Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:46
ReklamaFilplast

Człowiek z Piotrówki autorem muzyki do trailera nowego animowanego „Quo vadis”

Utwór „Do miłości” rapuje Sobota, czyli Michał Sobolewski, który równocześnie dubbinguje kultową postać niewolnika Ursusa, a pochodzący z Piotrówki Dariusz Kanas napisał do niego muzykę. Ta piosenka stała się przełomem w karierze muzyka. Film miesiąc temu wszedł do kin w 36 krajach.
Człowiek z Piotrówki autorem muzyki do trailera nowego animowanego „Quo vadis”
Dariusz Kanas (z prawej) i Sobota Sobolewski - oni wspólnie stworzyli „Do miłości”

Nowe „Quo vadis” ma wszelkie szanse, aby stać się przebojem kinowym, a utwory muzyczne (jest ich tu wiele) zbierają znakomite recenzje. Film powstał w koprodukcji ze studiem z Indii. Autorka scenariusza i współreżyserka Anira Wojan stworzyła go wspólnie z indyjskim producentem Sukankanem Royem, który też jest reżyserem i zajmuje się animacją. Muzykę stworzyła cała plejada twórców: przede wszystkim Fabien Curtis, ale poza raperami Sobotą i Afu-rą śpiewają m.in. Tomasz Szczepanik z zespołu Pectus, the Dziemans, Lidia i Marcin Pospieszalscy czy Dariusz Malejonek. Głosów postaciom użyczyli Michał Milowicz, Michał Koterski, Małgorzata Kożuchowska czy Jarosław Boberek. Producenci reklamują animację jako najważniejszy film 2024 roku. Czy tak będzie, to się okaże, ale na pewno jest to najważniejszy film - jak dotąd - w karierze pochodzącego z Piotrówki Dariusza Kanasa.

39-latek muzyką zajmował się od dziecka i pochodzi z muzykującej od pokoleń rodziny, jego ojciec - Tadeusz śpiewa i gra w kapeli No To Cyk, a oboje rodzice występują od lat w Teatrze Faska, wujek jest członkiem orkiestry w katedrze w Koeln, muzykuje też brat i muzykowali dziadkowie...

- Jesteśmy bardzo dumni z Darka - mówi mama muzyka, Maria Kanas z Piotrówki. - On już jako przedszkolak ochronki w Jemielnicy garnął się do muzyki, w wieku siedmiu lat zaczął grać na pianinie, potem opanował perkusję, gitarę basową i akustyczną. Grał i śpiewał w wielu zespołach, ale to było tak bardziej hobbystycznie. Zaskoczył nas tak wielkim sukcesem w wielkim świecie i tym, że zaproszono go do pracy przy ekranizacji najsłynniejszego dzieła noblisty Henryka Sienkiewicza!

Dariusz Kanas czuje więź z rodzinną Piotrowką

Dariusz Kanas od kilku lat prowadzi w Szczecinie studio nagrań, ale dopiero od roku komercyjnie pod nazwą Tasteful Tones. Współpracuje z różnymi artystami, m.n. właśnie z Sobotą i to raper zaprosił go do udziału w współtworzeniu „Do miłości”. Sobota ma w „Quo vadis” znaczącą rolę: dał głos Ursusowi z plemienia Ligów (starożytny lud zamieszkujący w pierwszych wiekach naszej ery tereny nad górną Odry i Wisłą, a więc teren dzisiejszej południowej Polski), który gołymi rękami pokonał tura i uratował na rzymskiej arenie od śmierci główną bohaterkę opowieści. Animowana postać Ursusa została stworzona na podobiznę Soboty: ma jego posturę, wygląd i nawet identyczne tatuaże! Dlatego jego pieśń o potędze „niezrównanej miłości”, która „nie klęka przed nikim” była tak bardzo ważna w tym projekcie. I to właśnie trailer z singlem „Do miłości” promował „Quo vadis” jeszcze przed jego premierą.

- To było dla mnie spore wyzwanie - mówi o swoim dziele Dariusz Kanas .- Wiedziałem, że trzeba stworzyć coś więcej niż jeden z elementów ścieżki dźwiękowej, i coś więcej niż typowy hip-hop, bo muzyka musi oddawać patos i dramatyzm tych kultowych scen na rzymskiej arenie. Dlatego zaprosiłem do współpracy przy tym utworze orkiestrę symfoniczną i chór Politechniki Morskiej w Szczecinie. Praca przy nim trwała aż 9 miesięcy, ale projekt dosłownie eksplodował i okazał się dla mnie bardzo pomocnym marketingowo strzałem: poznałem wiele osób ze świata filmu i odzew jest rzeczywiście duży. W ostatnim czasie realizuję wiele innych projektów, w najbliższych tygodniach pod egidą mojego studia pojawi się kilkanaście nowości muzycznych.

Twórca „Do miłości”, choć od kilkunastu lat mieszka w Szczecinie, przyznaje, że wciąż odczuwa bliską więź z rodzinną Piotrówką. Tu się zaczęła jego edukacja muzyczna.

- Regularnie bywam u rodziców, jestem dumny z ich sukcesów i z mojego pochodzenia - podkreśla. - Ciepło wspominam nie tylko Piotrówkę, ale i Strzelce Opolskie, gdzie chodziłem do liceum. Kilka miesięcy temu, w maju uczestniczyłem w zjeździe klasowym z okazji 20-lecia matury i zawsze chętnie tam wracam - dodaje Dariusz Kanas.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama