Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 00:23
Reklama

Mieszkańców ul. Zielonej i Kupieckiej w Strzelcach Opolskich zalewają fekalia

Mieszkańcy ulic Zielonej i Kupieckiej w Strzelcach Opolskich są rozżaleni, bo problemy, z jakimi borykają się, trwają od dziesięcioleci. Na ostatniej sesji jedna z radnych złożyła w tej sprawie interpelację, wnioskując o przebudowę infrastruktury.
Mieszkańców ul. Zielonej i Kupieckiej w Strzelcach Opolskich zalewają fekalia
Pompę mam tu zawsze w gotowości - pokazuje Marcela Sładek. - Ścieków czasem mam tu na metr

Autor: BES

Po burzach zalewają nas fekalia, a miasto nie planuje przebudowy

Radna Irena Kaczmarek na sesji 25 lipca złożyła interpelację w sprawie wykonania odwodnienia dwóch problematycznych ulic oraz wymiany "zdegradowanej” nawierzchni. Jak argumentuje, system tamtejszej kanalizacji pochodzi z lat 60. i 70. Podobnie zresztą jest z chodnikami i jezdnią. Czas w tym miejscu się zatrzymał.

- Jesteśmy zapomnianą częścią miasta, wszędzie są modernizacje i remonty, tylko u nas nic. Petycji i próśb było już wiele. Nie wierzę, że tym razem coś to pomoże, choć władza się zmieniła, więc jest jakiś mały cień nadziei, po prostu u nas chyba nie mieszka nikt ważny - mówi gorzko Marcela Sładek z ulicy Zielonej. - Po dużych ulewach kanalizacja miejska wybija, czasem mam fontannę w ogrodzie wysoką na metr, a leci wszystko: kupy, papier toaletowy, zużyte podpaski, spleśniałe resztki jedzenia, jakie ludzie wrzucają do toalet. Burzówka zresztą też wybija. Ulicą płynie dosłownie rzeka. Nasze chodniki też wołają o pomstę do nieba, odkąd je wybudowali, nie były ani razu choćby naprostowane. A ulice? Łata na łacie, szkoda słów...

Sytuacja na Zielonej i Kupieckiej jest tak trudna, że ludzie, którzy tam mieszkają, nie trzymają samochodów w garażach, jeśli są one poniżej gruntu. Większość ma też własne pompy "w ciągłej gotowości”, by nie być zdanym na pomoc strażaków. No i pozatykane odpływy - na wszelki wypadek. Bywało, że poziom wody z fekaliami w domach  wynosił około metra. To nie tylko problem odpompowania, ale także każdorazowo osuszania, dezynfekcji, odgrzybiania, zniszczonych sprzętów, korozji aut... Każdy radzi sobie, jak może.

- Ja mam odpływ w domu zatkany szmatami: woda oczywiście przeleci, ale kał czy podpaski już nie przejdą - pokazuje pani Marcela. - Jeden z sąsiadów wybudował sobie takie kratki ze studzienką, żeby wodę zatrzymać, ale widziałam, że i tak go zalewa. Inny podwyższył cały teren i zaporę z worków układa, ale raz wody było tak dużo, że poszła bokiem przez nieużytki i aż zalało market Sinsay na ulicy Budowlanych. Potem go oskarżali, że niby to przez niego, a człowiek przecież ma prawo dobytku swego bronić.

W opinii mieszkańców przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt mała przepustowość rur. Kiedy budowano kanalizację, było tu tylko kilkanaście domów. Im więcej ich przybywało, tym było gorzej. Parę lat temu problem się nieco zmniejszył, gdy przebudowano kanalizację dla pobliskich bloków. Ale nie zniknął.

- Na innych ulicach, wszędzie dookoła rury powymieniali, a co się dzieje z naszymi, strach pomyśleć: nie tylko z kanalizacją, ale również z wodociągami, bo ciśnienie jest bardzo słabe, no i najbardziej to boję się o gazociąg - wymienia Małgorzata Spychała z Kupieckiej. - A ten nasz asfalt? Chodniki? Ruina. Na wioskach wszędzie jest lepszy. Nie wiem, dlaczego jesteśmy wciąż pomijani w planie remontów.

Jak słyszymy od mieszkańców, już dziesięć lat temu, jeszcze za rządów poprzedniego burmistrza Tadeusza Goca, obiecywano im modernizację i nic. Obecny burmistrz Strzelec Opolskich, Jan Wróblewski, do którego złożona została interpelacja, nie odpowiedział jeszcze na nią radnej Kaczmarek.

Jako redakcja zwróciliśmy się w tej sprawie do strzeleckich urzędników. Zapytaliśmy, jakie są możliwości miasta wykonania modernizacji tych ulic w zakresie systemu kanalizacji i nawierzchni jezdni i chodników - zarówno finansowe (czy znane są koszty zadania), jak i czasowe (jaki termin byłby możliwy). Odpowiedź, jaką uzyskaliśmy, w zasadzie nie wyjaśniła jednak nic.

- Temat poruszony w interpelacji radnej Ireny Kaczmarek jest skomplikowany i wymaga głębszej analizy - wyjaśnia wiceburmistrz Mariusz Kurzeja. - To nie tylko kwestia aktualnych możliwości finansowych gminy związanych z wymianą nawierzchni dróg i chodników, ale przede wszystkim uwarunkowań technicznych dotyczących zagospodarowania wód opadowych i roztopowych w ciągu ulicy Zielonej. Mając na uwadze te trudności, na ten moment trudno określić wartość takiego zadania.

A zatem... do sprawy wrócimy. Poczekamy aż urzędnicy przeanalizują uwarunkowania techniczne i konieczny zakres prac. Oby zdążyli do czasu, gdy będzie konstruowany budżet gminy na 2025 rok.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama