Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 23:59
Reklama

Po ociepleniu nasz budynek będzie energooszczędny

Rozmowa z Markiem Kowalskim, doradcą techniczno-handlowym z krakowskiej firmy Energetyczny Projekt.
Po ociepleniu nasz budynek będzie energooszczędny

Krzysztof Ogiolda: Zacznijmy od pytania podstawowego: Jestem przykładowym właścicielem domu jednorodzinnego, który jest wystarczająco stary, by nie mieć ocieplenia. Co powinienem zrobić, by to zmienić? Od czego zacząć?

Marek Kowalski: Na początek informacja, że dla osób, które chciałyby taki budynek ocieplić, jest duża pomoc ze strony Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska w postaci dotacji w ramach programu Czyste Powietrze. A zacząć trzeba od analizy konkretnego budynku i od poznania oraz zrozumienia założeń tego programu. Jest on dedykowany właśnie właścicielom budynków jednorodzinnych i to takich, gdzie dla jednego budynku utworzono maksymalnie dwie księgi wieczyste. Mówię o tym, bo jest wiele budynków, w których są trzy księgi i to dyskwalifikuje te domy z programu.

– Każdy może w tym aspekcie z programu Czyste Powietrze skorzystać?

– Warunkiem koniecznym skorzystania z dotacji jest wymiana nieefektywnego źródła ciepła na efektywne. Chodzi o likwidację tzw. kopciuchów, które wprowadzają do atmosfery mnóstwo zanieczyszczeń ze względu na nieefektywność spalania paliwa. Jest nim głównie węgiel. Efektywne źródła ciepła w rozumieniu obecnej edycji programu to te sprzęty, które mają certyfikat piątej klasy i tzw. Ecodesign.

– Czyli w praktyce jakie?

– Należą do nich: pompy ciepła, kotły na pelet, kotły zgazowujące drewno, kotły gazowe oraz kotły elektryczne. Efektywne źródła emitują mniej zanieczyszczeń i są to urządzenia o wysokiej sprawności – w okolicach 90 procent. Dla porównania, sprawność opalanego węglem kopciucha wynosi zdecydowanie poniżej 50 procent. Jeśli dodamy do tego izolację pionową, poziomą, wymianę okien, drzwi itd., dom staje się energetycznie bardziej oszczędny. Ostatecznie przecież dostarczamy ciepło do budynku nie po to, by on je emitował na zewnątrz, ale po to, by utrzymywał komfortową temperaturę w środku.

– A jeśli w budynku efektywne źródło ciepła już jest?

– Wtedy można od razu przystąpić do docieplenia ścian, stropu, dachu czy wymiany okien, drzwi wejściowych itp.

– Mówił pan wyżej, że pierwszym krokiem powinna być analiza budynku.

– Jest niezbędna i nie da się jej przeprowadzić przez telefon. Konieczna jest wizyta. Należy zobaczyć budynek, przeliczyć wszystkie dane. Ocenić jego zapotrzebowanie energetyczne, zaplanować modernizację. To znaczy: wybrać odpowiednie materiały, dobrać ich parametry a potem przeprowadzić modernizację zgodnie ze sztuką i z zaleceniami audytora. Do konkretnego budynku trzeba zastosować konkretną technologię. Nie ma jakiegoś ogólnego standardu. Każdy budynek jest inny.

– Zatem szukamy odpowiedniej firmy, a nie oklejamy sami budynek kupionym w hurtowni styropianem, naśladując sąsiada, który ocieplił swój dom przed nami?

– Najmniej angażujące ze strony beneficjenta dotacji i inwestora, czyli zazwyczaj właściciela budynku, jest znalezienie rzetelnej i uczciwej firmy, która zna program, ma odpowiednią ekipę i zabezpieczy cały ten proces. To znaczy: złoży w imieniu beneficjenta wniosek o dotację. Po jej przyznaniu zaplanuje realizację poszczególnych technologii i dopilnuje odpowiedniej kolejności wykonania prac, a następnie je zakończy i rozliczy się z funduszem z dotacji. Ponieważ przyznanie dotacji nie kończy się na złożeniu wniosku o nią. Należy zrealizować modernizację zgodnie z wytycznymi programu i zgodnie z zaleceniami audytora. Elementem końcowym jest zaraportowanie do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska zakończenia prac oraz wspomniane rozliczenie. Na rynku są takie firmy, które cały ten proces od początku do końca biorą na siebie. Najkorzystniej jest skorzystać z ich pomocy.

– Co to jest głęboka termomodernizacja?

– Maksymalne kwoty oferowane przez Fundusz w ramach programu Czyste Powietrze dotyczą właśnie głębokiej termomodernizacji. Jest to takie wyizolowanie budynku, które spełni jeden z dwóch parametrów. Pierwszy z nich polega na tym, że jesteśmy w stanie w wyniku wykonanych prac obniżyć zapotrzebowanie energetyczne budynku o co najmniej 40 procent.

– A drugi parametr?

– Spełnimy go wtedy, gdy zejdziemy z zapotrzebowaniem energetycznym budynku do poziomu 80 kilowatogodzin na metr kwadratowy na rok. Temu właśnie te wszystkie prace służą, aby zmniejszyć zapotrzebowanie energetyczne. Eliminując straty ciepła przez ściany, stropy, okna itd., sprawiamy, że budynek jest mniej energochłonny. W konsekwencji wydatki na paliwo, czyli gaz, energię elektryczną czy drewno, istotnie minimalizujemy. Po wykonaniu termomodernizacji koszty stałe związane z ogrzewaniem obiektu istotnie spadają. Beneficjent z pewnością odczuje to w portfelu.

– O jakich kwotach dotacji maksymalnie mówimy?

– Maksymalna dotacja z programu Czyste Powietrze wynosi 135 tys. zł plus 1200 zł przeznaczone na zrobienie audytu. Wysokość kwot zależy od technologii, jaką zastosujemy, dokonując wymiany źródła ciepła. Najwyższa dotacja jest na wymianę poprzedniego źródła ciepła na pompę ciepła. Główny parametr, od którego zależy dofinansowanie, to dochody beneficjenta. Im dochody są niższe, tym wsparcie Funduszu wyższe. Na kwotę 135 tysięcy złotych mogą liczyć osoby, które obejmuje trzeci próg dochodowy. Dochód na osobę w ich rodzinie nie przekracza miesięcznie 1090 zł netto w gospodarstwie wieloosobowym lub 1526 zł w gospodarstwie jednoosobowym.

– Pompy ciepła mają w ostatnim czasie mocno złą opinię u wielu osób. Budzą często więcej lęków niż nadziei…

– Dzieje się tak nie dlatego, że są to złe urządzenia albo nieefektywne. Ich zły PR wynika stąd, że w wielu budynkach zamontowano pompy ciepła, które zostały źle dobrane. Może wystąpić także drugi problem: Pompy ciepła zostały zamontowane w budynkach, gdzie z założenia należało zastosować inną technologię, bardziej oszczędną, gdy chodzi o użytkowanie przez kolejne lata. Nie każda technologia do każdego budynku się nadaje. Pompa ciepła nie może być ani niedowymiarowana (o zbyt niskiej mocy), ani przewymiarowana (o zbyt wysokiej).

– Jakie budynki nie nadają się z pewnością do tego, by w nich pompę ciepła zamontować?

– Przede wszystkim budynki niedocieplone, z kaloryferami żeliwnymi. Tam pompa ciepła nie powinna się znaleźć, ponieważ generuje zbyt wysokie koszty użytkowania. W takich domach należy wybrać inną technologię – kocioł peletowy, może kocioł zgazowujący. Ale i to wymaga każdorazowo analizy obiektu. Sprawdzenia, czy dysponujemy przestrzenią – odpowiednią kotłownią wyposażoną w wentylację nawiewną, wywiewną itd. Wszystkie takie elementy należy w projekcie uwzględnić. Nie tylko o samą wymianę źródła ciepła chodzi. Trzeba to nowe źródło ciepła tak wybrać, by dało się do niego dopasować warunki w budynku i by całość pozostawała w zgodzie z przepisami. Nierzadko inwestor, który szacuje, jakie źródło ciepła będzie dla niego najtańsze, bierze pod uwagę tylko samą cenę urządzenia. A trzeba uwzględnić także np. zamontowanie stalowego wkładu kominowego, zasobnika na wodę użytkową, przerobienie instalacji wewnętrznej w kotłowni itd. To jest szereg prac, z których właściciel często nie zdaje sobie sprawy. Przy modyfikacji kotłowni wymagana jest także opinia kominiarska. Wszystko po to, by zrealizowany projekt był bezpieczny, zgodny z prawem budowlanym. O wszystkie te elementy należy zadbać.

– Ile jest prawdy w stereotypowym myśleniu, że na ocieplenie ścian najlepiej nadaje się styropian (potwierdza to potoczna obserwacja, bo wokół siebie, na okolicznych budynkach zazwyczaj widzimy okładanie ścian płatami tego właśnie materiału), a do ocieplania stropów służy przede wszystkim wełna mineralna?

– Można je stosować zamiennie. Zarówno wełna, jak i styropian są dobrymi materiałami. Przy czym ich ceny się różnią. O wyborze materiału bezpośrednio decyduje inwestor. W przeważającej części przypadków do termomodernizacji w ramach Czystego Powietrza wybierany jest materiał, który w stu procentach spełni swoją rolę, ale jednocześnie jest tańszy. Dzieje się tak, ponieważ program przeznaczony jest dla osób mniej zamożnych, które z własnych pieniędzy nie są w stanie przeprowadzić modernizacji domu. Nie ma więc powodów do przepłacania. Niemniej, technologia konkretnego budynku wymusza zastosowanie konkretnego materiału. Jest nim – przykładowo – wełna mineralna – w budynkach drewnianych.

– Jak byliśmy dziećmi, nasze babcie i mamy, przestrzegały: Ubierz czapkę, bo ciepło z organizmu ucieka przez głowę. Z budynkami jest tak samo? Pytam oczywiście pośrednio o znaczenie ocieplenia poziomego.

– Nie ma wątpliwości, że kilkadziesiąt procent ciepła ucieka górą przez niedocieplone stropy. Audytorzy to potwierdzają: Najwięcej ciepła ucieka przez ściany, strop i nieszczelne okna oraz drzwi. Przez ściany ze względu na ich powierzchnię. Dlatego też te właśnie przegrody – ściany i stropy – są najczęściej ocieplane. Jeśli budynek posiada ogrzewane poddasze, wówczas dociepleniu podlega połać dachowa. Najczęściej stosowanym w tym celu materiałem jest wełna.

– Doprecyzujmy, proszę. Pieniądze z programu można otrzymać i na ocieplenie ścian, i stropu i dachu?

– Zależy to – jak wspomniałem wyżej – od konstrukcji budynku. Pieniądze z dotacji mogą być przeznaczone na izolację przegród poziomych i pionowych oddzielających część nieogrzewaną od ogrzewanej. Jeśli poddasze nad nim jest nieogrzewane, nie ma w nim grzejników, pieniądze z dotacji można wykorzystać jedynie na docieplenie stropu, aby od tej nieogrzewanej przestrzeni strychu się oddzielić. Natomiast, jeśli poddasze jest przestrzenią użytkową, przegrodą, która je oddziela od części nieogrzewanej jest dach. I wtedy dotację można przeznaczyć na docieplenie dachu od spodu.

– Czy wymieniając okna i drzwi można docieplić budynek?

– Z pewnością można, toteż wymiana okien i drzwi mieści się w programie. W obiekcie ze starymi oknami drewnianymi, skrzynkowymi – część Czytelników może takie pamiętać z młodości – okna trzeba było przed zimą uszczelniać specjalnymi paskami gąbki albo i watą. Od tego czasu technologia poszła mocno do przodu. Sama konstrukcja okien – zarówno ram, jak skrzydeł – bardzo się zmieniła. To są wielokomorowe profile. One są sztywne i izolują. W środku jest powietrze. Jeśli uzupełnimy to okno potrójną zespoloną szybą, to ono staje się naprawdę szczelne i stanowi skuteczną barierę dla zimna. Takie okno spełnia tę samą funkcję co styropian przyklejony do ściany – izoluje od chłodu. Ostateczne o to chodzi, by współczynnik przenikalności cieplnej był taki, żeby uniemożliwił uciekanie ciepła przez okna czy drzwi. Właśnie dlatego w ramach termomodernizacji okna oraz drzwi się wymienia, aby pomieszczenia w jak największym stopniu zaizolować. Wszystkie używane do izolacji materiały, powinny posiadać parametry, które są przez program Czyste Powietrze akceptowane. Tam są konkretne wytyczne. Także dlatego przy kompleksowej modernizacji wymagany jest audytor. To on potwierdza, że wszystko, co zostanie w procesie docieplania budynku użyte sprawi, iż ten budynek stanie się naprawdę energooszczędny. Nie będzie emitował ciepła na zewnątrz. A najbardziej rzuca się w oczy, że po wykonaniu docieplenia ścian budynek zwykle wygląda jak nowy. Nie mówimy przecież tylko o izolacji, także o tynku. Jego kolor zwykle możemy wybrać. Pojawiają się także nowe parapety zewnętrzne (skoro grubość ścian się zwiększa). Słowem, nasz dom staje się piękny.

– Czego program Czyste Powietrze, gdy chodzi o termomodernizację nie obejmuje?

– Po zmianach programu w ramach dotacji nie można zamontować jako źródła ciepła urządzenia, które używa węgla jako paliwa. To oznacza, że wyeliminowane zostały kotły na ekogroszek. Pieniądze z programu są przeznaczone na termomodernizację budynku, ale nie na jego przebudowę ani rozbudowę czy remont. I jeszcze jedno ważne doprecyzowanie. Termomodernizacja w ramach Czystego Powietrza obejmuje budynki, dla których pozwolenie na budowę zostało wydane przed 2014 rokiem. Obiekty nowsze nie podlegają termomodernizacji ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Program zakłada, że budynki takie zostały wybudowane w technologii, która termomodernizacji nie wymaga. One powinny być izolowane już w trakcie budowy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama