Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 13:50
ReklamaFilplast

Trwają żniwa. Jak dotąd tegoroczne plony nie są najlepsze

W powiecie strzeleckim trwają żniwa. Większość rolników skosiła już rzepak oraz jęczmień ozimy, ale przed nimi jeszcze sporo pracy. Pod ostrze muszą wziąć pszenicę, żyto czy owies. Ciągle spoglądają też na pogodę, która lubi być kapryśna. Pierwsze zebrane plony nie są tak dobre, jak w poprzednich latach.
Trwają żniwa. Jak dotąd tegoroczne plony nie są najlepsze
Rolnicy z powiatu strzeleckiego wykorzystują każdy skrawek ładnej pogody, żeby wykonać jak najwięcej prac na polu

Trwają żniwa. Jak dotąd tegoroczne plony nie są najlepsze

Żniwa to dla rolników jeden z najbardziej intensywnych, a zarazem najważniejszych okresów w roku. Tegoroczne m.in. ze względu na wyjątkowo ciepłe zimowe oraz wiosenne miesiące (np. luty, jak wskazywali eksperci, był najcieplejszy od ponad 100 lat) zaczęły się wcześniej niż zwykle. Kombajny na Opolszczyźnie, w tym również w gminach powiatu strzeleckiego, już od jakiegoś czasu pracują na polach, choć jeszcze nie wszędzie na pełnych obrotach. Hamulcem dla wielu gospodarzy była pogoda, a dokładniej deszcze, które szczególnie dały się we znaki w zeszłym tygodniu.

Rzepak i jęczmień ozimy na pierwszy ogień

Rolnicy m.in. w gminie Ujazd czy gminie Leśnica mają za sobą zbiór rzepaku i jęczmienia ozimego, czyli "małe żniwa". Jak oceniają, plony nie są najlepsze.

- Patrząc na poprzednie lata, zbiory np. rzepaku są bardzo niskie, w niektórych przypadkach niższe nawet o 40 procent - mówi Marek Gruntowski, członek rady powiatowej Izby Rolniczej w Opolu z gminy Ujazd. - Starty spowodowane są głównie przyśpieszonym o dwa, a nawet trzy tygodnie okresem wegetacji oraz przymrozkami, które dotarły do nas w kwietniu. Oczywiście, wszystko zależy też od odmiany rzepaku. Wcześniejsze odmiany bardzo przemarzły, a późniejsze z racji tego, że kwitły trochę później, zdołały się bardziej uchronić.

- U nas też nie jest za ciekawie - ocenia jeden z rolników z Lichyni. - Zawsze mogło być lepiej, choć patrząc na pogodę, z którą się mierzyliśmy, nie możemy aż tak narzekać.

Sytuacja podobnie wygląda z jęczmieniem ozimym.

- Plony są bardzo mizerne - mówi Rafał Wycisło, członek rady powiatowej Izby Rolniczej w Opolu z gminy Jemielnica, który również zwraca uwagę na kwietniowe mrozy. - Mrozy, a dodatkowo tereny piaszczyste, na których położona jest gmina Jemielnicy, zredukowały zbiory o połowę. Kumulacja słabszych ziem i minusowych temperatur naprawdę nie podziałała za dobrze.

- Jest gorzej, zdecydowanie gorzej niż w poprzednich latach - stwierdza jeden z rolników ze Starego Ujazdu. - Dla przykładu, jeśli w zeszłym roku zebraliśmy 10 ton jęczmienia z 1 hektara, to w tym roku były to tylko 4 tony z 1 hektara. Różnica jest kolosalna.

Żeby poszło z górki, musi dopisać pogoda

Większość gospodarzy (ci, którzy zbierali tylko zboża ozime w większości zakończyli już żniwa) czekają kolejne dni i tygodnie wytężonej pracy.

- Bardzo liczymy, że dopisze pogoda, bo wtedy będziemy mogli wyjechać i w pełni oddać się pracy - mówi rolnik z Lichyni. - Gdy kosiliśmy w zeszłym tygodniu, z pola przeganiał nas deszcz, więc mamy nadzieję, że teraz będzie lepiej.

- Zawsze z niecierpliwością spoglądamy w prognozy pogody, bo od niej zależy wszystko - potwierdza Marek Gruntkowski. - Jeśli nie sprzyja, prace, niestety, się przeciągają.

Rolnicy mają przed sobą "duże żniwa", podczas których wezmą pod ostrze m.in. pszenicę, żyto, pszenżyto czy owies, choć niektórzy już z nimi wystartowali.

- Udało mi się skosić trochę pszenicy - mówi rolnik ze Starego Ujazdu. - Jest nadzieja, bo w przeciwieństwie do rzepaku i jęczmienia ozimego, plony wyglądają dużo lepiej.

Długość żniw będzie zależała od wspomnianej już pogody. Prognozy zapowiadają cieplejsze dni, więc oby kombajny mogły ruszyć pełną parą na pola.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama