Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 22:28
Reklama

Jak budować neutralnie dla klimatu? O tym mówi dyrektywa budynkowa

Jak bumerang powraca temat dyrektywy budynkowej. Unijne plany z połowy marca mają na celu zmniejszenie zużycia energii i emisji gazów cieplarnianych w sektorze budownictwa. W praktyce oznacza to szereg zobowiązań, które państwa członkowskie muszą spełnić, aby do 2050 roku wszystkie budynki stały się neutralne dla klimatu.
Jak budować neutralnie dla klimatu? O tym mówi dyrektywa budynkowa

Autor: fot. freepik.com

Dyrektywa budynkowa dotyczy charakterystyki energetycznej budynków (ang. Energy Performance of Buildings Directive EPBD). Pierwszą jej formę przyjęto już w 2002 roku, a kolejne aktualizacje pojawiły się w latach: 2010, 2018 i wiosną 2024 roku, gdy dyrektywę przyjął Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej. Jej celem jest poprawa efektywności energetycznej budynków państw należących do UE. Wszystko po to, by dostosować przepisy do zmieniających się warunków i postępu technologicznego.

Dariusz Suszanowicz, dziekan Wydziału Przyrodniczo-Technicznego Uniwersytetu Opolskiego podkreśla, że przyjęta w kwietniu tego roku dyrektywa w sprawie charakterystyki energetycznej budynków określa, jak należy budować nowe budynki, oraz jak modernizować te już istniejące.

– W najnowszej aktualizacji jest mowa o tym, że wszystkie nowe budynki powstające do roku 2030 muszą być zeroemisyjne, to znaczy takie, które lokalnie nie będą powodowały żadnych emisji do atmosfery. Zarówno gazów, jak i pyłów – mówi dr inż. Dariusz Suszanowicz.

W tym kontekście ekspert wskazuje na rolę budynków niemal zeroenergetycznych, tzw. nZEB.

– To budynki, które całą zużywaną energię wytwarzają lokalnie za pomocą odnawialnych źródeł energii – tłumaczy dr inż. Suszanowicz. – Protokół z Kioto (1997 r.) oraz Porozumienie paryskie (2015 r.) obligują ich sygnatariuszy do redukcji emisji gazów cieplarnianych. Jednak nie wszystkie kraje są w stanie osiągnąć te założenia. Natomiast mogą one zmniejszyć swoje zapotrzebowanie energetyczne i w ten sposób zmniejszyć emisje, a jednocześnie zwiększyć udział energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.

– Po analizie danych z państw członkowskich Unii Europerjskiej urzędnicy doszli do wniosków, iż budynki mieszkalne odpowiadają za 40 proc. zużycia energii końcowej – wyjaśnia. – Jednocześnie 75 proc. budynków w UE wymaga modernizacji, ponieważ są nieefektywne energetycznie. Dyrektywa z kwietnia 2024 roku, o charakterystyce energetycznej budynków, mówi o tym, że do roku 2025 wszystkie istniejące budynki powinny być bezemisyjne.

Paliwa kopalne na czarnej liście

Jak dodaje, Polska na chwilę obecną jest w stanie modernizować nieefektywne energetycznie budynki w tempie mniej więcej… jednego procenta rocznie.

– Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że UE zaleca państwom członkowskim wypracować metody dochodzenia do tego celu, jednocześnie nie powinno to się odbywać na zasadzie takiej, że państwo to zadanie ludziom finansuje. Ma natomiast mobilizować i dawać narzędzia – wyjaśnia Dariusz Suszanowicz. – Należy pamiętać, że od roku 2025 nie będzie można dotować w budynkach źródeł ciepła, które będą wykorzystywały paliwa kopalne. W związku z tym musimy wykorzystywać pompy ciepła lub inne źródła energii. Będzie to również dotyczyło ciepłownictwa sieciowego, a to jest dla Polski ogromne wyzwanie, z którym muszą się zmierzyć władze krajowe tworzące politykę klimatyczną i energetyczną, jak również firmy i przedsiębiorstwa zajmujące się tą działalnością.

Naukowiec przypomina, że bardzo przydatnym dokumentem jest świadectwo energetyczne, obowiązuje w Polsce już ponad piętnastu lat.

– W świadectwie energetycznym dla nowopowstającego budynku powinna być zawarta informacja, jakie źródło energii jest dla tego obiektu zalecane – podkreśla ekspert. – Wiele budynków jest już obecnie projektowanych jako zeroenergetyczne. Nie zawsze inwestor, który szykuje się do budowy domu, ma taki projekt. W związku z tym warto się skontaktować z audytorem energetycznym, czyli osobą, która opracowuje takie dokumenty, jak świadectwa energetyczne. Audytor jest nam w stanie wszystko wytłumaczyć i doradzić.

Dyrektywa budynkowa budzi emocje

Nie jest tajemnicą, że dyrektywa budynkowa wywołuje mieszane uczucia tak wśród konsumentów, jak i polityków. Dane mówią same za siebie. Jak można wyczytać w dokumencie, aż dwie trzecie energii zużywanej do ogrzewania i chłodzenia budynków pochodzi z paliw kopalnych.

W związku z tym dofinansowania będą nadal osiągalne, ale dla instalacji hybrydowych, czyli takich, w których system ogrzewania działa dzięki znacznemu udziałowi energii ze źródeł odnawialnych, np. kocioł gazowy połączony z pompą ciepła.

– Instalacja hybrydowa powinna opierać swoją pracę przede wszystkim na OZE, zaś spalanie gazu powinno być rozwiązaniem szczytowym, pracującym w przypadku silnych mrozów. Instalacje hybrydowe powinny być wspierane tam, gdzie nie ma warunków dla pełnego odejścia od spalania paliw kopalnych – mówi dr Kamil Kwiatkowski, dyrektor ds. projektów badawczych z Euros Energy, polskiej firmy inżynieryjnej propagującej nowoczesną energetykę opartą na zasobach odnawialnych.

Ciekawym rozwiązaniem, do jakiego zobowiązała się UE do roku 2030, jest strategia o nazwie „Fala renowacji”. Ma ona doprowadzić do znaczącej poprawy standardu energetycznego budynków i w konsekwencji do zmniejszenia zapotrzebowania na ciepło i chłód. Założenia mają obejmować regulacje i wsparcie finansowe, dzięki którym roczny wskaźnik renowacji zostanie co najmniej podwojony. Wstępnie w całej Unii Europejskiej procesowi podlegać ma 35 milionów budynków. A to ma pozwolić na stworzenie nowych miejsc pracy i rozwój sektora budowlanego.

Neutralność klimatyczna w całej UE do 2050

Całkowite wycofanie z użytkowania kotłów na paliwa kopalne ma mieć miejsce w 2040 roku, a zakaz dotyczyć będzie instalowania kotłów na paliwa kopalne, czyli kotłów gazowych, węglowych, ale także tych na olej opałowy i ekogroszek. Docelowo w planie Unii Europejskiej jest osiągnięcie neutralności klimatycznej w całej gospodarce do 2050 roku.

Oznacza to, że dostępne będą trzy główne sposoby ogrzewania: spalanie biomasy, pozyskiwanie ciepła ze słońca i ogrzewanie elektryczne. Przepisy unijne określają także, że będą odstępstwa od reguły. Zwolnione z postanowień dyrektywy zostaną przede wszystkim budynki zabytkowe oraz rolnicze. Dodatkowo państwa członkowskie mogą podjąć decyzję o niestosowaniu przepisów do budynków chronionych ze względu na ich szczególne walory architektoniczne lub historyczne oraz kościołów i miejsc kultu. Wykluczeniu podlegają jeszcze inne budynki opisane szerzej w dyrektywie.

Jak się nie dać panice i negatywnym emocjom? Jak zaznacza dr Kamil Kwiatkowski z Euros Energy, kluczem do sukcesu i możliwością do spełnienia unijnych wymogów jest termomodernizacja.

– To dzięki uszczelnieniu budynków, wymianie grzejników i zapewnieniu efektywnego źródła ciepła zredukujemy jego straty oraz zaoszczędzimy energię potrzebną do ogrzania całego budynku – wyjaśnia. – Wymiana kotła na bardziej ekologiczne rozwiązanie odegra w tym procesie najważniejszą rolę. Obserwując obecny kierunek, w którym podąża UE, najbardziej wydajnymi i bezpiecznymi rozwiązaniami będą te oferowane przez OZE.

Eksperci Euros Energy podkreślają, że zgodnie z dyrektywą, dotacje na samodzielne kotły na paliwa kopalne mają być wycofane od 1 stycznia 2025 roku, dlatego warto już teraz pomyśleć o innym, docelowym rozwiązaniu. Ze wsparcia finansowego na termomodernizację skorzystać można dzięki m.in. programowi Czyste Powietrze oraz Moje Ciepło. Pozyskane fundusze można przeznaczyć na instalację pomp ciepła, systemów centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, fotowoltaiki oraz magazynów energii. Możliwością dla przedsiębiorców, wspólnot i spółdzielni będzie inicjatywa o nazwie DARMOmodernizacja, dzięki której bloki mieszkalne mają szansę stać się niezależne energetycznie i samowystarczalne, dzięki indywidualnemu źródłu ciepła opartemu o OZE.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 11°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 20 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama