Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 14:52
ReklamaFilplast

Jazda microcarem bez prawa jazdy - czy to możliwe?

Microcary to niewielkie samochody, rozwijające prędkość do 45 km/h. Często określane są jako "pojazdy bez prawa jazdy". Większość osób uważa, że wystarczy mieć ukończone 18 lat, żeby nimi kierować. Czy faktycznie do ich prowadzenia wystarczy jedynie dokument potwierdzający tożsamość? Rozwiewamy wątpliwości...
Jazda microcarem bez prawa jazdy - czy to możliwe?
Coraz częściej podczas kontroli drogowej policjanci ujawniają kierowców, którzy nie mają stosownych uprawnień do prowadzenia microsamochodu

Microcar bez prawa jazdy - czy to możliwe?

Microcar to mały, czterokołowy pojazd o ograniczonej pojemności silnika i niewielkich rozmiarach, często klasyfikowany jako "lekkie pojazdy czterokołowe". Zwykle wyposażony w silnik o pojemności do 50 cm3, podobnie jak motorowery, microcary mogą rozwijać prędkości do 45 km/h. Tego typu auta mają wielu zwolenników. Choć nie rozwijają zawrotnych prędkości, to są małe, ekonomiczne i świetnie się sprawdzają szczególnie w miastach. W przeświadczeniu wielu osób są to samochody, którymi można się poruszać bez uprawnień. Czy aby na pewno?

Jakie uprawnienia

Aby prowadzić microcar, potrzebne są specyficzne uprawnienia. W Polsce wymagane jest prawo jazdy kategorii AM, które uprawnia do kierowania pojazdami lekkimi o masie do 350 kg i prędkości maksymalnej 45 km/h. Aby uzyskać takie uprawnienie, konieczne jest ukończenie szkolenia teoretycznego i praktycznego oraz zdanie egzaminu państwowego. Kategoria AM jest dostępna dla osób od 14 roku życia (z wymaganą zgodą rodziców) i wymaga zaświadczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów tej klasy. 

Skąd się bierze mit o aucie "na dowód osobisty"

Mikrosamochody mają wiele cech wspólnych z motorowerami, do których prowadzenia faktycznie przez pewien czas nie było wymagane prawo jazdy. W 2013 roku polskie przepisy dotyczące uprawnień do kierowania pojazdami zostały jednak dostosowane do dyrektyw unijnych, skutkiem czego w miejsce karty motorowerowej pojawiło się prawo jazdy kategorii AM. Jednocześnie to także ten dokument jest wymogiem w przypadku czterokołowców lekkich, do których zaliczamy najsłabsze mikrosamochody.

Zgodnie z przepisami kategoria AM uprawnia do kierowania:

- motorowerem - pojemność silnika spalinowego do 50 cm3 lub moc silnika elektrycznego do 4kW, prędkość maks. 45 km/h,

- czterokołowcem lekkim (quadem i mikrosamochodem), którego parametry precyzuje europejska kategoria L6e: masa własna do 350 kg, napęd silnikiem spalinowym o pojemności do 50 cm3 (może być też elektryczny o mocy do 4 kW; 5,4 KM), rozwijający prędkość maksymalną do 45 km/h. 

Na mocy ustawy z 2013 roku, osoby, które w chwili wejścia jej w życie (19.01.2013) miały ukończone 18 lat, zachowują prawo do kierowania tylko motorowerem, bez żadnych dodatkowych dokumentów stwierdzających do tego prawo. Przepisy nie dotyczą czterokołowców (w tym i microcarów). Wynika z nich natomiast, że w przypadku pojazdów mikro i quadów, czyli tzw. czterokołowców lekkich, których masa własna nie przekracza 350 kg i nie rozwijają one prędkości większej niż 45 km/h, wymagane jest prawo jazdy kategorii AM.

Kontrole obnażają brak wiedzy

- Wciąż jednak wśród wielu osób funkcjonuje błędne przekonanie jakoby ten typ pojazdu nie wymagał żadnych uprawnień do kierowania - przyznaje mł. asp. Dorota Janać z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Mundurowi pod lupę wzięli micropojazdy, ponieważ jak pokazują wyniki naszych kontroli, kierowcy tych pojazdów w większości nie posiadają żadnych uprawnień do kierowania. Co więcej, bardzo często nie wiedzą, że wymagana kategoria uprawień do kierowania mikrosamochodem to kategoria AM - stwierdza rzeczniczka strzeleckiej policji. 

Tylko w ostatnim tygodniu doszło do zatrzymania dwóch czterokołowców, których kierowcy nie posiadali wymaganych uprawnień.

- Funkcjonariusze skontrolowali dwóch kierujących mikropojazdami i obydwoje prowadzili swój pojazd bezprawnie - informuje Dorota Janać. - 69- i 70-letni kierujący nie zdawali sobie nawet sprawy, że nie mogą wyjechać na drogę publiczną. Obydwoje nie posiadali żadnej kategorii prawa jazdy. Przyczyna takiego błędnego przeświadczenia tkwi najczęściej w niewiedzy lub nieprecyzyjnych, a nawet mylnych informacjach, które ktoś im kiedyś przekazał. W obydwu przypadkach mundurowi przekazali microcary osobom posiadającym uprawienia do kierowania. Policjanci na miejscu wytłumaczyli mężczyznom, że wymagana kategoria uprawnień na tego typu pojazdu to jest kategoria AM.

Jaka kara za prowadzenie bez uprawnień?

Do niedawna kierujący pojazdem mechanicznym bez uprawnień mógł liczyć co najwyżej na mandat w wysokości do 500 zł. Aktualnie, zgodnie z art. 94 kodeksu wykroczeń, należy liczyć się z karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych. Natomiast od 1 stycznia 2022 roku za jazdę bez prawa jazdy policjant nie może ukarać mandatem, a musi skierować sprawę do sądu. W toku postępowania sąd może orzec grzywnę nawet w wysokości 30 000 zł. Jest to niewątpliwie bardzo dotkliwa kara, która może zrujnować domowy budżet.

Największy problem powstaje w sytuacji spowodowania kolizji czy wypadku, gdzie kierujący nie posiadał uprawnień. Takie zdarzenie potrafi przysporzyć wielu dotkliwych konsekwencji zwłaszcza finansowych, związanych z kwestią pokrycia kosztów strat i odszkodowań. Trzeba pamiętać, że ubezpieczenie OC zabezpiecza sprawcę, który jest, co oczywiste, trzeźwy, ale musi też posiadać stosowne uprawnienia do kierowania pojazdem.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama