Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 12:15
ReklamaFilplast

Wkręcona w psie zaprzęgi. Małgorzata Kita z Raszowej o swojej pasji

Małgorzata Kita z Raszowej kocha psy. Prowadzi hodowlę i... pasjonuje się psimi zaprzęgami.
Wkręcona w psie zaprzęgi. Małgorzata Kita z Raszowej o swojej pasji
Małgorzata Kita ze swoimi malamutami w zimowej scenerii

Autor: archiwum prywatne

Wkręcona w psie zaprzęgi

Patrycja Leszczyk-Gołąbek: Psie zaprzęgi to nietypowy sport. Jak rozpoczęła się ta przygoda?

Małgorzata Kita: W mojej rodzinie zawsze były psy, ale owczarki niemieckie. Jako że kocham zimę, zawsze marzył mi się pies północny - malamut, który będzie ze mną przemierzał zimowe krajobrazy. I w dorosłym życiu udało się to marzenie spełnić. Pierwszy pies w typie malamuta pojawił się u nas w 2004 roku, a drugi dwa lata później. To psy, które potrzebują dużo ruchu, więc zaczęliśmy szukać różnych ciekawych możliwości wspólnego spędzania czasu. Poznaliśmy Tomasza Radłowskiego, prezesa Cze-Mi (Sekcji Sportów Psich Zaprzęgów przy LZS Odrzance Dziergowice), gdzie na początku startowaliśmy w dogtrekkingu (marsz na orientację z psem), a z czasem zaraziliśmy się zaprzęgami. W 2012 roku nasza przygoda z zaprzęgami rozkręciła się na dobre, powiększyliśmy stado o cztery rodowodowe psy rasy alaskan malamute, zaczęliśmy jeździć na zawody i zdobywać pierwsze doświadczenie.

Początki były łatwe?

To sport niszowy, który uprawia niewiele ludzi w Polsce. Miałam ogromne szczęście, że trafiłam na Tomasza Radłowskiego. Nie było najłatwiej. Przy pierwszych psach - uczyłam się ja i uczyły się one. Ale z czasem i co pokolenie jest łatwiej. Starsze psy uczą młodsze, a my jesteśmy coraz bardziej doświadczeni.

Ostatnio udało się zdobyć drugie miejsce na Mistrzostwach Świata WSA Dryland w Haughley Park w Wielkiej Brytanii.

Startowałam w kategorii scooter (jazda na hulajnodze) z dwoma psami, gdzie ścigają się malamuty, psy grenlandzkie, samoyedy i łajki jakuckie. Na tych zawodach startują tylko psy rasowe FCI (Międzynarodowej Federacji Kynologicznej), które są podzielone na poszczególne klasy. To podział w zależności od rasy oraz wielkości zaprzęgu. W osobnej grupie startują syberian husky, które są szybsze. Poza kategorią scooter jest m.in. kategoria canicross (bieg z jednym psem) i bikejoring (jazda na rowerze z jednym psem). Liczba zaprzęgniętych psów w danych kategoriach może wzrastać do nawet dwunastu. Mistrzostwa w Wielkiej Brytanii były zawodami typu dryland, czyli na suchym lądzie, ale takie imprezy odbywają się również na śniegu. Wtedy psy ciągną sanie lub narty.

To był pierwszy udział w takich zawodach?

To już nasz kolejny raz, gdy sprawdziliśmy swoje siły na zawodach mistrzowskich, ale pierwszy z miejscem na podium. Wcześniej braliśmy udział w mistrzostwach świata w Muhlberg w Niemczech oraz w Sportgastein w Austrii, a ponadto w imprezach w Haidmühle w Niemczech i w Kandersteg w Szwajcarii. Startowaliśmy również w mistrzostwach Polski, zdobywając często wysokie lokaty.

Co daje udział w takiej imprezie jak ostatnia w Wielkiej Brytanii? Sukces cieszy?

To ogromny prestiż i niesamowite przeżycie. Zjeżdżają się ludzie z całego świata, jest uroczyste otwarcie i atmosfera, której nie da się opisać. Gdy stanęłam na podium mistrzostw świata w Wielkiej Brytanii, łzy cisnęły mi się do oczu, a serce waliło, jakby miało wyskoczyć. Sukces cieszy, bo jest zwieńczeniem naszej pracy, spełnieniem marzeń i pokazuje, że to, co robimy, robimy dobrze. Mamy już kolejne plany, więc następne wyzwania przed nami.

Wszystko wymaga pewnie odpowiedniego przygotowania...

Przygotowania zaczynają się u nas z końcem sierpnia lub początkiem września, w zależności, na co pozwala pogoda - gdy jest za ciepło nie trenujemy.  Po przerwie zaczynamy od lekkich treningów na rozbieganie. Często powtarzam, że z psami jest jak ze sportowcami. Z czasem dystans wydłuża się i zmienia intensywność treningów. Trening zależy również od tego, do jakich przygotowujemy się zawodów. Oczywiście wszystko z rozwagą, żeby np. nie przegrzać psa, nie zniechęcić go do biegania czy nie nabawić kontuzji. Do tego przez cały rok dbamy o zdrowie naszych pupili - dobre wyżywienie, warunki bytowe, kondycję i wygląd, szczepienia i wiele innych. Posiadanie jakiegokolwiek zwierzaka wiąże się z dużą odpowiedzialnością za jego zdrowie i życie. O tym powinien pamiętać każdy.

Czy psy to wszystko lubią?

Zdarza się, że ludzie mówią - jak wy męczycie te psy! Ale malamuty kochają ruch, bieganie, a przy tym pracę z człowiekiem. Podczas zawodów aż rwą się do biegu. Czasami wystarczy poczytać i zapoznać się z daną rasą, żeby uzmysłowić sobie, czego potrzebują poszczególne psy. Malamuty bez aktywności nie wyobrażają sobie życia.

To tylko sport?

To sport, ale przede wszystkim pasja i wspaniała przygoda. Dzięki zawodom, na które jeździmy, poznajemy wielu ludzi, nawiązujemy przyjaźnie, zwiedzamy różne zakątki świata... To również świetna motywacja i okazja do aktywności fizycznej, bo z psami trzeba się ruszać i trenować. Zresztą psy to niesamowite stworzenia, które są naszymi przyjaciółmi i członkami rodziny. Pies zawsze wysłucha, przytuli się, nie będzie oceniał i kocha bezwarunkowo.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama