Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 20:57
Reklama

Biskup pobłogosławił emigrantów zarobkowych na spotkaniu w Jemielnicy

Mszę w intencji Opolan pracujących na emigracji odprawił w sobotę w sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy biskup Rudolf Pierskała. Obecnym na liturgii udzielił indywidualnie błogosławieństwa.
Biskup pobłogosławił emigrantów zarobkowych na spotkaniu w Jemielnicy

- Od kilkunastu lat podtrzymujemy tę tradycję – mówił, witając kilkadziesięcioro uczestników spotkania, proboszcz ks. Henryk Pichen. – Zgodnie z nią dzień Świętych Młodzianków jest dniem patronalnym tych Opolan, którzy w związku z pracą zawodową za granicą doświadczają rozłąki. Cierpią, żeby zarobić na chleb, bo zostawiają na ten czas swoje rodziny. Chcemy się z wszystkimi mieszkańcami diecezji, których to dotyk, łączyć na modlitwie i na sprawowaniu Najświętszej Ofiary.

Kilka dekad na emigracji

Marian Giemza wraz z żoną, Małgorzatą przyszli na pielgrzymkę emigrantów zarobkowych, bo są mieszkańcami Jemielnicy.

- Pracuję za granicą już 26 lat – mówi. – Pracę tutaj miałem, ale kiedy zaczęliśmy remontować dom, rozbudowywać, potrzeba było trochę więcej pieniędzy. I tak już zostało. Powrotu do pracy na Śląsk nie biorę już pod uwagę. Gdybym mógł tu dostać 5-6 tysięcy na rękę, można by się zastanawiać. Tylko gdzie ja bym tu pracował? Zostało mi do emerytury 7-8 lat. Tam pracuję na budowie, mam utrwalone po latach miejsce w firmie i tak już zostanie.

- Mąż przyjeżdża do domu co dwa tygodnie - dodaje pani Małgorzata. – Teraz jest łatwiej. Korzystamy z telefonów, z WhatsAppa. Jak dzieci były małe, było bardzo trudno. Praca daleko od domu ma – jak wszystko - plusy i minusy. Tego, co mamy, nie moglibyśmy się bez pracy męża na emigracji dorobić. Ale pewne rzeczy straciliśmy. Na to spotkanie przychodzimy co roku, żeby prosić Pana Boga, by miał nas pod opieką i by mu za wszystkie te lata podziękować.

Pan Alfred do sanktuarium św. Józefa przyjechał z parafii Wysoka koło Olesna. 3 stycznia 2025 upłynie 30 lat jego pracy w Niemczech.

- Przez wszystkie te lata pracuję przy produkcji części do samochodów. Na początku w okolicach Karlsruhe w Badenii-Wirtembergii, a w 2017 przeniosłem się trochę bliżej domu w sąsiedztwo Wolfsburga w Dolnej Saksonii – opowiada. – Zostałem powołany do Wojska Polskiego, ale po przeniesieniu do cywila okazało się, że nie mogę znaleźć pracy. Jak wielu Opolan wtedy skorzystałem z podwójnego paszportu. Żebym tu wrócił na stałe, musiałoby być więcej firm niż jest i praca za dobre pieniądze. Ale do Jemielnicy przyjechałem chętnie i z jednego powodu: Po błogosławieństwo. Zresztą, jadąc z Wolfsburga, mijam w miejscowości Marienthal cysterski klasztor. Inny niż w Jemielnicy, cały z kamienia. Myślę, że starszy. (Klasztor sióstr cysterek w Marienthal został założony w 1234 roku – przyp. red.).

Zgodnie z tradycją jemielnickich spotkań ks. biskup na zakończenie liturgii udzielił wszystkim chętnym indywidualnego błogosławieństwa.

Św. Józef jako przykład

W kazaniu wskazał m.in. na św. Józefa jako na przykład i na nadzieję dla emigrantów zarobkowych.

- Józef otrzymał w nocy nakaz przekazany przez anioła, by uciekał z Matką Bożą i z Jezusem do Egiptu – mówił bp Pierskała. – Nie dyskutował z aniołem. Od razu wstał i ruszył w podróż. Był człowiekiem, który głęboko wierzył w Pana Boga, który Go słuchał. Był odpowiedzialny za Świętą Rodzinę. To jest dla nas przykład i wskazówka. Kiedy naprawdę powiemy Bogu: Bądź wola Twoja, sam Pan Bóg część ciężaru naszego życia poniesie. Z Bogiem bowiem zawsze można się jeszcze czegoś spodziewać. Z Nim nie wszystko jest stracone, można raz jeszcze zacząć od nowa. Bóg czuwa. Bóg wie co robi. Właśnie tak myślał Józef.

- Współcześnie ciągle jeszcze wielu ojców i mężów, ale także żon i matek wyjeżdża pracować za granicę – dodał ks. biskup. – Robią to, by utrzymać rodziny. Tak jak Józef. Ale on zachował wiarę w Boga, bo wyjeżdżając zabrał ze sobą Maryję i Jezusa. To jest ważna wskazówka: Kiedy jedzie się do pracy za granicą, trzeba zabrać Pana Boga ze sobą. Trzeba zabrać Maryję. Trzeba się troszczyć o swoją wiarę. O codzienną modlitwę. O mszę św. i przystępowanie do sakramentu pokuty i Komunii św. Wtedy nasza wiara będzie zachowana.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama