Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 11:40
ReklamaFilplast

Elektrownie wiatrowe. Plusy przysłaniają minusy

W miarę jak świat dąży do zrównoważonego rozwoju i redukcji emisji dwutlenku węgla, wiatraki stają się coraz bardziej popularnym rozwiązaniem. Jak każda technologia, mają swoje "za" i "przeciw".
Elektrownie wiatrowe. Plusy przysłaniają minusy
Turbiny wiatrowe nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzkiego w kontekście oddziaływań elektromagnetycznych i wibracyjnych, o ile przestrzega się podstawowych środków ostrożności.

Inwestycja w budowę farmy wiatrowej obejmuje wiele różnych kosztów. Najważniejszym składnikiem jest sama turbina wiatrowa, której cena może wynosić od 2 do nawet 5 milionów złotych. Dodatkowe koszty obejmują budowę fundamentów, dróg dojazdowych oraz infrastruktury przyłączeniowej.

Przyjmuje się, że koszt instalacji 1 MW mocy w elektrowni wiatrowej to około 4-6 milionów złotych. Oznacza to, że inwestycja w farmę o mocy 20 MW wynosi od 80 do 120 milionów złotych. Chociaż początkowy wydatek jest wysoki, zwraca się on w ciągu kilku lat dzięki sprzedaży wyprodukowanej energii elektrycznej.

Elektrownie wiatrowe – wiatraki nad głowami? To mit!

Energetyka wiatrowa oferuje liczne korzyści, zarówno ekologiczne, jak i ekonomiczne. Choć istnieją pewne wyzwania i kontrowersje, wiele z nich opiera się na mitach i nieporozumieniach. Co ważne, według ustawy o inwestycjach w zakresie farm wiatrowych, nie trzeba obawiać się wiatraka „nad głową”.

„W przypadku lokalizowania, budowy lub przebudowy elektrowni wiatrowej odległość tej elektrowni od budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej jest równa lub większa od dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej, chyba że plan miejscowy określa inną odległość, wyrażoną w metrach, jednak nie mniejszą niż 700 metrów” – czytamy w ustawie.

Elektrownie wiatrowe to zagrożenie dla ludzi i zwierząt. To mit!

Polska Akademia Nauk wydała w ubiegłym roku publikację w sprawie bezpieczeństwa farm wiatrowych. W kwestii dźwięków emitowanych przez turbiny wiatrowe większość naukowców jest zgodna, że brak jednoznacznych dowodów na negatywny wpływ hałasu, w tym infradźwięków, na zdrowie lub samopoczucie człowieka. Turbiny wiatrowe nie stanowią również zagrożenia dla zdrowia ludzkiego w kontekście oddziaływań elektromagnetycznych i wibracyjnych, o ile przestrzega się podstawowych środków ostrożności.

– Lądowa energetyka wiatrowa ma wszelkie predyspozycje do tego, by stać się odpowiedzią zarówno na kryzys gospodarczy, jak i klimatyczny. Co więcej, może być głównym filarem transformacji energetycznej kraju, przed którą stoi Polska – mówi członek Komitetu Elektrotechniki PAN, prof. dr hab. inż. Piotr Kacejko.

Dźwięki turbin wiatrowych nie mają negatywnego wpływu na ludzi. Większość naukowców zgadza się, że brak jednoznacznych dowodów wskazuje na to, iż hałas, w tym infradźwięki generowane przez turbiny wiatrowe, nie wywiera szkodliwego wpływu na zdrowie lub samopoczucie ludzi. Turbiny wiatrowe również nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzkiego w kontekście oddziaływań elektromagnetycznych i wibracyjnych, pod warunkiem przestrzegania podstawowych środków ostrożności.

– Mówimy o wpływie farm wiatrowych na człowieka, ale zależy nam także na zwierzętach, które żyją w bezpośrednim otoczeniu takich farm na lądzie. I tu jesteśmy bardzo bezpieczni. Jeżeli chodzi o ptaki, nietoperze – dzisiaj dysponujemy pełnymi systemami odstraszania, ochrony właśnie od tego typu zagrożeń, które mogą wynikać dla ptaków, które przelatują przez farmy wiatrowe. A przede wszystkim, zanim taka farma wiatrowa powstanie – robimy wielomiesięczne badania, które powodują, że w korytarzach przelotowych ptaków po prostu nie lokalizujemy farm wiatrowych. Bardzo nam na tym po prostu zależy – mówił podczas konferencji prasowej inaugurującej kampanię „Płyniemy z wiatrem” Janusz Gajowiecki, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Wiatraki pozytywnie wpływają na gospodarkę. To fakt

Inwestycje w farmy wiatrowe przynoszą korzyści lokalnym społecznościom, w tym wzrost wpływów podatkowych, tworzenie miejsc pracy oraz dodatkowe źródła dochodów dla właścicieli gruntów, na których są instalowane turbiny. Wpływy z podatków mogą być wykorzystane na poprawę infrastruktury, edukacji oraz usług publicznych, co przyczynia się do podniesienia jakości życia mieszkańców. Tworzenie miejsc pracy, zarówno podczas budowy, jak i w późniejszym okresie utrzymania farm wiatrowych, ma również pozytywny wpływ na lokalne gospodarki.

Zrównoważony rozwój i redukcja emisji. To fakt

Energia wiatrowa przyczynia się do zrównoważonego rozwoju poprzez redukcję emisji dwutlenku węgla i innych szkodliwych substancji, które są charakterystyczne dla konwencjonalnych źródeł energii, takich jak węgiel i gaz. Wykorzystanie energii wiatru pozwala na zmniejszenie zależności od paliw kopalnych, co jest kluczowe w walce ze zmianami klimatycznymi. Ponadto, rozwój energetyki wiatrowej wspiera cele zrównoważonego rozwoju ONZ. Takie jak zapewnienie dostępu do przystępnej cenowo, niezawodnej, zrównoważonej i nowoczesnej energii dla wszystkich.

Farmy wiatrowe w Polsce. Wiatraki obniżają wartość nieruchomości. To mit!

Często można usłyszeć, że obecność farm wiatrowych obniża wartość pobliskich nieruchomości. Jednak badania przeprowadzone w różnych krajach wskazują, że wpływ farm wiatrowych na ceny nieruchomości jest minimalny lub wręcz niezauważalny. W niektórych przypadkach, gdzie społeczności czerpią bezpośrednie korzyści finansowe z obecności wiatraków, wartość nieruchomości może nawet wzrosnąć. Przepisy regulujące lokalizację turbin wiatrowych zapewniają, że są one usytuowane w odpowiedniej odległości od domów, co minimalizuje ich wpływ na lokalne nieruchomości.

Wiatraki są głośne i przeszkadzają w codziennym życiu. To mit

Kolejnym mitem jest przekonanie, że turbiny wiatrowe są głośne i zakłócają codzienne życie mieszkańców. Nowoczesne turbiny wiatrowe są zaprojektowane w taki sposób, aby generować minimalny hałas. Hałas emitowany przez turbiny wiatrowe zazwyczaj mieści się w granicach dopuszczalnych norm i jest porównywalny do dźwięków naturalnych, takich jak szum wiatru czy liści. Przestrzeganie przepisów dotyczących odległości od budynków mieszkalnych dodatkowo redukuje możliwość zakłócania spokoju mieszkańców.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama