675 r. działało tu Bractwo św. Józefa.

Miedzioryt Friedricha Bernharda Wernera z ok. 1752 r. przedstawiający opactwo cystersów w Jemielnicy

Między innymi dzięki cystersom chłopskie dzieci obojga płci mogły chodzić do szkoły parafialnej. Wprawdzie tylko zimą (gdy nie było prac polowych), ale uczyły się czytać, pisać, rachować i katechizmu. Przykładowo w 1790 r. było 97 uczniów, a najzdolniejsi kontynuowali naukę w gimnazjum cysterskim. W tymże roku było tam 80 uczniów i uczyli się m.in. geometrii, astronomii, retoryki i filozofii. Już w XVII wieku mieszkańcy Jemielnicy zdobywali wykształcenie uniwersyteckie, przeważnie na Uniwersytecie Krakowskim, zostawali księżmi czy bakałarzami.

Czasy cysterskie trwały ponad pół tysiąca lat. W 1810 roku dokonano sekularyzacji opactwa w Jemielnicy, a król pruski wyznaczył zarządcę dóbr poklasztornych. W 1816 r. kupił je od państwa pruskiego Josef Florian Langer, a potem właściciele zmieniali się już często. W 1812 r. kościół pocysterski stał się kościołem parafialnym.

Wojny i pożary

W ciągu wieków nie brakowało dramatycznych wydarzeń. Podczas wojen husyckich (1419-1436) klasztor i kościół zostały prawdopodobnie zniszczone, a dobra splądrowane. Cystersi i mieszkańcy przez rok musieli się ukrywać w lasach, ale w końcu wrócili i nastąpiła odbudowa. 

W 1447 r. zaludnienie w parafii Jemielnicy wynosiło 570 osób. Ludność dziesiątkowały jednak zarazy (np. w 1572, 1585, 1737 r.), a zabudowania – pożary. Ten z czerwca 1617 został zaprószony przez pewnego szewca. Strawił m.in. kościół, klasztor, bibliotekę, dwa młyny, zabudowania folwarku i pół wsi.

Pocztówka z Jemielnicy z końca XIX wieku wykonana z użyciem litografii ze stemplem pocztowym ze stycznia 1901 r. Przedstawia: panoramę wioski wraz z kościołem, leśniczówkę, karczmę Theodora Mrassa oraz Dom Bielera zwany „zamkiem”. Litografię wydał Franz Adaschkewitz z Jemielnicy. Ze zbiorów Piotra Jelitty

Ale jeszcze większy pożar był w kwietniu 1733 r. i wybuchł w cysterskim browarze: nie udało się go wówczas ugasić przez trzy dni i objął całą wieś. Przez Jemielnicę przechodziły huragany: te udokumentowane były w 1737 i 1738 i 1740 r.

Zniszczeń dokonywali też najeźdźcy: w 1627 r. Szwedzi, w 1634 – wojska saskie, a zaraz po nich kawaleria cesarska. Mnisi znów stracili dach na głową i musieli tułać się po lasach. W wyniku wojny trzydziestoletniej klasztor stracił wtedy większość dóbr.

Wielki rozwój i nowy porządek

W historii Jemielnicy nie brakowało dramatycznych zwrotów, ale miejscowość wielokrotnie była odbudowywana ze zgliszczy i ruin, i rozwijała się.

W 1669 r. parafia liczyła 1266 wiernych, a wieś 490 mieszkańców. W 1825 r. mieszkańców było 520, w tym 22 kmieci, 27 zagrodników. W tymże roku działał tu urząd sądowy, dwa kościoły, dwie szkoły, folwark, 6 młynów wodnych i cegielnia. W 1845 r. mieszkańców było 993, 10 lat później – 1300, a w 1885 – już 1616! W 1925 r. liczba ta wzrosła do 1919.

Lata 30. XX wieku: jemielnicka straż pożarna, w dolnym rzędzie 7. od lewej to naczelnik Ignatz Kielbassa

W 1872 r. we wsi otwarto urząd pocztowy, w 1901 r. z inicjatywy proboszcza Josefa Grunda powstała ochronka dla dzieci przedszkolnych prowadzona przez siostry zakonne. A w latach 20. XX wieku część wsi została zelektryfikowana. Przed wojną w 1939 r. Jemielnicę zamieszkiwało już 2686 osób, a w 1943 – 2800, mimo że wielu mieszkańców było na froncie, a wielu z niego nie powróciło. 

20 stycznia 1945 r. o godz. 22.00 przez wieś przejechały pierwsze czołgi sowieckie, a następnego dnia kolejna ich fala i zaczęły się mordy, internowania i wywózki na teren Związku Radzieckiego. A potem przymusowe wysiedlenia. Zaczęła się historia najnowsza Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej...

Więcej o historii Jemielnicy – na kartach książki „VIII wieków”. Można ją nabyć w Urzędzie Gminy Jemielnica, będzie też dostępna w lokalnych bibliotekach.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 16°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 13 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jarząbek WacławTreść komentarza: Odpowiedź Pani Dyrektor, cytuję: "Do dyrekcji szpitala nie wpływają skargi dotyczące parkingu, więc nie możemy odnieść się do konkretnych przypadków – mówi Beata Czempiel, dyrektorka strzeleckiego szpitala." jest, moim zdaniem, tyleż pokrętna co infantylna i nie załatwia w żadnym stopniu problemu. To nie jest także kwestia uprzejmości i szczególnej ostrożności przy manewrowaniu - to jest sprawa małej liczby miejsc parkingowych. Ludzi chorzy, niejednokroć kontuzjowani lub po zabiegach ortopedycznych, idą pieszo do szpitala lub poradni z parkingu przy "Kauflandzie". Czy naprawdę "niewielka liczba miejsc" przy budowanym ZOL-u rozwiąże problem? Mocno w to wątpię.Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:17Źródło komentarza: Parkingowy chaos przy strzeleckim szpitalu. Mieszkańcy mają dość J Autor komentarza: TeresaTreść komentarza: Dosyć wybiórczo prezentujecie sukcesy podmiotów z regionu. Nie dalej jak tydzień temu dwa podmioty z naszego lokalnego środowiska zostały kolejny raz wyróżnione Diamentami Forbesa. Czy to jakaś zasłona milczenia? Wśród wyróżnionych Firma Adamietz oraz Strzelecka Spółdzielnia Socjalna. O ile Adamietz to olbrzymia firma o zasięgu międzynarodowym, o tyle Strzelecka Spółdzielnia Socjalna to podmiot społeczny działający na rzecz lokalnego środowiska. Ewenement na skalę kraju. Doceniana wszędzie tylko nie na lokalnym podwórku.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 09:39Źródło komentarza: Projekt z Rozmierki wśród najlepszych na Opolszczyźnie! J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Dzięki dzielnicy Fosowskie w 1973 roku kolonowskie otrzymało prawa miejskie.Gdyby nie połączenie tych dwóch miejscowości,kolonowskie dalej byłoby wiochą.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:45Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: Jan2Treść komentarza: Pożar był w Kolonowskiem. Ta wasza dzielnica to do zaorania a nie wypisywania na każdym kroku o niej…Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:53Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie
Reklama