Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 23:55
Reklama
Reklama

Święta za murami strzeleckiego więzienia. "Lepiej byłoby z rodziną"

- Bardzo często pojawiają się refleksje, że lepiej byłoby spędzić święta z rodziną, jak kiedyś, niż w więzieniu, ale jesteśmy pogodzeni z tym, że znajdujemy się tutaj i cieszymy, że mamy prawo do celebrowania tego czasu – mówi jeden z osadzonych w Zakładzie Karnym nr 1 w Strzelcach Opolskich.
Święta za murami strzeleckiego więzienia. "Lepiej byłoby z rodziną"
Na więziennych korytarzach pobłyskują choinki, ale atmosfera wokół nie jest radosna

Autor: PLG

Święta za więziennymi murami

egoroczne Święta Bożego Narodzenia w Zakładzie Karnym nr 1 w Strzelcach Opolskich spędzi około 1700 osadzonych. Ponad 1000 z nich odbywa karę w placówce głównej przy ul. Karola Miarki, a około 600 w oddziale zewnętrznym przy ul. Klonowej, czyli dawnej „dwójce”. Za więziennymi murami, mimo okoliczności, czuć ducha Bożego Narodzenia, a przynajmniej jego namiastkę. Święta wyglądają tutaj zupełnie inaczej.

– Więzienie nie jest wesołym miejscem, które będzie przypominać osadzonym świąteczną atmosferę, jaką mieli w domach – mówi por. Tomasz Tomczuk, wychowawca w ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich. – Poprzez różne elementy staramy się jednak wprowadzić im trochę normalności i sprawić, żeby mogli spędzić ten szczególny czas nieco milej.

Na korytarzach każdego z oddziałów mieszkalnych pojawiły się m.in. choinki, w których strojenie często angażują się skazani.

– Mogą oni pobrać też z więziennego magazynu ozdoby bożonarodzeniowe i ustroić nimi swoje cele – dodaje Tomasz Tomczuk. – Oczywiście wszystko zależy od osadzonych i tego, czy chcą uczestniczyć w świątecznych rytuałach. Niektórzy wolą skupić się na sobie i przeżyć Boże Narodzenie wewnętrznie.

Jest barszcz, uroczystości kościelne, więcej listów i widzeń

Jedną z ważniejszych świątecznych tradycji jest kolacja wigilijna. Strzeleccy więźniowie spędzają ją, podobnie jak każdą inną, w celach. Odrobinę zmienia się jadłospis.

– Ze strony zakładu, tradycyjnie, podajemy barszcz i potrawę z ryby, żeby dania były bardziej świąteczne. Dodatkowo osadzeni mogą zaopatrzyć się w więziennej kantynie, gdzie najczęściej nabywają produkty, które mieli na święta w domach – opowiada wychowawca w ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich.

Jak przyznaje jeden ze skazanych, pracujący w kantynie, w grudniu półki oraz niewielki magazyn są bardziej zapełnione, a i ruch większy. Osadzeni mogą kupić mandarynki, wędliny, śledzie, sałatki warzywne czy ciasta.

W zakładzie odbywają się również bożonarodzeniowe msze święte, które odprawia kapelan więzienny ks. Józef Krawiec, ale przygotowania duchowe, dla chętnych, trwają przez cały adwent. Ponadto przed świętami do więzienia dociera więcej listów od bliskich osadzonych.

– Ale też znacznie więcej listów, jak i kartek świątecznych wysyłają osadzeni – dopowiada Tomasz Tomczuk. – Starają się oni w tym okresie pokazać swoim rodzinom, że czas Bożego Narodzenia, mimo iż za kratami, jest dla nich ważny, oraz że o nich pamiętają. To również okres zwiększonej liczby widzeń.

Po drugiej stronie muru, z tym, że w pracy, Święta Bożego Narodzenia spędzą też funkcjonariusze służby więziennej, którzy w pełnej ochronnej obsadzie będą dbali o bezpieczeństwo na terenie jednostki.

Święta oczami jednego z więźniów

Skazany, dla którego będą to już kolejne święta za więziennymi murami, opowiada, jak przeżywa Boże Narodzenie.

– To udział we mszy świętej, modlitwy, zadbanie o wigilijne i świąteczne posiłki, co jest zależne od możliwości finansowych – wymienia. – Co będę jadł? Barszcz i rybę, które zapewni zakład, a do tego śledzie, jakąś sałatkę, ciasto, czyli produkty, które są dostępne w naszej kantynie. Co do przeżyć, również duchowych, myślę, że każdy podchodzi do tego indywidualne.

Okres bożonarodzeniowy to moment, gdy wielu więźniów spędza czas na przemyśleniach, wspomnieniach i refleksjach, a także bardziej dotyka ich tęsknota za rodziną, bliskimi oraz domem. Nierzadko pojawiają się też rozważania o tym, co doprowadziło osadzonych za kratki oraz jak zmieniło się ich życie.

– Bardzo często pojawiają się refleksje, że lepiej byłoby spędzić święta z rodziną, jak kiedyś, niż w więzieniu, ale jesteśmy pogodzeni z tym, że znajdujemy się tutaj i cieszymy, że mamy prawo do celebrowania tego czasu – mówi skazany. – Ogromne wsparcie dają nam rodziny, które nas odwiedzają, wysyłają listy, kartki świąteczne... Dzięki temu czujemy, że nie jesteśmy sami.

Żeby sprawić radość innym

Przed świętami na oddziale terapeutycznym strzeleckiego więzienia trwały intensywne prace nad ozdobami świątecznymi, które wykonywali osadzeni.

– Wszystkie ozdoby są przekazywane dalej – mówi por. Radosław Socha, terapeuta zajęciowy w ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich. – Trafiają one do szkół, przedszkoli, domów seniora, różnego rodzaju stowarzyszeń czy instytucji. W tamtym roku było ich 3000 sztuk, a teraz jeszcze więcej. To nasz kolejny rekord.

Tworzenie, ale i obdarowywanie innych sprawia więźniom, jak sami przyznają, dużo satysfakcji.

– Czujemy wielką radość, że możemy zrobić coś dla innych na święta, a zwłaszcza dla dzieci, i sprawić, że będą się cieszyć – stwierdza jeden z osadzonych.

Ozdoby powstały m.in. z płyt MDF, drewna i gipsu, były obrabiane, malowane, a także zostały starannie wykończone. Co stworzono?

– Różne figurki, choinki, mikołaje, bałwanki – wymienia kolejny osadzony i dodaje, że w pracowni powstają również świece czy origami.

Skazani zajmują się rękodziełem nie tylko od święta, a przez cały rok. Spod ich rąk wychodzą najróżniejsze rzeczy. Tworzą m.in. odlewy figurek z gipsu, które później np. dzieci mogą pomalować.

– Praca jest bardzo przyjemna, a przy tym ucząca cierpliwości i pracy nad sobą. To ważne w naszej resocjalizacji – ocenia inny osadzony. – Dodatkowo to bardzo ciekawe i zajmujące zajęcie.

W więzieniu powstają też bajki dla niewidomych oraz słabowidzących dzieci.

– Wszystko od początku do końca robimy sami – opowiada jeden ze skazanych, zajmujący się tworzeniem bajek. – Przygotowujemy tekturę, układamy historie, które znajdują się w książkach, piszemy brajlem, wycinamy przedmioty z miękkich elementów, żeby dzieci pod dotykiem mogły wyczuć, co to jest, i układamy w całość. Ponadto tworzymy wiele przedmiotów, które trafiają na akcje charytatywne. Obecnie wykonujemy rzeczy, za zgodą dyrektora zakładu, na wsparcie Antosia, który zmaga się z bardzo poważną chorobą. Okres bożonarodzeniowy to czas najbardziej natężonej pracy, żeby zrobić coś dla dzieci, a także pomóc i sprawić im radość. Spędzam Boże Narodzenie, robiąc coś dla dzieci, a to daje bardzo dużą satysfakcję. Możliwe, że większą niż świętowanie.

Dla niektórych osadzonych w ZK nr 1 w Strzelcach Opolskich będą to jedne z ostatnich świąt za kratami, a inni mają ich jeszcze wiele przed sobą. Sankcji jednak nie da się przeskoczyć.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama