Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 20:18
Reklama

Kto zniszczył namiot strażakom? To nie pierwszy akt wandalizmu

Nie ma chyba nic gorszego dla społeczników, jak niszczenie ich pracy lub rzeczy, która służy ludziom. W ostatnim czasie z dwoma takimi incydentami spotkali się ochotnicy z OSP w Staniszczach Wielkich.
Kto zniszczył namiot strażakom? To nie pierwszy akt wandalizmu

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Staniszczach Wielkich angażują się w różne akcje, są dostępni na różnego rodzaju wydarzeniach, dbają o bezpieczeństwo ludzi, angażują się w atrakcje promujące zawód strażaka.

W ostatnim czasie na placu przy OSP w Staniszczach Wielkich zostało zorganizowane spotkanie integracyjne dla strażaków, ich rodzin, działaczy organizacji społecznych z terenu wsi oraz mieszkańców Staniszcz Wielkich. W związku z tym, że pogoda była deszczowa, ochotnicy zadbali o namiot, pod którym ustawili ławki, żeby wszystkim było wygodnie i komfortowo. Jak przyznają zgodnie uczestnicy, impreza się udała. Teren został posprzątany, jednak z uwagi na to, że namiot był mokry, zdecydowano, że pozostanie on jeszcze jeden dzień rozłożony, żeby wysechł. Niestety na drugi dzień ochotnicy zastali namiot pocięty, najprawdopodobniej nożem, w kilku miejscach.

Ochotnicy nie kryją rozczarowania. Na swojej stronie zabrali głos, komentując.. „Tak się nam odwdzięczono. Namioty zakupiliśmy z naszych środków, a jeden z nich był darem od naszego gospodarza, który od lat dba o wizerunek naszego otoczenia wokół remizy. Straty, jakie ponieśliśmy, to ok. 9000 zł. Jednak bardziej boli, że ktoś mógł to zrobić strażakom, którzy oddają swój czas, narażają życie, aby pomóc innym, a tu taka zapłata. Jakoś sobie poradzimy, sprawę zgłaszamy na policję, ale niesmak zostanie”.

To nie jedyne zniszczenia. Nie tak dawno strażacy z OSP Staniszcze Wielkie zauważyli też, że ktoś wyrwał jeden ze słupków, którymi strażacy jeszcze podczas wakacji znakowali trasę pomiędzy Zawadzkiem a Kolonowskiem. Ustawiono w sumie 10 znaków - zarówno przy linii brzegowej, jak i przy drodze, by pomagały służbom ratunkowym w dotarciu do osób potrzebujących pomocy.

- Ten słupek zniknął miesiąc po oznakowaniu, szukałem go jeszcze nie raz, ale bezskutecznie, ale najwidoczniej teraz przez to, że więcej ludzi chodzi po lesie, ktoś go znalazł - mówi Grzegorz Hurek z OSP Staniszcze Wielkie. - Nie wiem, komu on przeszkadzał, nawet nie wiem, jak te obecne sytuacje mam skomentować. Jest to po prostu przykre - dodaje ochotnik.

Strażacy proszą o kontakt osoby, które widziały kogoś poruszającego się wokół remizy w nocy z poniedziałku na wtorek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama