Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 00:26
Reklama
Reklama

Wielka mobilizacja dobroci. Widać ją w całym powiecie strzeleckim

Woda zalała domy, niektórych pozbawiła dachu nad głową. Pozostał muł i ogrom zniszczenia. Jednak w całej tej klęsce ludzie dostrzegają dobroć i jedno wielkie zjednoczenie w obliczu tragedii jaką doświadczyli mieszkańcy południowej Opolszczyzny. Wszyscy wiedzieli, że nie można tak tych ludzi zostawić.
Wielka mobilizacja dobroci. Widać ją w całym powiecie strzeleckim
Dary przeważone nie były tylko samochodami ale nawet autobusami

Autor: Starostwo Powiatowe

Wielka mobilizacja dobroci

Izbicko

Strażacy z OSP Izbicko już od soboty, 14 września, pomagali walczyć ze skutkami wielkiej wody. Najpierw w Łące Prudnickiej, a potem też w innych miejscowościach. Ochotnicy oprócz pracy swoich rąk, postanowili wesprzeć też tych, którzy nie mogą sami poprosić o pomoc. Druhowie zorganizowali zbiórkę karmy i innych potrzebnych rzeczy na rzecz zwierzaków z terenów dotkniętych powodzią. 

Strażaków mało co zaskakuje, ale w tym przypadku mogła zaskoczyć trochę skala pomocy czworonogom, ponieważ z Izbicka do Opola wyruszyło około 800 kilogramów pomocy - przede wszystkim karmy, były też koce, zabawki, legowiska, miski. Przedstawiciele OSP Izbicko przekazali dary pracownikom schroniska dla zwierząt w Opolu, a potem pomogli je posegregować i przygotować do dalszej drogi, gdzie trafią do potrzebujących. 

Akcję pomocową zorganizowało także sołectwo Izbicko i do tej pomocy dołożyli się mieszkańcy całej gminy. Wiele osób, które przychodziły załatwić coś w Urzędzie Gminy, zostawiały przy okazji zgrzewkę wody, coś do jedzenia, miotły. Zbiórkę wsparły także placówki oświatowe - Przedszkole Leśnych Duszków oraz szkoły w Izbicku i Krośnicy. Dary zostały przekazane potrzebującym w Głuchołazach przez pracowników Zakładu Gospodarki Komunalnej i Wodociągowej w Izbicku.

Zbiórkę cały czas prowadzi Ośrodek Pomocy Społecznej w Izbicku. W ubiegłym tygodniu pomoc dotarła do Prudnika i Lewina Brzeskiego. Mieszkańcy przynoszą najpotrzebniejsze rzeczy - na początku była to woda i żywność, teraz łopaty, mopy, pościel, koce. Piekarnia Grabowski przekazała potrzebującym 200 bochenków chleba.

- Bardzo nas cieszy, że ludzie są chętni do pomocy - mówi Anna Pytel, kierownik OPS w Izbicku. - Ważne jest też to, że nasi mieszkańcy reagują na to, czego aktualnie potrzebujemy. Napisaliśmy w mediach społecznościowych, żeby przynosić słodycze i już po kilku godzinach one się pojawiły. Jedna pani przyniosła kilkadziesiąt plecaków, wiele z nich ma jeszcze metki.

W pomoc zaangażowali się także parafianie z Izbicka i Otmic, którzy wsparli zbiórkę organizowaną przez Kurię i Caritas Diecezji Opolskiej.

Kolonowskie

W gminie Kolonowskie do pomocy powodzianom włączyli się niemal wszyscy. Zbiorki organizowane były w przedszkolach, szkołach, świetlicach, urzędzie gminy, salce katechetycznej, indywidualnie. Głównym magazynem była sala przy OSP w Kolonowskiem. Łącznie z darami dla powodzian wyjechało 6 pełnych busów plus transporty z firm. Wystarczyło jedno hasło co jest na daną chwile niezbędne, a na bieżąco mieszkańcy zaopatrywali miejsca zbiórki. Bardzo chętnie do pomocy zaangażowały się lokalne firmy, które dostarczyły wszystkie niezbędne rzeczy od mioteł, szpadli, taczek po agregat prądotwórczy, wiadra, ścierki, świeże pieczywo, sery i inne niezbędne rzeczy. Wszystko co na dany moment było potrzebne.

Chęć pomocy była ogromna. Kiedy mieszkańcy organizowali się w gminie, strażacy ochotnicy pomagali docelowo poszkodowanym. Najpierw układając worki z piaskiem, transportując zebrane rzeczy, a w końcu pomagając przy usuwaniu skutków powodzi. Poza żywnością, poduszkami, kocami, chemią która głównie dotyczyła ludzi nie zapomniano i o zwierzętach dla których sukcesywnie zbierana była karma. 

Strzelce Opolskie

W Strzelcach Opolskich zbiórki ruszy niemalże wszędzie: w żłobkach, przedszkolach, szkołach, gminie czy w starostwie, placówkach bankowych, urzędach i parafiach. W akcję włączyło się Stowarzyszenie Działamy, które na bieżąco dostarczało rzeczy ze zbiórek, a także ciepłe posiłki przygotowane przez Restaurację Alter Ego.

Busy wypełnione po brzegi trafiły m.in. do Lewina Brzeskiego, Stronia Śląskiego, Prudnika i Głuchołaz. Każdy dawał, co mógł: chemię, żywność, niezbędne narzędzia, agregaty prądotwórcze. Firma PPO Strzelce Opolskie przekazała 800 par butów dla potrzebujących, szczególnie dla druhów OSP z poszkodowanych terenów, a o to, żeby te wszystkie rzeczy zostały dostarczone, zadbały firmy transportowe. Nie sposób w kilku zdaniach wymienić wszystkich, którzy zaangażowali się w pomoc powodzianom.

Ujazd

Kilka transportów, zapakowanych po brzegi darami z gminy Ujazd trafiło głównie do mniejszych miejscowości, w tym m.in. w okolice Głogówka, Krapkowic, Prudnika, a także Brzegu. Zbiórki organizowano w urzędzie, sołectwach, szkołach czy przedszkolach. Jak podkreślają organizatorzy, odzew mieszkańców przerósł oczekiwania. Do akcji przyłączyły się również lokalne firmy, przekazując np. środki czystości czy udostępniając ciężki sprzęt wraz z operatorami, który jest niezwykle potrzebny podczas walki ze skutkami powodzi. Do tego, oferując ręce do pracy i pomagając przy sprzątaniu, dołączyli się też społecznicy, osoby indywidualne, a także strażacy. Pomoc ma również inne wymiary. Przykładem może być m.in. inicjatywa członków Koła Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich w Olszowej oraz KGiGW w Jaryszowie, którzy wspólnie przygotowali 50 litrów zupy gulaszowej i wraz z bułkami, podarowanymi przez Biedronkę w Ujeździe, dostarczyli posiłek działającym przy sprzątaniu w Pietnej oraz Łowkowicach.

Leśnica

Akcja pomocy dla powodzian w gminie Leśnica od samego początku nabrała dużego tempa. Już w pierwszych dniach dostarczono do Głuchołaz, dzięki bezinteresownemu wsparciu piekarni z Poniszowic, pełen samochód chleba, a później zaczęły rozjeżdżać się transporty z darami, w tym m.in. z żywnością, wodą, środkami czystości oraz sprzętami do sprzątania czy kocami. Co ważne, dotarły również do mniejszych miejscowości. Mieszkańcy pomagali, razem z ciężkim sprzętem, np. w Rudawie i Bodzanowie. W tej drugiej miejscowości działali również strażacy z OSP w Zalesiu Śląskim przy współpracy m.in. z druhami z jednostek w Olszowej, Niezdrowicach, Zimnej Wódce, Staniszczach Wielkich, Gąsiorowicach i Strzelcach Opolskich, a także strzeleckimi strażakami zawodowymi.

- Miejscowość została niezwykle mocno dotknięta przez falę powodziową. Szkody są straszne, a miejscami woda sięgała nawet pierwszego piętra. Na miejscu pytaliśmy poszczególne rodziny, jakiej potrzebują pomocy - relacjonują strażacy z Zalesia Śląskiego. - Pracowaliśmy głównie przy wypompowywaniu wody, usuwaliśmy z podwórek naniesiony muł i błoto, a także pomogliśmy wolontariuszu przy segregacji przywiezionych darów.

Jemielnica

W gminie Jemielnica do akcji solidarnościowej włączyli się mieszkańcy wszystkich sołectw, przedstawiciele samorządu, parafie, społeczne organizacje oraz strażacy, działający na różnych polach pomocowych.

Początkowo najbardziej potrzebna była woda butelkowana, żywność z długim terminem ważności, środki higieniczne i czystości oraz nowe koce, pościele, kołdry czy bielizna. I to te rzeczy w pierwszej kolejności zapełniały wskazane pomieszczenia. Pierwszy transport na zalane tereny ruszył już po dwóch dniach od ogłoszenia zbiórki. W środę, 18 września, strażacy z OSP w Łaziskach zebrali dary z trzech sołectw: Łazisk, Piotrówki i Wierchlesia, przywożąc je do Jarnołtówka.

W miniony piątek wybrali się w kolejne zalane tereny. Tym razem, z polecenia wójta, dotarli do Krzyżowic w  gminie Olszanka - gdzie znajduje się baza logistyczna pomocy dla Lewina Brzeskiego. Również druhowie z OSP Gąsiorowice w sobotę wyruszyli z zebranymi darami od mieszkańców do wsi Kantorowice obok Lewina Brzeskiego.

Ponadto nasi strażacy z terenu gminy, nie tylko zbierali i rozwozili uzbieraną pomoc, także działali na terenach zalewowych.

Oprócz pomocy dla poszkodowanej ludności, nie zapomniano także o zwierzętach, które również ucierpiały na skutek powodzi. W akcję pomocową włączyli się mieszkańcy a przede wszystkim działające na terenie gminnym organizacja o nazwie "Jemielnica pomaga", której wolontariusze także wyruszyli z wypełnionym po brzegi transportem karmy. Wcześniej także organizowali domy tymczasowe dla zwierząt.

Zawadzkie

Na terenie gminy Zawadzkie już w poniedziałek ruszyła akcja pomocy. Mieszkańcy z  tych terenów pamiętają dobrze powódź z 2010 roku i jakie skutki ze sobą przyniosła. Dlatego błyskawicznie ruszyły zbiórki w budynku Kinoteatru w Zawadzkiem, wszystkich szkołach na terenie gminy, Hali Sportowej w Zawadzkiem oraz na sołectwach, gdzie po kontakcie z sołtysami ludzie przywozili zakupione dary dla powodzian. Na apel o pomoc prócz mieszkańców zaangażowały się również lokalne firmy, przedsiębiorstwa i instytucje.

- Mieszkańcy pokazali ogrom solidarności, przywożąc dary od rana do wieczora - mówi Agata Mrózek, koordynatorka zbiórki w Bibliotece i Kulturze w Zawadzkiem -  Z pierwszym transportem wyruszaliśmy do Lewina Brzeskiego. Jednak ze względu na brak dojazdu, dary pozostawiliśmy w Łosiowie. Tam także mieliśmy okazję rozmawiać z ewakuowanymi osobami, a ich historie były poruszające, aż ciarki przechodzą.

Kolejne transporty ruszyły także do innych miejscowości, w tym także do Głuchołaz. W rozładowaniu darów pomagał nawet burmistrz zalanej miejscowości.

- Dziękujemy Zawadzkiemu za tak szczodrą pomoc. Jesteśmy naprawdę wdzięczni, wiedząc, w jakiej sytuacji gospodarczej jesteście wy, po decyzji zamknięciu Walcowni. Jest to dla nas budujące, a wasze wsparcie oraz serce pozwala nam pracować dalej i trzyma nas na nogach - wskazywał w filmie Paweł Szymkowicz.

Oprócz darów dla tej miejscowości, ruszyła także lokalna społeczność, która przez różne profile i grupy skrzykuje się, by jechać w dotknięte miejsca, oferując w wolontariacie pomoc w sprzątaniu zalanych terenów.

W Kielczy dary zebrane przez mieszkańców trafiły do Białej Nyskiej. Teraz natomiast zbierane będą środki do odgrzybiania, peśniobójcze, farby, emulsje, białe akcesoria do malowania, mopy i wiadra.

W piątek natomiast transport pojechał do jednego z najbardziej poszkodowanych miejsc - Stronia Śląskiego. Wybrał się też tam Michał Rytel, burmistrz Zawadzkiego, dla którego podróż ta nie była łatwa, gdyż właśnie ze Stronia pochodzi.

- Skala zniszczeń przeraża, odbudowa na wszystkich zalanych terenach będzie trwała lata - mówi pan Krystian. - Dobrze, że tyle osób pomaga i włącza się w akcje, my znów na dniach wybieramy się do Głuchołaz pomagać sprzątać mieszkańcom.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

 


Dary z Kielczy powędrowały do Białej Nyskiej

Autor: arch. prywatne

Jednym z punktów oddawania darów była świetlica wiejska w Jemielnicy

Autor: arch. prywatne

Ładowany transport na Placu Hutnika ruszał do Stronia Śląskiego

Autor: arch. prywatne

Wolontariuszki z Jemielnicy zawoziły karmę dla zwierząt na zalane tereny

Autor: Jemielnica Pomaga

Strażacy z powiatu wsparli prace w Bodzanowie

Autor: OSP Zalesie Śląskie

Przedstawiciele kół z Olszowej i Jaryszowa dostarczyli walczącym ze skutkami powodzi w Pietnej oraz Łowkowicach 50 litrów zupy gulaszowej

Autor: arch. prywatne

Strażacy z Izbicka zebrali ponad 800 kilogramów mokrej i suchej karmy oraz innych potrzebnych zwierzakom rzeczy - koców, misek, zabawek

Autor: OSP Izbicko

Strażacy z jednostek OSP działających na terenie gminy przy sprzątaniu po skutkach powodzi


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama