Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 10:49
ReklamaFilplast

Piernikowe żaby wracają po 200 latach do Strzelec Opolskich

Pasjonat lokalnej historii Norbert Wacławczyk oraz Anna Korczyńska, właścicielka cukierni artystycznej, odtworzyli zapomniany przepis na Strzelecki Piernik Żaba Szczęścia. Nawiązuje on do średniowiecznej legendy. Żaby Szczęścia mają stać się ponownie lokalną atrakcją turystyczną.
Piernikowe żaby wracają po 200 latach do Strzelec Opolskich

Autor: FOT. ARCH.PRYWATNE

Tak jak Toruń słynie ze swoich pierników, tak i Strzelce miały dawniej swoje Żaby Szczęścia, które były darowane gościom, nowożeńcom, pierwszoklasistom, pojawiały się też na festynach i jarmarkach świątecznych – mówi Norbert Wacławczyk. – Kiedy odkryłem przypadkiem w starych dokumentach oryginalny przepis na ten wypiek mistrza Melwaydera, pomyślałem, że koniecznie trzeba wrócić do tej tradycji. Z taką propozycją zwróciłem się do kilku cukierników z powiatu, ale zainteresowanie wykazała tylko Anna Korczyńska. No i dzięki niej pierwsza próbna partia naszych żab rozdawana była już mieszkańcom na festynie Zakończenia Lata na Rybaczówce. Co więcej, mam zapewnienie od pani wiceburmistrz, że żaby wrócą w większej ilości jako nasz lokalny produkt i symbol.

Ten, kto uważnie rozgląda się, spacerując po Strzelcach Opolskich, z pewnością kojarzy żaby ze strzelecką fontanną przy ratuszu. Nie znalazły się na niej przypadkowo: to też nawiązanie do legendy opisującej wydarzenia z 1241 roku. Kumkanie tysięcy żab z mokradeł otaczających strzelecką kasztelanię miało podobno ostrzec wtedy mieszkańców przed skradającymi się wojskami mongolskimi.

– Informacje o budowie tej fontanny w 1927 r., o średniowiecznej legendzie i o tym, czemu znalazły się na niej cztery żaby, znalazłem w zeszytach Ernesta Morawitzkiego, lokalnego badacza historii i nauczyciela historii z Szymiszowa. Odziedziczył je po nim też nieżyjący już Karol Mutz, który przed laty pozwolił mi sfotografować ich karty i tylko dzięki temu te informacje przetrwały, bo co stało się z oryginałem, nie wiadomo – wspomina Norbert Wacławczyk. – Lokalnych legend o żabach Morawitzki spisał zresztą więcej, jedna dotyczy szymiszowskiego potoku, inna rożniątowskiego źródła, jeszcze inne studni w Zimnej Wódce i klasztoru w Jemielnicy.

W tych zeszytach Wacławczyk znalazł informację o piernikach: strzelecki mistrz Melwayder, który zasiadał też zresztą w radzie miejskiej, przygotował po raz pierwszy pierniki Żaby Szczęścia na uroczysty festyn miejski w lipcu 1846 roku. Zbierano na nim pieniądze na odbudowę ratusza po pożarze. Żaby stały się odtąd znanym strzeleckim wyrobem piekarniczym.

FOT. ARCH.PRYWATNE

 

Te informacje były ważne, ale prawdziwie przełomowym odkryciem Wacławczyka okazała się unikatowa receptura na Żabę Szczęścia. To nie jest piernik jak inne, ma wyjątkowy smak i składniki, których zdobycie we współczesnych czasach było sporym wyzwaniem dla Anny Korczyńskiej, ale dała radę. Przepis, forma wypieku oraz nazwa zostały już zgłoszone do radcy patentowego. Wyłączność na „produkcję” żab ma Anna Korczyńska. Cukierniczka nie może zdradzać szczegółów, ale jak się dowiedzieliśmy, jednym ze składników jest woda różana, która nadaje piernikom unikatowy smak.

Pod koniec sierpnia Anna Korczyńska i Norbert Wacławczyk spotkali się w strzeleckim ratuszu z wiceburmistrz Izabelą Leś-Borkowską, aby porozmawiać o zasadach wykorzystania Żab Szczęścia w działaniach promocyjnych gminy. Póki co konkretne ustalenia i decyzje finansowe jeszcze nie zapadły, ale rozmowy będą kontynuowane. Otrzymaliśmy jednak zapewnienie, że strzeleckie pierniki powrócą, a wraz z nimi prawdopodobnie wydane zostaną również ilustrowane bajki o strzeleckich żabach autorstwa Norberta Wacławczyka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego".

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama