Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:52
Reklama
Reklama

Mundurowi z powiatu strzeleckiego w pełnej gotowości. Pomagają powodzianom

Policjanci z powiatu strzeleckiego, funkcjonariusze zakładu karnego czy harcerze również pomagają powodzianom, a także działają na terenach dotkniętych powodzią.
Mundurowi z powiatu strzeleckiego w pełnej gotowości. Pomagają powodzianom
Strzeleccy policjanci i funkcjonariusze zakładu karnego podczas pomocy na terenach dotkniętych powodzią

Autor: archiwum prywatne

Mundurowi z powiatu strzeleckiego w pełnej gotowości

Z pomocą ruszyli jako pierwsi strażacy, ochotnicy, zabezpieczali miejsca, gdzie woda może się wylać. Układali worki z piaskiem, zabezpieczali niebezpieczne miejsca, pomagali ludziom się ewakuować. Z pomocą ruszyła także strzelecka policja z komendantem podinsp. Krzysztofem Kociugą, który przez przeszło 30 lat służył KPP w Prudniku, by wspierać prudnicką policję i pozostałych mundurowych. Funkcjonariusze poza kierowaniem ruchem, zabezpieczaniem zamkniętych dróg, docierali z pomocą do najbardziej potrzebujących, dostarczając niezbędne rzeczy. Do akcji dołączyła służba więzienna z Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich, która wzbudziła spore zdziwienie wśród mieszkańców i innych służby.

- Zaczęło się w sobotę kiedy byłem na służbie, zadzwonił do mnie kolega z Prudnika i powiedział, że sytuacja jest tragiczna - wspomina ppor. Krystian Skrzeczyński, funkcjonariusz służby więziennej. - Wiedziałem, że nie możemy tak siedzieć, musimy tym ludziom pomóc, a wiadomo, że każda dodatkowa para rąk przyda się do pracy. Na początku było nas pięciu, pojechaliśmy na miejsce. Tam robiliśmy umocnienia, jak sytuacja się unormowała, sztab kryzysowy przesłał nas do miejscowości Racławice Śląskie, tam zabezpieczaliśmy domostwa do których docierała już woda, skończyliśmy o 2 w nocy, przyjazd do domu, kilka godzin snu i na służbę, gdzie ustaliliśmy kolejny plan działania.

Dołączyli do nich kolejni funkcjonariusze. Grupa liczyła już około 80 osób. Kolejne wezwanie otrzymali do Bierawy, gdzie było ryzyko przerwania wału, trzeba było go wzmocnić workami z piaskiem. Na miejsce funkcjonariusze dojeżdżali własnymi samochodami aż uzbierała się grupa 35 osób. Wszyscy razem ruszyli do pracy strażacy, wojskowi, służba więzienna, mieszkańcy.

- Nasza obecność wywołała szok i zdziwienie zarówno wśród mieszkańców jak i innych służb - opowiada pan Krystian. - Tego nikt się nie spodziewał, słychać było wśród komentujących ,,że nawet oni przyjechali?” W między czasie uruchomiliśmy zbiórkę pieniędzy i niezbędnych artykułów, które na bieżąco dostarczamy potrzebującym. Widzieliśmy, jak to tam wszystko wygląda, jaka ogromna jest skala zniszczeń. Dlatego postanowiliśmy pojechać do Głuchołaz i jeszcze kilku mniejszych miejscowości gdzie wydawaliśmy ciepłe posiłki. Jeździmy po tym całym terenie i patrzymy gdzie trzeba pomóc i w jaki sposób. Fala pomocy jest ogromna, a będąc tam na miejscu widać ten ogrom zniszczeń. Mieszkańcy dotknięci powodzią są zdruzgotani, oni obecnie nie mają czasu myśleć, co będzie dalej, po prostu sprzątają. Dopiero kiedy przychodzili do nas, na ciepły posiłek w chwili wytchnienia płakali. To niewyobrażalne jak w obliczu takiej tragedii ludzie się zmobilizowali i zjednoczyli. Jeden z mieszkańców Głuchołaz pokazał mi dwóch sąsiadów, którzy żyli ze sobą jak pies z kotem, a teraz wspólnie pomagają sobie.

Z pomocą ruszyli także harcerze z terenów powiatu strzeleckiego.

- Obecnie pomagamy w Głuchołazach - mówi Karolina Janik, wychowawca strzeleckiego środowiska harcerskiego. - Działamy od momentu jak tylko woda zeszła. Pomagamy na magazynie w przenoszeniu darów. Pracujemy też w terenie, wynosimy rzeczy z zalanych domów i  piwnic, oczyszczamy obiekty z błota, czyścimy domy. Pomagamy głównie osobom starszym, którzy nie mają już tyle siły na takie prace. W jeden dzień udało nam się oczyścić 6 takich piwnic.

- W ostatnich dniach pomagaliśmy też w żłobku, gdzie budynek został całkowicie wysprzątany i można już rozpocząć prace remontowe. Wiem, że harcerze z okolicznych terenów Głuchołaz zorganizowali całodniowe zajęcia dla dzieci, które przeżyły powódź, żeby mogły chociaż na chwile o tym zapomnieć, a rodzice w tym czasie, mogli skupić się na sprzątaniu swoich domów. - Muszę przyznać, że mimo, tak wielkiej tragedii jaka dotknęła tych ludzi są oni bardzo życzliwi, starają się wspierać, są wdzięczni za każdą pomoc, za wszystko dziękują. Każdy każdemu mówi dzień dobry czy smacznego, tak niewiele, a wiele zarazem.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


fot. archiwum prywatne

fot. KPP Strzelce Opolskie

fot. KPP Strzelce Opolskie

fot. archiwum prywatne

fot. KPP Strzelce Opolskie

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama