Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 05:45
ReklamaFilplast

Strażacy z OSP Raszowa będą mieli nowy wóz. Kiedy trafi do jednostki?

Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Raszowej będą mieli nowy wóz strażacki. Rozstrzygnięto już przetarg na zakup pojazdu oraz podpisano umowę z dostawcą. Do jednostki, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, trafi za kilka miesięcy. Jak przyznają strażacy, to spełnienie marzeń.
Strażacy z OSP Raszowa będą mieli nowy wóz. Kiedy trafi do jednostki?
34-letni wóz strażaków z Raszowej. Wkrótce jego miejsce zajmie nowy. Trzeba tylko chwilkę poczekać, aż zaparkuje w garażu...

Autor: OSP Raszowa

Strażacy z OSP w Raszowej będą mieli nowy wóz strażacki

Druhowie z Raszowej dysponują obecnie trzema wozami. - To średni samochód ratowniczo-gaśniczy Iveco Magirus z 1990 roku, lekki samochód ratowniczo-gaśniczy Ford Transit z 2003 roku oraz lekki samochód kwatermistrzowski z 2017 roku - wymienia Marcin Murlowski, prezes OSP w Raszowej. - Gdy spojrzymy na datę, od razu widzimy, który z pojazdów chcemy wymienić. Iveco Magirus ma już 34 lata.

Wóz jest bardzo ważnym elementem działalności strażaków. W związku z tym Zarząd Miejsko-Gminny Związku OSP Rzeczypospolitej Polskiej w Leśnicy podjął decyzję o kolejności wymiany pojazdów we wszystkich jednostkach działających na terenie gminy Leśnica.

- W ubiegłym roku został zakupiony nowy samochód dla OSP Wysoka, a następną jednostką w kolejce jest właśnie OSP Raszowa - mówi Marcin Murlowski. - To absolutne spełnienie marzeń, zwłaszcza, że będzie to marka samochodu, o której marzyliśmy, odkąd pamiętam, czyli Scania. W przyszłym roku nasza jednostka będzie obchodziła 100-lecie, więc nowy wóz będzie wymarzonym prezentem na okrągłe urodziny.

Pozyskanie samochodu wcale nie należy do najłatwiejszych. Trzeba przede wszystkim znaleźć środki i szczegółowo obeznać się w temacie.

- To spore przedsięwzięcie, ponieważ nasz wóz będzie kosztował dokładnie 1 496 049 zł - wskazuje prezes OSP w Raszowej. - Cała przygoda zaczęła się od Łukasza Jastrzembskiego, burmistrza Leśnicy, który przeznaczył na zakup pojazdu wkład własny gminy w wysokości 600 tys. zł. Do tego był potrzebny nasz wkład finansowy, który oszacowaliśmy na 120 tys. zł. Następie zgłosiliśmy potrzebę zakupu do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich. Po długim czasie oczekiwania otrzymaliśmy informację o dofinansowaniu rządowym w wysokości 480 tys. zł. Później czekały nas wizyty w firmach, które zajmują się produkcją samochodów pożarniczych, zbieranie ofert, wizyty w jednostkach, które niedawno zakupiły nowe wozy (m.in. OSP Jemielnica), oraz napisanie szczegółowej specyfikacji w taki sposób, aby nowy pojazd spełniał nasze wszystkie oczekiwania. Kolejnym krokiem było rozpisanie przetargu, przy którym kawał dobrej roboty wykonała Danuta John z Urzędu Miejskiego w Leśnicy.

Przetarg został już rozstrzygnięty. Podpisano też umowę z wykonawcą, którym została firma Wiss Samochody Specjalne z Bielska-Białej. Przed druhami z Raszowej jest jednak jeszcze parę kroków.

- Pozostaje zdobycie brakującej kwoty w wysokości około 175 tys. zł - mówi Marcin Murlowski. - To nie lada wyzwanie, gdyż suma, którą musimy uzbierać, nie jest najmniejsza, ale mam nadzieję, że z pomocą lokalnych firm i instytucji, a także mieszkańców Raszowej, na których zawsze w takich chwilach możemy liczyć, wszystko się uda. Obecnie trwają liczne rozmowy i negocjacje oraz pisanie wielu wniosków do fundacji, firm czy instytucji.

Strażacy nowym samochodem będą mogli cieszyć się najprawdopodobniej za kilka miesięcy.

- Zgodnie z umową, wykonawca musi dostarczyć nowy wóz do 15 grudnia 2024 roku - precyzuje prezes OSP w Raszowej. - Mamy nadzieję, że wszystko przebiegnie bez komplikacji, wykonawca wywiąże się z umowy, a my do tego czasu zdobędziemy brakujące środki.

Jaki pojazd trafi do jednostki?

- Będzie to wóz uniwersalny z napędem 4 na 4 i zbiornikiem wodnym o pojemności 3000 l - mówi Marcin Murlowski. - Będzie to zarazem nasz samochód pierwszowyjazdowy, dlatego musi być wszechstronny, odpowiednio wyposażony i przystosowany do prowadzenia różnych działań. Co ważne, z pewnością usprawni akcje, pozwoli szybciej dotrzeć do poszkodowanych i zdecydowanie podniesie komfort oraz bezpieczeństwo druhów.

W związku z zakupem nowego pojazdu OSP w Raszowej postanowiła sprzedać swój dotychczasowy wóz Iveco Magirus. Jednostka zaprasza wszystkich zainteresowanych do kontaktu.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama