Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 02:39
Reklama Filplast

Nietrafiony prezent świąteczny. Co z nim zrobić?

Niedopasowane perfumy, książka, którą już przeczytaliśmy, ubrania w złym rozmiarze – to przykłady nietrafionych prezentów, które mogą wprawić nas w zakłopotanie. O to łatwo zwłaszcza w okresie świątecznym. Co zrobić w takiej sytuacji – radzi Małgorzata Płaszczyk-Waligórska, powiatowa rzeczniczka konsumentów.
Nietrafiony prezent świąteczny. Co z nim zrobić?
Co zrobić z nietrafionym prezentem?

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Co zrobić z nietrafionym prezentem świątecznym?

Wszystko zależy od tego, czy kupujemy prezent przez internet, czy w sklepie stacjonarnym. – Nie ma przepisu, który mówi o tym, że w sklepie stacjonarnym możemy zwrócić dany towar – wyjaśnia Małgorzata Płaszczyk-Waligórska. – To jest wyłącznie dobra wola sprzedawcy. Na szczęście wiele sklepów dobrowolnie zobowiązuje się, że zwróci nam pieniądze, jeśli zrezygnujemy z zakupu w określonym przez sklep terminie, jest to często zagwarantowane w regulaminach sklepów. Należy to jednak sprawdzić jeszcze przed zakupem i dowiedzieć się dokładnie, jakie są warunki zwrotu, a przede wszystkim, czy sklep zwróci nam pieniądze, czy tylko zgodzi się na wymianę produktu na inny w tej samej cenie. Warto to ustalić podczas zakupów i jeżeli w sklepie nie ma takiej możliwości, kupić w innym, by uniknąć potem kłopotu z nietrafionym prezentem.

Często w regulaminach sklepów zapisana jest również możliwość zwrotu, ale tylko na kartę podarunkową. Jest to zgodne z prawem, gdyż nie ma powszechnego prawa zwrotu w sklepach stacjonarnych.

Zupełnie inaczej wygląda kwestia zakupu przez internet. Praktycznie każdą rzecz można zwrócić do 14 dni od dnia zakupu bez podawania przyczyny.

– Termin 14-dniowy liczy się od dnia otrzymania towaru. Od tej zasady też są pewne wyjątki, ale większość towarów możemy bezproblemowo zwrócić. Jednak prawo to nie dotyczy transakcji zawartych pomiędzy dwoma konsumentami (np. zakup zabawki od osoby prywatnej) – informuje rzeczniczka i radzi, żeby sprawdzać od kogo kupujemy w sieci – gdzie ma siedzibę przedsiębiorca lub czy nie działa w ramach dropshippingu, a więc jest jedynie pośrednikiem. – Czasem okazuje się, że towar musimy odsyłać za granicę, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. W przypadku odstąpienia od umowy musimy zwrócić towar na swój koszt.

A co z prawem do reklamacji?

– Wszelkie prezenty w przypadku ich wadliwości możemy reklamować z tytułu niezgodności towaru z umową lub gwarancji, czyli mamy prawo do reklamacji. W ramach niezgodności towaru z umową od sprzedawcy możemy żądać w pierwszej kolejności wymiany towaru na nowy lub naprawy, a jeżeli jest to niemożliwe – zwrotu gotówki. Reklamacja winna być rozpatrzona w terminie 14 dni, jeżeli sprzedawca tego nie zrobi, winien ją uznać. Prawo do reklamacji mamy do 2 lat od zakupu. Towary z wyprzedaży i promocji podlegają takim samym prawom i również można je reklamować. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy na daną rzecz jest promocja z uwagi na określoną wadę, wówczas tej wady nie możemy reklamować. To konsument decyduje, czy składa reklamację u sprzedawcy – z tytułu niezgodności towaru z umową czy u gwaranta – z tytułu gwarancji. Warunki dochodzenia roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową są określone w przepisach prawa, których przedsiębiorca nie może w żadnym zakresie zmieniać na niekorzyść konsumenta. Wybór trybu niezgodności towaru z umową daje konsumentowi większą pewność posiadanych uprawnień i ułatwia dochodzenie roszczeń od przedsiębiorcy. Inaczej jest w przypadku gwarancji: zakres odpowiedzialności przedsiębiorcy i uprawnienia konsumenta określa sam gwarant – opisuje Małgorzata Płaszczyk-Waligórska.

Rzeczniczka zachęca do przemyślanych zakupów – nie w stresie i pośpiechu, a przy różnego rodzaju promocjach – do zachowania zdrowego rozsądku.

Jeżeli jednak z jakichkolwiek przyczyn nie podejmiemy żadnych działań odnośnie nietrafionego prezentu, zawsze możemy go ofiarować innej osobie, która w niedługim czasie ma urodziny albo inne wydarzenie. Pamiętajmy, aby prezentów nie dawać na siłę. Musimy mieć pewność, że sprawi radość osobie, którą planujemy obdarować.

Innym rozwiązaniem może być sprzedaż nietrafionej rzeczy albo po prostu oddanie jej komuś za darmo. W mediach społecznościowych istnieją lokalne grupy typu „oddam za darmo”, „uwaga, śmieciarka jedzie”, na których można znaleźć nowego właściciela dla rzeczy, których już nie potrzebujemy.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama