Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 20:15
Reklama
Reklama

Elektrownie wiatrowe. Plusy przysłaniają minusy

W miarę jak świat dąży do zrównoważonego rozwoju i redukcji emisji dwutlenku węgla, wiatraki stają się coraz bardziej popularnym rozwiązaniem. Jak każda technologia, mają swoje "za" i "przeciw".
Elektrownie wiatrowe. Plusy przysłaniają minusy
Turbiny wiatrowe nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzkiego w kontekście oddziaływań elektromagnetycznych i wibracyjnych, o ile przestrzega się podstawowych środków ostrożności.

Inwestycja w budowę farmy wiatrowej obejmuje wiele różnych kosztów. Najważniejszym składnikiem jest sama turbina wiatrowa, której cena może wynosić od 2 do nawet 5 milionów złotych. Dodatkowe koszty obejmują budowę fundamentów, dróg dojazdowych oraz infrastruktury przyłączeniowej.

Przyjmuje się, że koszt instalacji 1 MW mocy w elektrowni wiatrowej to około 4-6 milionów złotych. Oznacza to, że inwestycja w farmę o mocy 20 MW wynosi od 80 do 120 milionów złotych. Chociaż początkowy wydatek jest wysoki, zwraca się on w ciągu kilku lat dzięki sprzedaży wyprodukowanej energii elektrycznej.

Elektrownie wiatrowe – wiatraki nad głowami? To mit!

Energetyka wiatrowa oferuje liczne korzyści, zarówno ekologiczne, jak i ekonomiczne. Choć istnieją pewne wyzwania i kontrowersje, wiele z nich opiera się na mitach i nieporozumieniach. Co ważne, według ustawy o inwestycjach w zakresie farm wiatrowych, nie trzeba obawiać się wiatraka „nad głową”.

„W przypadku lokalizowania, budowy lub przebudowy elektrowni wiatrowej odległość tej elektrowni od budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej jest równa lub większa od dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej, chyba że plan miejscowy określa inną odległość, wyrażoną w metrach, jednak nie mniejszą niż 700 metrów” – czytamy w ustawie.

Elektrownie wiatrowe to zagrożenie dla ludzi i zwierząt. To mit!

Polska Akademia Nauk wydała w ubiegłym roku publikację w sprawie bezpieczeństwa farm wiatrowych. W kwestii dźwięków emitowanych przez turbiny wiatrowe większość naukowców jest zgodna, że brak jednoznacznych dowodów na negatywny wpływ hałasu, w tym infradźwięków, na zdrowie lub samopoczucie człowieka. Turbiny wiatrowe nie stanowią również zagrożenia dla zdrowia ludzkiego w kontekście oddziaływań elektromagnetycznych i wibracyjnych, o ile przestrzega się podstawowych środków ostrożności.

– Lądowa energetyka wiatrowa ma wszelkie predyspozycje do tego, by stać się odpowiedzią zarówno na kryzys gospodarczy, jak i klimatyczny. Co więcej, może być głównym filarem transformacji energetycznej kraju, przed którą stoi Polska – mówi członek Komitetu Elektrotechniki PAN, prof. dr hab. inż. Piotr Kacejko.

Dźwięki turbin wiatrowych nie mają negatywnego wpływu na ludzi. Większość naukowców zgadza się, że brak jednoznacznych dowodów wskazuje na to, iż hałas, w tym infradźwięki generowane przez turbiny wiatrowe, nie wywiera szkodliwego wpływu na zdrowie lub samopoczucie ludzi. Turbiny wiatrowe również nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzkiego w kontekście oddziaływań elektromagnetycznych i wibracyjnych, pod warunkiem przestrzegania podstawowych środków ostrożności.

– Mówimy o wpływie farm wiatrowych na człowieka, ale zależy nam także na zwierzętach, które żyją w bezpośrednim otoczeniu takich farm na lądzie. I tu jesteśmy bardzo bezpieczni. Jeżeli chodzi o ptaki, nietoperze – dzisiaj dysponujemy pełnymi systemami odstraszania, ochrony właśnie od tego typu zagrożeń, które mogą wynikać dla ptaków, które przelatują przez farmy wiatrowe. A przede wszystkim, zanim taka farma wiatrowa powstanie – robimy wielomiesięczne badania, które powodują, że w korytarzach przelotowych ptaków po prostu nie lokalizujemy farm wiatrowych. Bardzo nam na tym po prostu zależy – mówił podczas konferencji prasowej inaugurującej kampanię „Płyniemy z wiatrem” Janusz Gajowiecki, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Wiatraki pozytywnie wpływają na gospodarkę. To fakt

Inwestycje w farmy wiatrowe przynoszą korzyści lokalnym społecznościom, w tym wzrost wpływów podatkowych, tworzenie miejsc pracy oraz dodatkowe źródła dochodów dla właścicieli gruntów, na których są instalowane turbiny. Wpływy z podatków mogą być wykorzystane na poprawę infrastruktury, edukacji oraz usług publicznych, co przyczynia się do podniesienia jakości życia mieszkańców. Tworzenie miejsc pracy, zarówno podczas budowy, jak i w późniejszym okresie utrzymania farm wiatrowych, ma również pozytywny wpływ na lokalne gospodarki.

Zrównoważony rozwój i redukcja emisji. To fakt

Energia wiatrowa przyczynia się do zrównoważonego rozwoju poprzez redukcję emisji dwutlenku węgla i innych szkodliwych substancji, które są charakterystyczne dla konwencjonalnych źródeł energii, takich jak węgiel i gaz. Wykorzystanie energii wiatru pozwala na zmniejszenie zależności od paliw kopalnych, co jest kluczowe w walce ze zmianami klimatycznymi. Ponadto, rozwój energetyki wiatrowej wspiera cele zrównoważonego rozwoju ONZ. Takie jak zapewnienie dostępu do przystępnej cenowo, niezawodnej, zrównoważonej i nowoczesnej energii dla wszystkich.

Farmy wiatrowe w Polsce. Wiatraki obniżają wartość nieruchomości. To mit!

Często można usłyszeć, że obecność farm wiatrowych obniża wartość pobliskich nieruchomości. Jednak badania przeprowadzone w różnych krajach wskazują, że wpływ farm wiatrowych na ceny nieruchomości jest minimalny lub wręcz niezauważalny. W niektórych przypadkach, gdzie społeczności czerpią bezpośrednie korzyści finansowe z obecności wiatraków, wartość nieruchomości może nawet wzrosnąć. Przepisy regulujące lokalizację turbin wiatrowych zapewniają, że są one usytuowane w odpowiedniej odległości od domów, co minimalizuje ich wpływ na lokalne nieruchomości.

Wiatraki są głośne i przeszkadzają w codziennym życiu. To mit

Kolejnym mitem jest przekonanie, że turbiny wiatrowe są głośne i zakłócają codzienne życie mieszkańców. Nowoczesne turbiny wiatrowe są zaprojektowane w taki sposób, aby generować minimalny hałas. Hałas emitowany przez turbiny wiatrowe zazwyczaj mieści się w granicach dopuszczalnych norm i jest porównywalny do dźwięków naturalnych, takich jak szum wiatru czy liści. Przestrzeganie przepisów dotyczących odległości od budynków mieszkalnych dodatkowo redukuje możliwość zakłócania spokoju mieszkańców.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama