Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 00:44
Reklama

Wkręcona w psie zaprzęgi. Małgorzata Kita z Raszowej o swojej pasji

Małgorzata Kita z Raszowej kocha psy. Prowadzi hodowlę i... pasjonuje się psimi zaprzęgami.
Wkręcona w psie zaprzęgi. Małgorzata Kita z Raszowej o swojej pasji
Małgorzata Kita ze swoimi malamutami w zimowej scenerii

Autor: archiwum prywatne

Wkręcona w psie zaprzęgi

Patrycja Leszczyk-Gołąbek: Psie zaprzęgi to nietypowy sport. Jak rozpoczęła się ta przygoda?

Małgorzata Kita: W mojej rodzinie zawsze były psy, ale owczarki niemieckie. Jako że kocham zimę, zawsze marzył mi się pies północny - malamut, który będzie ze mną przemierzał zimowe krajobrazy. I w dorosłym życiu udało się to marzenie spełnić. Pierwszy pies w typie malamuta pojawił się u nas w 2004 roku, a drugi dwa lata później. To psy, które potrzebują dużo ruchu, więc zaczęliśmy szukać różnych ciekawych możliwości wspólnego spędzania czasu. Poznaliśmy Tomasza Radłowskiego, prezesa Cze-Mi (Sekcji Sportów Psich Zaprzęgów przy LZS Odrzance Dziergowice), gdzie na początku startowaliśmy w dogtrekkingu (marsz na orientację z psem), a z czasem zaraziliśmy się zaprzęgami. W 2012 roku nasza przygoda z zaprzęgami rozkręciła się na dobre, powiększyliśmy stado o cztery rodowodowe psy rasy alaskan malamute, zaczęliśmy jeździć na zawody i zdobywać pierwsze doświadczenie.

Początki były łatwe?

To sport niszowy, który uprawia niewiele ludzi w Polsce. Miałam ogromne szczęście, że trafiłam na Tomasza Radłowskiego. Nie było najłatwiej. Przy pierwszych psach - uczyłam się ja i uczyły się one. Ale z czasem i co pokolenie jest łatwiej. Starsze psy uczą młodsze, a my jesteśmy coraz bardziej doświadczeni.

Ostatnio udało się zdobyć drugie miejsce na Mistrzostwach Świata WSA Dryland w Haughley Park w Wielkiej Brytanii.

Startowałam w kategorii scooter (jazda na hulajnodze) z dwoma psami, gdzie ścigają się malamuty, psy grenlandzkie, samoyedy i łajki jakuckie. Na tych zawodach startują tylko psy rasowe FCI (Międzynarodowej Federacji Kynologicznej), które są podzielone na poszczególne klasy. To podział w zależności od rasy oraz wielkości zaprzęgu. W osobnej grupie startują syberian husky, które są szybsze. Poza kategorią scooter jest m.in. kategoria canicross (bieg z jednym psem) i bikejoring (jazda na rowerze z jednym psem). Liczba zaprzęgniętych psów w danych kategoriach może wzrastać do nawet dwunastu. Mistrzostwa w Wielkiej Brytanii były zawodami typu dryland, czyli na suchym lądzie, ale takie imprezy odbywają się również na śniegu. Wtedy psy ciągną sanie lub narty.

To był pierwszy udział w takich zawodach?

To już nasz kolejny raz, gdy sprawdziliśmy swoje siły na zawodach mistrzowskich, ale pierwszy z miejscem na podium. Wcześniej braliśmy udział w mistrzostwach świata w Muhlberg w Niemczech oraz w Sportgastein w Austrii, a ponadto w imprezach w Haidmühle w Niemczech i w Kandersteg w Szwajcarii. Startowaliśmy również w mistrzostwach Polski, zdobywając często wysokie lokaty.

Co daje udział w takiej imprezie jak ostatnia w Wielkiej Brytanii? Sukces cieszy?

To ogromny prestiż i niesamowite przeżycie. Zjeżdżają się ludzie z całego świata, jest uroczyste otwarcie i atmosfera, której nie da się opisać. Gdy stanęłam na podium mistrzostw świata w Wielkiej Brytanii, łzy cisnęły mi się do oczu, a serce waliło, jakby miało wyskoczyć. Sukces cieszy, bo jest zwieńczeniem naszej pracy, spełnieniem marzeń i pokazuje, że to, co robimy, robimy dobrze. Mamy już kolejne plany, więc następne wyzwania przed nami.

Wszystko wymaga pewnie odpowiedniego przygotowania...

Przygotowania zaczynają się u nas z końcem sierpnia lub początkiem września, w zależności, na co pozwala pogoda - gdy jest za ciepło nie trenujemy.  Po przerwie zaczynamy od lekkich treningów na rozbieganie. Często powtarzam, że z psami jest jak ze sportowcami. Z czasem dystans wydłuża się i zmienia intensywność treningów. Trening zależy również od tego, do jakich przygotowujemy się zawodów. Oczywiście wszystko z rozwagą, żeby np. nie przegrzać psa, nie zniechęcić go do biegania czy nie nabawić kontuzji. Do tego przez cały rok dbamy o zdrowie naszych pupili - dobre wyżywienie, warunki bytowe, kondycję i wygląd, szczepienia i wiele innych. Posiadanie jakiegokolwiek zwierzaka wiąże się z dużą odpowiedzialnością za jego zdrowie i życie. O tym powinien pamiętać każdy.

Czy psy to wszystko lubią?

Zdarza się, że ludzie mówią - jak wy męczycie te psy! Ale malamuty kochają ruch, bieganie, a przy tym pracę z człowiekiem. Podczas zawodów aż rwą się do biegu. Czasami wystarczy poczytać i zapoznać się z daną rasą, żeby uzmysłowić sobie, czego potrzebują poszczególne psy. Malamuty bez aktywności nie wyobrażają sobie życia.

To tylko sport?

To sport, ale przede wszystkim pasja i wspaniała przygoda. Dzięki zawodom, na które jeździmy, poznajemy wielu ludzi, nawiązujemy przyjaźnie, zwiedzamy różne zakątki świata... To również świetna motywacja i okazja do aktywności fizycznej, bo z psami trzeba się ruszać i trenować. Zresztą psy to niesamowite stworzenia, które są naszymi przyjaciółmi i członkami rodziny. Pies zawsze wysłucha, przytuli się, nie będzie oceniał i kocha bezwarunkowo.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama