Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 10:24
Reklama

Koniec ery hutnictwa. Walcownia w Zawadzkiem zlikwidowana

Trzydziesty września 2024 roku, ta data na stałe wpisze się w kalendarz gminy Zawadzkie. Walcownia Rur Andrzej została zlikwidowana. Prawie 300 pracowników po raz ostatni przeszło przez bramę zakładu, kończąc erę związaną z hutniczymi tradycjami na tym obszarze.
Koniec ery hutnictwa. Walcownia w Zawadzkiem zlikwidowana

Koniec ery hutnictwa. Walcownia w Zawadzkiem zlikwidowana

Można powiedzieć, że gmina Zawadzkie powstała dzięki hutnictwu i przemysłowi. Wraz z upadkiem huty sytuacja bytowa mieszkańców zaczęła się pogarszać. Ostatnią twierdzą przemysłu w gminie była właśnie Walcownia Rur Andrzej, której pracownicy podtrzymywali hutnicze tradycje. Pracowały tu całe rodziny, a nawet pokolenia. Decyzja o likwidacji zakładu w maju tego roku była dla nich jak grom z jasnego nieba. Nie chcieli się poddać, czego wynikiem był protest nagłośniony w lokalnych i krajowych mediach. Jednak spółka Alchemia, właściciel walcowni, konsekwentnie przeprowadziła grupowe zwolnienia. 

- Dla nas nie było już nadziei, że zakład będzie funkcjonować. Teraz pytanie, czy nie zostanie wszystko rozkradzione - wskazuje były pracownik walcowni. - Nie zostaliśmy potraktowani godnie. Jednego dnia przyjechali, mówiąc, że likwidują walcownię, i było po sprawie. Choć mi do emerytury nie zostało wiele, więc zostanę na świadczeniu przedemerytalnym, ale dla wielu ludzi to ciężka sytuacja. Pracowały tam całe rodziny, dlatego mamy prawo czuć żal, złość i gniew.

Upadek walcowni dotknął wiele osób. I tak naprawdę nie wiadomo, jak się potoczą ich losy.

- W sumie z zakładem pożegnało się 400 pracowników - mówi Rober Kafarski, przewodniczący zakładowego oddziału związku Solidarności. - Od pierwszego października pracuje tam około 30 ludzi. Część byłych pracowników znalazła pracę gdzie indziej, inni zarejestrowali się w urzędzie pracy, a kolejna część czeka na świadczenia emerytalne. Pozostała też grupa ludzi, która może sobie nie poradzić w tej nowej rzeczywistości, tym bardziej, że huta była ich jedyną żywicielką - zaznacza.

Wraz z likwidacją WRA kończy się w tej gminie era hutniczego przemysłu...

- Powiedziałbym, że powoli kończy się era przemysłu hutniczego w Polsce. Walcownia Rur Andrzej jest którymś z zakładów, który padł w ostatnim czasie, za Wielkim Piecem i walcownią w Krakowie, zamrożono walcownię w Rudzie Śląskiej, Huta Częstochowa nie wznowiła produkcji od października 2023 roku - zaznacza Dariusz Brzęczek, przewodniczący Solidarności na Opolszczyźnie. - Choć początkowo tliła się w nas nadzieja, że znajdzie się inwestor, który zakład wykupi, to z czasem i ona zgasła. Nie można było zaklinać rzeczywistości. Mimo że sprzęt w WRA nadal jest, to ziścił się najgorszy scenariusz. My, jako związki zawodowe, zrobiliśmy wszystko, pokazując, że jest zakład, który można wziąć i zacząć z nim działać.

Nie wiadomo jeszcze, co z linią produkcyjną zrobi spółka Alchemia, należąca do Grupy Boryszew. Czy zakład zostanie już tylko historią, dzieląc los huty?

- Poniekąd jest to efekt działań rozczłonkowania rozpoczętego w latach 90. Dzisiaj nastąpił finał niszczenia huty w Zawadzkiem - ocenia Brzęczek.

Urząd pracy nie zostawi ich bez niczego

Niedawno w Zawadzkiem zorganizowane zostały targi pracy i kształcenia ustawicznego, będące pokłosiem decyzji o likwidacji WRA. Byli pracownicy walcowni zapoznali się z dostępnymi ofertami pracy. Mimo że tych ofert, jak zapewniał strzelecki urząd pracy, jest sporo i jest w czym wybierać, to grono osób straciło wiarę na znalezienie zajęcia dla siebie.

- Niestety praca się skończyła i trzeba szukać czegoś nowego. W walcowni pracowało dużo kobiet i - patrząc na oferty pracy - uważam, że nam będzie trudniej znaleźć coś nowego. Mężczyźni będą mieć zdecydowanie łatwiej - mówi pani Agnieszka, jedna z byłych pracownic WRA. - Marzeniem byłaby praca na miejscu, gdzie można zajść pieszo czy dojechać rowerem.

- Mnie czeka emerytura za dwa lata. A dla takich osób jak ja, w moim wieku, ciężko jest znaleźć pracę. Wszyscy chcą młodych - zaznacza pan Józef. - Musimy to jakoś przeżyć, choć dla nas jest to cios. Wolałbym pracować tam dalej, jeśli ktoś by to wziął, nie zastanawiałbym się, od razu bym wrócił.

Strzelecki urząd pracy na samych targach nie poprzestał. Roztoczył kuratelę nad zwalnianymi pracownikami walcowni. W ostatnim dniu września i dzień później do świetlicy zakładu przyjechali pracownicy urzędu, którzy na miejscu umożliwili chętnym zarejestrowanie się jako osoby bezrobotne.

- Przez dwa dni prowadziliśmy dyżury. W tym czasie zarejestrowało się około 130 osób - mówi Roman Kus, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich. - Były też osoby, które bezpośrednio do nas przyjechały się zarejestrować jako bezrobotne, więc w sumie zapisanych jest mniej więcej 170 osób.

Jak zaznacza dyrektor PUP, rejestracja bezrobotnych ciągle trwa, a dokumenty są nadal kompletowane. Do tego trzeba doliczyć osoby, które się już wcześniej rejestrowały, mając krótszy okres wypowiedzenia. Maksymalnie może być to 200 osób.

Strzelecki urząd pracy realizuje program dla zwalnianych pracowników, z którego mogą skorzystać byli pracownicy walcowni.

- Już wcześniej zwróciliśmy się do minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Chodzi o rezerwę funduszu pracy na pomoc osobom zwalnianym z przyczyn niedotyczących pracownika - zaznacza Roman Kus. - Te pieniądze, w kwocie ponad 2 800 000 zł, już do nas trafiły. Parę osób już z tej puli skorzystało, inne osoby także zachęcamy.

W ramach tego programu można skorzystać z działań aktywizacyjnych: szkoleń, dofinansowania podjęcia działalności gospodarczej, refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy, zwrotu kosztów dojazdu do pracy.

Pomoc byłym pracownikom oferuje także zakładowa Solidarność.

- Uruchomiliśmy pomoc solidarnościową w oddziale. Mnóstwo ludzi szuka pomocy merytorycznej, dotyczącej przejść na emeryturę, rentę czy świadczeń oraz pomocy prawnej - wskazuje Rober Kafarski. - Działamy jeszcze wewnątrz zakładu, ale i na zewnątrz. We wtorki i czwartki jesteśmy dostępni w godzinach od 9.00 do 11.00. Mamy też prawnika, który przyjmuje w każdy piątek.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!za

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama