Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 08:30
Reklama
Reklama

Śmiertelny wypadek w Strzelcach Opolskich. Rozpętała się dyskusja o bezpieczeństwie

Po śmiertelnym wypadku, do jakiego doszło 15 listopada w rejonie skrzyżowania ulic Cementowej i Nowowiejskiej w Strzelcach Opolskich, rozpętała się dyskusja na temat braku bezpieczeństwa w tym miejscu.
Śmiertelny wypadek w Strzelcach Opolskich. Rozpętała się dyskusja o bezpieczeństwie
Pasy wciąż są widoczne, choć przez ich środek biegnie podwójna linia ciągła

Autor: KPP Strzelce Opolskie

Śmiertelny wypadek w Strzelcach Opolskich. Rozpętała się dyskusja o bezpieczeństwie

Ta tragedia wstrząsnęła opinią publiczną. 54-letni mieszkaniec Nowej Wsi zginął na miejscu po tym, jak został potrącony przez bus marki Toyota. Było po godzinie 6.00, na drodze panowały wtedy ciemności. Policja wyjaśnia szczegółowo okoliczności zdarzenia, ale na ten moment nie wypowiada się, kto zawinił: pieszy czy kierowca.

- Wiadomo, że pieszy przechodził przez jezdnię z prawej strony na lewą w tym miejscu, gdzie kiedyś było przejście dla pieszych. Samochód poruszał się w stronę drogi krajowej nr 94, kierowca był trzeźwy, również wynik testu na obecność narkotyków był negatywny - relacjonuje Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich. - Do zdarzenia doszło poza terenem zabudowanym, było ciemno, a pieszy nie miał elementów odblaskowych. W takich okolicznościach o wypadek nietrudno, choć dokładne okoliczności będzie oczywiście wyjaśniał jeszcze biegły z zakresu ruch drogowego.

Każdy wypadek śmiertelny bulwersuje, ale w tym przypadku poruszenie wśród mieszkańców Strzelec Opolskich, a zwłaszcza Nowej Wsi jest tym większe, że doszło do niego w miejscu, gdzie na jezdni wciąż są widoczne - choć lekko starte - pasy dla pieszych. Przez ich środek przebiega podwójna linia ciągła, nie ma też znaków pionowych informujących o zebrze, ale mieszkańcy nagminnie właśnie tu wciąż przechodzą przez drogę. I jak można wyczytać chociażby na forach dyskusyjnych pod postem o wypadku na facebookowym profilu gazet naszego wydawnictwa, od wielu lat były bezskuteczne interwencje w tej sprawie w starostwie w Strzelcach Opolskich. Droga jest powiatowa.

- To miejsce jest niebezpieczne od dawna, wypadek był tylko kwestią czasu, może teraz w końcu coś z tym zrobią, ale jak pomyślę, że przez niedbalstwo zginął mój sąsiad, dobry, życzliwy człowiek, to czuję wściekłość i gniew - mówi Danuta Foryt, wieloletnia radna strzeleckiej rady miejskiej i wieloletnia sołtyska Nowej Wsi. - Temat tego przejścia wracał na każdym zebraniu wiejskim dwa razy do roku, złożyłam w jego sprawie niezliczoną ilość interpelacji i wniosków, interweniował w starostwie burmistrz Tadeusz Goc, interweniował aktualny sołtys Nowej Wsi, interweniowali wielokrotnie różni mieszkańcy, których znam... Na próżno. To jest droga śmierci - stwierdza Danuta Foryt.

Feralność tego miejsca polega na tym, że w świadomości wielu okolicznych mieszkańców wciąż jest tu przejście dla pieszych. Zarządca drogi powiatowej - czyli starostwo - formalnie zlikwidował je kilka lat temu. Mieszkańcy żądali wyjaśnień i domagali się powrotu zebry, gdyż w pobliżu innych pasów nie ma, a droga z jednej strony jest mocno obciążona ruchem (w tym również tranzytem) i równocześnie prowadzi do terenów spacerowych. Domagali się też ograniczenia prędkości, montażu oświetlenia oraz dodatkowej infrastruktury ostrzegawczej - np. znaków z pulsującymi światłami, by kierowcy zwalniali.

- W tym miejscu każdego dnia samochody pędzą, a wiele osób nadal przechodzi przez drogę, no bo przecież „są pasy”! Pan Władek jest ofiarą urzędniczego niedbalstwa - uważa Danuta Foryt.

Sołtys Nowej Wsi Grzegorz Kozioł o organizacji ruchu w tym miejscu i wypadku wypowiadać się dla prasy póki co nie chciał.

- Do czasu wyjaśnienia sprawy wypadku nie komentuję niczego. Pojawia się zbyt dużo niedomówień - stwierdził.

O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się również do strzeleckiego starostwa, które przesłało nam oświadczenie. Wynika z niego, że do likwidacji przejścia dla pieszych doszło na wniosek policji:

„W kwietniu 2019 r. Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich wystosowała wniosek do Starosty Strzeleckiego o usunięcie przejść dla pieszych zlokalizowanych w ciągu dróg powiatowych tj. ul. Cementowej i ul. 1-go Maja (rejon fabryki Kronospan) w Strzelcach Opolskich.

W oparciu o argumentację przedstawioną we wniosku policji, w listopadzie 2020 wydział Dp [Dróg powiatowych] przystąpił do likwidacji przejścia dla pieszych w ciągu drogi ul. Cementowej. Dokonano usunięcia oznakowania pionowego i poziomego. Dodatkowo w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego wprowadzono ograniczenie prędkości do 70km/h w ciągu ulicy Cementowej na dojeździe do skrzyżowania z ulicą Nowowiejską. Opracowano i wprowadzono nową organizację ruchu.

Od listopada 2020 roku przejście nie istnieje ze względu na brak ciągów komunikacyjnych wzdłuż tej drogi oraz brak oświetlenia na przedmiotowym odcinku drogi powiatowej. Zlikwidowane przejście było zlokalizowane poza obszarem zabudowanym.

Przyczyny oraz okoliczności tragicznego wypadku wyjaśniane są obecnie przez policję strzelecką” - napisał wicestarosta Waldemar Bednarek.

Starostwo nie odpowiedziało nam jednak na pytania, dlaczego w miejscu zlikwidowanego przejścia wciąż widoczne są pasy ani czy będą wdrożone jakieś działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

S
Smok 22.11.2024 17:48
No i jeszcze wisienka na torcie: "Dokonano usunięcia oznakowania pionowego i poziomego." - Czy ktoś tu jest ślepy? Zlikwidowano zebrę? Kto to podpisał? Napiszcie, kto był taki bystry, bo to także przez niego zginął człowiek.
S
Smok 22.11.2024 17:44
Pierwsza sprawa (i w zasadzie jedyna!) - do Zarządcy tej drogi. Jeśli w tym miejscu przejścia nie ma, to je zlikwidujcie. Na zdjęciu wyraźnie widać, że w miejscu tym znajduje się zebra i nie ma znaczenia, że starostwo je zlikwidowało. Dla kierowców i pieszych ważne są znaki (pionowe i poziome), a nie to, co urzędy mają zapisane w papierach. Każdy pieszy dochodząc do tego miejsca ma prawo być przekonany, że przejście dla pieszych w tym miejscu istnieje. Zebra na drodze = dla pieszego równa się przejście dla pieszych. Jeżeli pasy są wymalowane (a są), a nie ma znaków pionowych dla kierowców o przejściu dla pieszych, to jest to wina starostwa, które źle oznakowało drogę. W tym konkretnym przypadku starostwo, a co za tym idzie pracownik starostwa odpowiedzialny za odpowiednie oznakowanie dróg powiatowych (pewnie kierownik odpowiedniej komórki o konkretnym nazwisku) jest współwinne tego wypadku i uważam, że sprawa ta powinna zostać nagłośniona, gdyż nie jest to pierwszy przypadek, że drogi oznacza się niezgodnie z przepisami i niezgodnie ze sztuką, jednak urzędnicy nie ponoszą za źle wykonaną pracę odpowiedzialności. W tym przypadku będzie pewnie tak samo, a to jest przyzwoleniem na dalsze partaczenie roboty przez ludzi, którzy zdają się nie znać na swojej robocie. Podobnie jest w Zawadzkiem na ul. Powstańców (droga gminna), gdzie przed remontem ul. Opolskiej była strefa 40km/h, jednak po remoncie z nieznanych mi powodów zamiast przywrócić wcześniejsze oznakowanie ustawiono nowe ze zwykłym znakiem ograniczenia prędkości (bez strefy) do 40km/h, w rezultacie czego strefa 40 jest teraz dziurawa: wjeżdżając od Biedronki do strefy wjeżdżamy, a od strony Powstańców - nie. Wygląda to po prostu na samowolkę urzędnika na gminie (kto tam odpowiada za drogi gminne?), który pozmieniał oznakowanie wg własnego widzimisię i doprowadził do sytuacji, w której jedne znaki przeczą drugim i na dobrą sprawę nie wiadomo, gdzie teraz obowiązuje jakie ograniczenie. Nowa Rada Miejska i nowy Burmistrz zdają się problemu nie dostrzegać, ale nie powinno być tak, że urzędnik odpowiedzialny za oznakowanie dróg bezkarnie zmienia oznakowanie doprowadzając do jego niespójności. Tutaj chodzi tylko o prędkość 50 czy 40km/h, ale w Strzelcach poszło o życie człowieka. Może więc pora zadać pytanie ludziom zarządzającym naszymi drogami, i może redakcja SO to zrobi - co wam strzeliło do łba, żeby zlikwidować znak "przejście dla pieszych", a pozostawić wymalowaną zebrę?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1001 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama